Makijaże z okładek - Marion Cotillard

Po tym jak Marion Cotillard pojawiła się na okładce Vogue'a w lipcowym numerze - znów powraca. Tym razem we francuskim wydaniu.
Makijaż Marion Cotillard Piękna Marion po raz kolejny trafiła na okładkę Vogue Marion Cotillard pojawiła się na okładce Vogue w lipcowym numerze. Teraz powraca we francuskim wydaniu. Jej piękny makijaż idzie w parze z najnowszymi trendami Kariera Marion Cotillard wciąż kwitnie. Od dzieciństwa zakochana była w sztuce i aktorstwie. Nie ma nic dziwnego w tym, że każdy chce ją mieć na okładce. Przyznać trzeba bowiem, że Marion ma wiele twarzy. Jej mimika i bijąca z twarzy wrażliwość nie może pozostać niezauważona. Tym właśnie inspiruje się Vogue. Aktorka po raz kolejny trafia na okładkę tego czasopisma. I tym razem naprawdę trudno ją rozpoznać. Jej piękny makijaż idzie w parze z najnowszymi jesiennymi trendami. Ciemny, śliwkowy kolor pomadki nadaje twarzy wyrazistości. W makijażu jednak postawiono również na wyraźnie podkreślone oczy. Zgniłozielony cień, którym pokryte jest całe oko aż do linii brwi wprowadza aurę tajemniczości. Co ciekawe - warto zwrócić uwagę również na inny istotny element, który dopełnia efekt końcowy. Są to brwi, których w tym makijaży właściwie nie widać.

Kariera Marion Cotillard wciąż kwitnie. Od dzieciństwa zakochana była w sztuce i aktorstwie. Nie ma nic dziwnego w tym, że każdy chce ją mieć na okładce. Przyznać trzeba bowiem, że Marion ma wiele twarzy. Jej mimika i bijąca z twarzy wrażliwość nie może pozostać niezauważona.

Tym właśnie inspiruje się Vogue. Aktorka po raz kolejny trafia na okładkę tego czasopisma. I tym razem naprawdę trudno ją rozpoznać.

Jej piękny modowy makijaż idzie w parze z najnowszymi jesiennymi trendami.

Ciemny, śliwkowy kolor pomadki nadaje twarzy wyrazistości. W makijażu jednak postawiono również na wyraźnie podkreślone oczy. Zgniłozielony cień, którym pokryte jest całe oko aż do linii brwi wprowadza aurę tajemniczości. Co ciekawe - warto zwrócić uwagę również na inny istotny element, który dopełnia efekt końcowy. Są to brwi, których w tym makijaży właściwie nie widać.

Jak podoba wam się Marion w tym wydaniu?

 

Zobacz też:

Makijaże z okładek - Alessandra Ambrosio

Co myślicie o tym makijażu?