Czym jest peeling azjatycki?

Ostatnio pojawiły się w komentarzach pytania o skuteczne usuwanie blizn potrądzikowych. W związku z czym chciałyśmy wam opisać kilka zabiegów, które mogą pomóc. Dziś informacje na temat peelingu azjatyckiego.

Peeling azjatycki jest to zabieg, który głęboko złuszcza skórę. Preparat składa się z różnych ziół, minerałów, wodorostów, soli morskiej, olejków, fitohormonów. Najważniejsze z nich to Arabat.

Przy jakiej cerze powinno się stosować peeling azjatycki?

- mieszanej,

- tłustej,

- łojotokowej,

- grubej.

Na co pomaga peeling azjatycki:

- zaleczony trądzik pospolity. Peeling hamuje wytwarzanie łoju przez skórę, oraz doskonale ją oczyszcza,

- rozszerzone pory,

- płytkie blizny potrądzikowe,

- drobne zmarszczki,

- usuwa obumarłe komórki naskórka, przyspieszając odmowę komórek

- pobudza skórę do wytwarzania kolagenu,

- skóra jest napięta, wygładzona,

- likwiduje rogowacenie okołomieszkowe - przykrą dolegliwość wyglądającą jak stała gęsia skórka,

- rozjaśnia również przebarwienia naskórka.

Jak wygląda zabieg?

Zabieg rozpoczyna się zmyciem złuszczanej skóry preparatem dezynfekującym, następnie wciera się papkę z ziół. Zioła wciera się rękoma, kontrolując nacisk. Preparat wnika wówczas do 4 warstw naskórka. Zabieg złuszczania skóry za pomocą peelingu azjatyckiego najlepiej poprzedzić czyszczeniem skóry, wykonanym 2 lub 3 dni wcześniej. Masaż jest dość bolesny. Gdyż na początku odczuwamy coś na kształt tarcia piaskiem. Po kilku minutach skóra robi się gorąca, nasila się również uczucie pieczenia. Aby złagodzić pieczenie można nałożyć na skórę gazowe kompresy z wyciągiem z ziół. Wówczas pieczenie łagodnieje. Na koniec zabiegu na twarzy rozprowadzana jest maść łagodząca.

Czas trwania zabiegu to ok. 60 min.

Po zabiegu:

- skóra wygląda trochę jak po oparzeniu słonecznym. Stopniowo staje się nabrzmiała i napięta. Należy stosować krem zmniejszający odczucie swędzenia, odżywiający "nową" skórę oraz "przykrywający" złuszczające się płaty nowej tkanki.

Ponadto do pielęgnacji można stosować tylko te kosmetyki, które są polecone przez osobę wykonującą zabieg. Nie powinno się moczyć skóry twarzy, gdyż woda hamuje proces złuszczania. W okresie rekonwalescencji nie wskazany jest zwiększony wysiłek, ponieważ towarzyszy mu pocenie się. Nie wolno zrywać łuszczących się płatów naskórka, gdyż grozi to wydłużeniem czasu gojenia.

Po 5 dniach konieczna jest kolejna wizyta u kosmetyczki, która przeprowadzi zabieg nawilżania skóry. Cera jest po nim delikatna i gładka w dotyku, lekko zaróżowiona. W niektórych miejscach mogą uwidocznić się naczynka krwionośne. Efekt zabiegu widać po około 9 dniach.

Zalety:

- mimo, że może wydawać się to straszne - efekty są naprawdę widoczne. Skóra jest odżywiona, wygładzona i w efekcie wyglądamy o kilka lat młodziej,

- przy silniejszych zabiegach - wystarczy nawet jeden zabieg.

Wady:

- zabieg jest raczej nieprzyjemny, a skóra dochodzi do siebie ponad tydzień. A na ten czas lepiej jednak zostać w domu,

- w związku z silną ingerencją mechaniczną - osobom o płytko unaczynionej, delikatnej i wrażliwej skórze raczej odraczałabym ten typ zabiegu.

Odmiany: Greenpeel, peeling chiński, mieszanki firmowe: Shramek, Jadwiga, Neoderma (wszystkie działają na podobnych zasadach).

Koszt zabiegu waha się od 200 do 600 zł. W zależności od użytej mieszanki.

Korzystałyście z peelingu azjatyckiego? Jakie są wasze spostrzeżenia?

Nietypowo: szary lakier do paznokci na letni sezon