Retusz w reklamie Burberry

Fani mody są coraz bardziej podejrzliwi. Dokładnie oglądają zdjęcia i wytykają każde niedociągnięcie, czy widoczne ślady retuszu. Teraz na świeczniku jest firma Burberry, która oskarżana jest o błąd grafików.

Pisaliśmy już o tym, że młodziutka aktorka Emma Watson po raz kolejny wzięła udział w kampanii angielskiej marki Burberry. Gwiazda razem ze swoim bratem Alexem została sfotografowana przez Mario Testino. Razem z nimi w kampanii wzięły też udział inne, wschodzące gwiazdy, jak Max Hurd, George Craig i Matt Gilmour.

kampania Burberry wiosna/lato 2010

Zdjęcia są piękne. Białe, bogato zdobione ściany i misterne ornamenty doskonale komponują się z klasycznymi płaszczami Burberry. Młodzi modele wyglądają dostojnie i szykownie. Ryzykowna decyzja o tym, by projekty marki, która kojarzy się z elegancją, tradycją i angielskim szykiem reklamowały wschodzące gwiazdy miała na celu przyciągnięcie do sklepów młodszych konsumentów. Przedstawiciele firmy założyli, że stali klienci się nie odwrócą od nich z tego powodu. Czy słusznie, zobaczymy. Tymczasem błąd grafików, albo osób akceptujących zdjęcia może kosztować markę szacunek.

Marka z taką tradycją, jak angielski Burberry nie powinna kojarzyć się z Photoshopem. Nieudany retusz nie powinien mieć miejsca. Pewne rzeczy robi się dla rozgłosu, ale w przypadku tej firmy taki rozgłos może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Nie wiem, czy to prestiż, czy wartości jakie kojarzą mi się z tą marką sprawiają, że jestem aż tak krytyczna, bo przecież błędy każdemu się zdarzają, ale od najlepszych powinno się wymagać najlepszego a jedno ze zdjęć Emmy Watson do takich nie należy.

kampania Burberry wiosna/lato 2010

Nie chodzi o to, żeby bojkotować Photoshopa. Większość zdjęć jest podawana obróbce i niektórzy robią to też z prywatnymi zdjęciami wrzucanymi na popularne serwisy społecznościowe. Istnieje takie narzędzie, więc czemu mielibyśmy go nie używać? Jeśli aktorce tuż przed samą sesją popsuje się cera, to czemu redakcja miałaby tego nie zmienić? Jednak jeśli już ktoś podejmuje się takiego działania, zwłaszcza profesjonalnego retuszu zdjęć, które mają reklamować najnowszą kolekcję, to warto robić to uważnie. Na jednej z fotografii (wyżej) z kampanii Burberry na wiosnę/lato 2010 noga Emmy Watson niespodziewanie znika. Na kolejnej (niżej) według internautów aktorka nie ma prawego kolana, które powinno być w miejscu zakończenia zdjęcia. Można polemizować w którym miejscu powinno być kolano i nie jestem do końca przekonana o słuszności tego zarzutu, jednak z pierwszym się zgadzam. Aktorka mogła zgiąć nogę w kolanie, ale trzeba przyznać, że całość wygląda wyjątkowo nienaturalnie. Ja nie zaakceptowałabym takiego zdjęcia.

kampania Burberry wiosna/lato 2010

Coraz częściej słyszy się o wpadkach z użyciem Photoshopa i o dziwo pracownicy firmy, czy redakcji zamiast dokładniej oglądać zdjęcia akceptują fotografie z błędami. Nie wiem, czy liczą na to, że nikt nie zauważy, czy wręcz przeciwnie, że wypatrzy a wywołany tym szum sprawi, iż rozpoznawalność marki wzrośnie. Moim zdaniem to brak profesjonalizmu, który nie powinien mieć miejsca i zastanawiam się tylko, co w takim przypadku myśli sobie autor zdjęcia. Przecież to nazwisko fotografa a nie grafika jest w podpisie. Sesję do kampanii Burberry zrobił sławny Mario Testino a duet Mert & Marcus był podejrzewany o retusz zdjęcia Demi Moore a przecież tacy artyści potrafią zrobić piękne zdjęcia bez użycia programów graficznych. Odnoszę niestety wrażenie, że pogoń za idealnym wyglądem przybrała niepokojącą formę. A może to my jesteśmy coraz bardziej podejrzliwi i krytyczni?

Karolina Lewczuk

W Magazine i Photoshop - ciąg dalszy

www.style.co.kr

Czytaj w Znam.to: Kremowa emulsja, umilająca demakijaż

Więcej o: