Kosmiczne fryzury jak u McQueena

Wiosenno-letni pokaz Alexandra McQueena okazał się przełomowy! Mówią o nim wszyscy i nie przestają się zachwycać innowacyjnością. Najczęściej przywoływane są buty Armadillo, czy motywy zwierzęce i owadzie na ubraniach. My również postawiliśmy na odrobinę ekstrawagancji i proponujemy Wam fryzury w stylu mistrza McQueena!

Uczesania prosto z wybiegu McQueena zdecydowanie nie są codzienne. W przypadku ludzi niezwiązanych ściśle z modą, czy przemysłem rozrywkowym taka ekstrawagancja mogłaby nie ujść na sucho. Są jednak okazje, na które można wykorzystać te pełne przepychu fryzury - karnawałowe imprezy i bale przebierańców, których czas niestety dobiega końca. Może warto przywdziać strój jakiegoś wdzięcznego owada i ułożyć włosy w stylu wielkiego projektanta?

Propozycja pierwsza:

Wygląda jak płyty kostne wzdłuż linii kręgosłupa stegozaura przedzielone przyległym do głowy warkoczem. Wykonanie takiego dzieła nie jest proste. Zacząć trzeba od jednego dobieranego warkocza po środku głowy, który ma dwa początki - z tyłu i przy grzywce. Końce powinny znaleźć się na czubku głowy, a pozostałe kosmyki przytwierdzić można mało widocznymi wsuwkami i ujarzmić lakierem do włosów, by nie odstawały. Następnie, na obu stronach głowy należy wykonać silny tapir i uformować włosy w sposób widoczny na zdjęciu, przy użyciu dużej ilości mocno utrwalającego sprayu do włosów. Naszym zdaniem, efekt uzyskany przez fryzjerów Alexandra McQueena to zasługa stelażu będącego ostoją całej konstrukcji, dlatego rezultat wykonany w domu może znacznie odbiegać trwałością i wielkością od tego, który widzieliśmy na pokazie. Może warto samemu spróbować uformować pożądany kształt z drutu - w końcu kobiety nie pierwszy raz sięgałyby po takie rozwiązania, by uzyskać jak najciekawszą fryzurę - Maria Antonina i jej modowa asystenka mają w tym swoje zasługi

Propozycja druga:

Druga fryzura jest łatwiejsza, jednak, podobnie jak przy tworzeniu pierwszej, przydałaby się osoba do pomocy. Włosy na brzegach można zapleść w warkocze i, gdy się już pofalują, rozpuścić, lub użyć karbownicy. Resztę włosów trzeba zapleść dobieranymi i warkoczami. Najłatwiej robić to po wyprostowaniu. Robimy fantazyjne dobierane w różnych kierunkach. Włosy, które pozostaną, zaplatamy w warkocze i spinamy je do góry tworząc niebanalnego "irokeza". Wszystko to warto potraktować wsuwkami, grubą warstwą lakieru, a końcówki warkoczy ugładzić żelem. Fryzura ta nadaje się dla kobiet o bardzo długich i gęstych włosach, świetnie do tego nadają się też włosy sztucznie zagęszczone i przedłużone - będzie na czym pracować.

Niżej kilka kosmetyków i narzędzi, które zapewnią łatwiejsze układanie, utrwalenie i ochronę dla naszych pięknych kosmyków:

Na kolażu: bordowa prostownica Philips 115 zł (neo24.pl); czarno-czerwona prostownica Braun 229 zł (bscomputers.pl); maska do włosów zniszczonych Dove 22,14 zł (celux.pl); odżywka do włosów Ziaja, 4,12 zł (urodaikosmetyki.pl); lakier do włosów Eva Natura Len, 5 zł (blizejciebie.pl); termoaktywne mleczko wygładzające Loreal 50 zł (amstar.bazarek.pl); odżywka Matrix Amplify 29,28 zł (sklep.emporium.com.pl); złoty lakier do włosów Joanna, 7,73 zł (superkoszyk.pl); fioletowy lakier do włosów Matrix Color Smart, 35 zł (cosmetix.com.pl).

 

Anna Szulc

 

Kto nosi buty Armadillo od Alexandra McQueena?

Czytaj w Znam.to: Czarne gotyckie prześwity na co dzień

Więcej o: