Sekrety piękna według Beyonce

Jest znana jako piosenkarka, aktorka, a także tancerka. W wywiadzie dla amerykańskiego wydania Elle Beyonce zdradza swoje sekrety dotyczące jej sposobów na piękny wygląd.

Ostatnie pół roku dla gwiazdy były niezwykle gorączkowym okresem,w którym zdobyła aż sześć nagród Grammy i zdążyła wypromować swój zapach "Beyonce Heat", którego rekordy sprzedaży wciąż rosną. Sama mówi, że wciąż ugania się za adrenaliną i jest zbyt szczęśliwa by czuć jakiekolwiek zmęczenie.

Jej wizerunek wciąż się zmienia. Na scenie jest jak kameleon. Nie boi się eksperymentować z makijażem i fryzurami. Swoją osobą wyznacza wręcz trendy. Jest ikoną piękna, która potrafi znaleźć równowagę między seksapilem a urokiem zwykłej dziewczyny. Możemy jednak poczuć pewnego rodzaju ulgę dowiadując się, że i ona nie zawsze wygląda idealnie a przed pójściem spać nakłada na twarz grubą warstwę tłustego kremu. Sama śmieje się mówiąc, że idąc spać wygląda jakby ktoś oblał ja tłuszczem.

Oto część wywiadu udzielonego amerykańskiemu Elle:

Czy zapach twoich perfum nawiązuje w jakiś sposób do twojej muzyki?

Kiedy piszę piosenki, to chcę by ich wydźwięk był zmysłowy i seksowny, tak by kobiety, które ich słuchają czuły się wolne i silne, miały ochotę wyjść na parkiet i miały odwagę powiedzieć mężczyznom to na co mają ochotę. I tym również kierowałam się tworząc mój zapach. Kobiety czują się pewniej mając na sobie zapach miłości.

Masz jakiś przepis na to jak skutecznie ukryć zmęczenie?

Po pierwsze zawsze mam w ręku parę Ray Banów! Czasem maluję też wewnętrzne kąciki oka złotym cieniem. Jest bardziej subtelny niż biały. Optycznie powiększa oko i sprawia, że oczy wyglądają bardziej świeżo.

Czego używasz, by dodać ciału odrobinę blasku?

Kiedy występuję zawsze mam warstwę bronzera. Moim ulubionym kosmetykiem jest żel L'Oréal Paris Sublime Bronze Gel.

Sama robisz makijaże przed występami. Czemu nie korzystasz z pomocy wizażystki?

To część moich przygotować do występu i wejście w rolę Sashy Fierce. Godzinę przed występem siadam i bawię się makijażem. Jest to dla mnie bardzo przyjemne i relaksuję się przy tym. Ale przed rozpoczęciem trasy koncertowej wizażysta rysuje makijaże dla mnie na papierze, tak, abym widziała jak później samodzielnie wykonać make up.

Czy odpowiedni makijaż i fryzura ma znaczenie jeśli chodzi o dostanie roli?

Ma wielkie znaczenie. Ja stawiam zawsze na blond perukę i przyciemniam znacznie brwi. To jedna z rzeczy, które uwielbiam w makijażu. Możesz zmienić wyraz swojej twarzy i podkreślić to co uważasz w niej za najładniejsze, a wszystko to tylko przy pomocy eyelinera i szminki.

Zdradź nam swój sposób na piękny i trwały makijaż wieczorowy.

Używam najpierw podkładu, a następnie dużo pudru sypkiego, by utrzymać to wszystko na swoim miejscu. Używam wodoodpornego tuszu oraz sztucznych rzęs. Tak, aby gdy jestem na scenie mi się nie rozmazywał. Do włosów używam zawsze lakieru L'oreal Paris Elnett. Utrwala jak żaden inny.

Twoja mama była właścicielką salonu fryzjerskiego. Czy próbowałaś wielu stylów?

Zdecydowanie tak. Jestem przekonana, że to było straszne dla mojej mamy, bo ciągle musiała mi coś robić z włosami. Najgorszą rzeczą jaką zrobiłam będąc dzieckiem to obcięcie mojego długiego kucyka. Wiedziałam, że moja mama przedłuża w salonie włosy, więc myślałam, że szybko można będzie go odzyskać.

Czy teraz kiedy jesteś dorosła wciąż eksperymentujesz z włosami?

Zdecydowanie tak. Ciągle sama je podcinam. Czasem próbuję zrobić modną fryzurę nie znając techniki jej wykonania. Kiedy kilka tygodni temu po kolejnym cięciu zobaczył mnie mój stylista zapytał tylko co ja zrobiłam. Odparłam, że wykonałam dobrą robotę, ale on i tak musiał to poprawiać. Zawsze śmieje się, że jestem sfrustrowaną fryzjerką.

Jak często ćwiczysz?

Nie ćwiczę bardzo systematycznie. Po 2,5 godzinnym występie mam poczucie, że nie muszę już robić dodatkowych ćwiczeń. Ale kiedy trasa koncertowa dobiega końca - ćwiczę na siłowni.

Na co zwracasz największą uwagę?

Jestem zadowolona ze swojego wyglądu. Chciałabym aby moje ramiona były nieco szczuplejsze, a poza tym ćwiczę, żeby utrzymać kondycję i obecny wygląd swojego ciała.

Stosujesz dietę?

Cóż. Nie opycham się makaronami każdego dnia. Nie próbuję ani przytyć ani schudnąć, ale mam opracowana dietę i uważam na to co jem. nie mam jednak obsesji na tym punkcie. Na śniadanie jem zazwyczaj produkty zbożowe, sałatkę na lunch i lekką kolację. natomiast w niedzielę pozwalam sobie na jedzenie tego na co mam ochotę.