Jesienne trendy - pierwsza odsłona

Najbliższa jesień, bez względu na pogodę, zapowiada się bardzo przytulnie. Grube swetry, miękkie kożuchy, dużo warstw i ciepłe kolory będą nam towarzyszyć przez wiele miesięcy.

Oprócz kontynuacji trendów z poprzednich sezonów (minimalizm czy inspiracje militarne) pojawiły się kierunki jakby nowe, lecz tak naprawdę starsze niż większość projektantów. Nawiązania do lat pięćdziesiątych to zdecydowanie najważniejszy punkt w naszym przeglądzie pomysłów na jesień. Kobieca sylwetka po latach odrzucenia nagle stała się pożądana. Dobrze jest mieć biust, biodra i talię - tej jesieni idealnie dopasują się do projektów Marca Jacobsa czy Miucci Prady (swoją drogą, czy ktokolwiek uwierzy Pradzie, która utrzymuje, że nie zna serialu "Mad Men"?).

Suto marszczone spódnice z koła i głębokie dekolty w szpic to znak rozpoznawczy jesiennej kolekcji domu mody Louis Vuitton. Sukienki mają wersje zarówno lżejsze, jak i zimowe: wełniane, z długim rękawem, za co jesteśmy projektantom dozgonnie wdzięczne. Z pewnością wiele sieciówek weźmie tę ideę pod uwagę.

Projekt: Louis Vuitton (jesień/zima 2010/2011)

Wielki powrót notują też obszerne swetry. Jednak nie te, które pamiętamy z lat osiemdziesiątych. To przytulne kardigany dziane grubymi ściegami oraz moherowe pulowery! Aby uniknąć babcinego stylu, warto je łączyć z nowoczesnymi elementami. Momentami są one naprawdę gigantyczne, więc by nie gubić proporcji sylwetki, przewiążmy je w talii paskiem. Choć, jak widać na zdjęciach z pokazów, dopasowane wersje też pasek lubią. Niby drobiazg, a przewinął się przez wszystkie najważniejsze kolekcje. Chloe, Prada, Sonia Rykiel.

Projekt: Adam (jesień/zima 2010/2011)

Temat swetrów nie może zostać zakończony bez wspomnienia o norweskich wzorach. U Givenchy nabierają futurystycznej formy poprzez ułożenie w nietypowe dla siebie kształty (np. półokrągłe) lub zapięcia (na suwaki, jak kurtka ramoneska). Z kolei u Marca Jacobsa wyglądają jak wyciągnięte z szafy babci. Rag & Bone bawi się warstwami i proporcjami, a Proenza Schouler - haftem krzyżykowym.

Projekt: Givenchy (jesień/zima 2010/2011)

Były niebieskie dżinsy, były skórzane rurki, czas na coś nowego. Świadomie lub nie, kreatorzy wspólnie zadecydowali, że w najbliższym czasie będziemy nosić czerwone spodnie. Czy będą wąskie, czy szerokie, skórzane czy dżinsowe, zależy jednak już tylko od nas. Pasują zarówno do militarnych żakietów z szamerunkami (Balmain wciąż trzyma się mocno w temacie), jak i klasycznej koszuli, najlepiej czarnej (Sportmax, Isabel Marant). U Martina Margieli oraz Givenchy panuje czerwony "total look", ale tu już potrzeba sporo wyczucia, by wyglądać dobrze.

Projekt: Balmain (jesień/zima 2010/2011)

Zajrzyjcie do GALERII z pokazów - jak Wam podoba się jesienna prognoza? Widzicie w niej coś dla siebie?

Harel