Szpilki odchodzą w zapomnienie!

Pierwsze pogłoski o wielkim powrocie płaskiego obuwia pojawiły się pod koniec września a po nowojorskim tygodniu mody jedno jest pewne - wiosną "obniżamy loty".

Bardzo dużo mówi się o modzie kryzysowej, która przybrała zupełnie inne oblicze niż wielu się spodziewało. Zamiast prostoty i klasyki projektanci promują bogate, ozdobne i bardzo wytworne stroje, materiały oraz fasony. Futra, skóry i niebotycznie wysokie szpilki mają sprawiać, że kobieta poczuje się szykowna i piękna. Jednak z drugiej strony ta prostota musiała się pojawić, bowiem zawsze są dwie strony trendu, by równowaga została utrzymana. Stąd zapewne odejście od szpilek i zwrócenie się w stronę płaskiego obuwia. Baleriny, które królują na ulicach bardzo rzadko pojawiały się na wybiegach. Powszechna była opinia, że najlepszym dodatkiem do wieczorowego lub uroczystego stroju są szpilki. Anna Wintour nie tolerowała, gdy jej pracownice nie nosiły butów na wysokim obcasie a w lipcu pojawiła się na imprezie 2009 Hampton Designer Showcase w klapkach zamiast jej tradycyjnych szpilek od Manolo Blahnika. Jest to zapowiedź zmian.

Płaskie obuwie promują Marc Jacobs, Jimmy Choo, Viktor & Rolf i Christian Louboutin. W kolekcjach na jesień/zimę 2009 znalazły się tenisówki (Lanvin), kozaki na płaskiej podeszwie, baletki (Jimmy Choo dla H&M) i oxfordy, jednak największe zmiany przyjdą wraz z wiosną. Już po obejrzeniu kolekcji restortowych można było zauważyć odejście od wysokich obcasów. Francisco Costa wybrał dla swoim modelek buty na płaskiej podeszwie do swojej prezentacji Cruise 2010. Nawet w kolekcji YSL, domu mody, który rozpoczął szaleństwo platform widoczne jest obniżenie wysokości. Tydzień mody w Nowym Jorku dodał kolejne dowody na poparcie tezy, że wysokości obcasów się zmniejszają. Marc Jacobs w obu swoich liniach postawił na płaskie podeszwy i zamiast wysokich obcasów wybrał niskie platformy.

Do Anny Wintour, byłej zatwardziałej fanki wysokich obcasów, dołączyły kolejne redaktorki modowe. Carine Roitfeld, znana ze swojej postawy i uwielbienia dla obcasów, została przyłapana w butach na płaskiej podeszwie na uroczystym lunchu w Cannes. Meredith Melling Burke (US Vogue) i Giovanna Battaglia (L'Uomo Vogue) dwie zapalone miłośniczki szpilek również pojawiły się w butach na niskich obcasach. Stopniowo dołączają do nich kolejne.

Jest wiele argumentów przeciwko butom na wysokim obcasie. Są niezdrowe a ich noszenie przez kilkanaście godzin non stop przyczynia się do powstawania żylaków, halluksów i zwyrodnień kręgosłupa. W dodatku bardzo często szpilki bywają źle zaprojektowane, ponieważ od zdrowia ważniejsza jest estetyka i to, by dobrze wyglądały na nodze. Pojawiają się opinie, ze kobiety w pogoni za ideałem piękna, dla długich, smukłych nóg, wyrzekają się wygody. Najwyższy czas by nikogo nie dziwiło, że na uroczystej imprezie pojawi się osoba, która po prostu woli buty na płaskiej podeszwie. Projektanci wreszcie zareagowali na to, co tak naprawdę nosi ulica. Szpilki są oczywiście piękne, dodają seksapil a dla wielu kobiet to obowiązkowy element stroju, jednak nie dajmy się zwariować. Możemy brać przykład z Michelle Obamy, czy Carli Bruni, które zrezygnowały z niebotycznie wysokich obcasów a mimo to nadal wyglądają szykownie i elegancko.

Nadchodzące sezony będą "płaskie", a my "zejdziemy na ziemię". Czas zająć się przyziemnymi sprawami i walką z kryzysem. Zamiast udawać, że jest dobrze i pławić się w bogactwie, czy przepychu trzeba zacisnąć pasa, postawić na klasykę i stać się bardziej świadomym konsumentem. Takie jest przesłanie nadchodzącej wiosny/lato 2010.

Karolina Lewczuk (Karolina L.)

Historia kobiecości: wysokie obcasy

Czytaj w Znam.to: Cześć! Jestem z Ministerstwa Dziwnych Kroków!

Więcej o: