Drew Barrymore w Harpers Bazaar - poznajecie?

W październikowym numerze Harper's Bazaar Drew wygląda obłędnie i.... obco. Graficy przeszli samych siebie. Czy retusz w tak dużym stopniu w ogóle ma sens?

Drew Barrymore jest twarzą okładki i bohaterką sesji utrzymanej w atmosferze dawnego Hollywood. Aktorka mogłaby grać samą siebie sprzed 50 lat i widać, że jako wielbicielka retro i lat 60. odnalazła się w tej sesji. Kreacje Diora, Valentino, Givenchy i Chanel pochodzą z kolekcji haute couture vintage. W ołówkowych fasonach, długiej satynowej sukni zdobionej perłami wygląda jak bogini tylko szkoda, że jest ledwo rozpoznawalna. Wiemy, że 35-latka wygląda bardzo młodo i nie potrzebuje takiej ilości retuszu. To duża strata, również w kontekście tego, co mówi w wywiadzie o swoim ciele:

Czuję, że dziecięcy tłuszczyk już mi nie grozi, i to nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie. Sądzę, że ciało zawsze jest zgrane z umysłem, duszą i sercem. Jeśli wszystko układa się w twoim życiu dobrze, to wtedy wyglądasz lepiej.

Aktorka nie ma problemu ze swoim ciałem, dlaczego więc inni mają?

Zdjęcia wykonał Mark Seliger.

Co sądzicie o tej sesji?

W tej sesji Drew wygląda
Więcej o: