Klimatyczna sesja Lindsay Lohan w Vogue

Po wyjściu z więzienia Lindsay Lohan wróciła na "salony" i okładki czasopism. I to w wielkim stylu. Zobaczcie sesję z wrześniowego numeru włoskiego Vogue.
Klimatyczna sesja Lindsay Lohan Po wyjściu z więzienia Lindsay Lohan wróciła na okładki czasopism Po wyjściu z więzienia Lindsay Lohan wróciła na "salony" i okładki czasopism. I to w wielkim stylu. Zobaczcie sesję z wrześniowego numeru włoskiego Vogue. Epizod więzienny prawdopodobnie przyniósł Lindsay więcej korzyści niż traum, a na pewno sprawił, że gwiazdka znów jest u szczytu popularności. Przed pójściem do więzienia pojawiła się w kilku magazynach, które chciały wykazać solidarność z gwiazdą. Niektóre sesje niestety nie należały do najbardziej udanych, w tym sesja autorstwa Ellen von Unwerth dla GQ, która zasłynęła głównie z powodu nieudanego nadużycia photoshopa. Po wyjściu z więzienia zarówno fotografka, jak i Lindsay postanowiły pokazać klasę w włoskim Vogue. Lindsay tym razem imprezuje w zaciszu domowym, podpalając papierosy od kuchenki i pijąc w ogródku. Czarno - białe lub przygaszone, kolorowe fotografie dają efekt retro. Lindsay pokazuje dwa oblicza. Zadziorną, drapieżną stronę i zmysłową, bardzo kobiecą. Chociaż zdjęcia nie opowiadają spójnej historii, Lindsay wypadła świetnie.

Epizod więzienny prawdopodobnie przyniósł Lindsay więcej korzyści niż traum, a na pewno sprawił, że gwiazdka znów jest u szczytu popularności. Przed pójściem do więzienia pojawiła się w kilku magazynach, które chciały wykazać solidarność z gwiazdą. Niektóre sesje niestety nie należały do najbardziej udanych, w tym sesja autorstwa Ellen von Unwerth dla GQ, która zasłynęła głównie z powodu nieudanego nadużycia photoshopa. Po wyjściu z więzienia zarówno fotografka, jak i Lindsay postanowiły pokazać klasę w włoskim Vogue. Lindsay tym razem imprezuje w zaciszu domowym, podpalając papierosy od kuchenki i pijąc w ogródku. Czarno - białe lub przygaszone, kolorowe fotografie dają efekt retro. Lindsay pokazuje dwa oblicza. Zadziorną, drapieżną stronę i zmysłową, bardzo kobiecą.  Chociaż zdjęcia nie opowiadają spójnej historii, Lindsay wypadła świetnie.

A co Wy sądzicie o tej sesji?

Wpadki Lindsay z retuszem