Pomadka na cześć ukochanego Coco Chanel

Nazwa pomadki Rouge Coco Shine Boy ma nie tylko romantyczny kolor, ale również historię. Wiąże się bowiem z największą miłością życia Gabrielle Coco Chanel.
Pomadka na cześć ukochanego Coco Chanel Nazwa pomadki Rouge Coco Shine Boy ma romantyczny kolor oraz... historię Nazwa pomadki Rouge Coco Shine Boy ma nie tylko romantyczny kolor, ale również historię. Wiąże się bowiem z największą miłością życia Gabrielle Coco Chanel. Rouge Coco Shine Boy to pomadka z najnowszej kolekcji Chanel. W sprzedaży pojawi się dopiero w kwietniu, jednak na krótko swą premierę miała już w Walentynki, kiedy to wprowadzono do sprzedaży jedynie określoną liczbę szminek. Dzień nie był przypadkowy, bowiem z tą konkretną pomadką wiąże się historia miłosna samej Coco Chanel. Boy - to pseudonim Arthura "Boy" Capela - życiowej miłości Coco Chanel. Był on brytyjskim sportowcem, który najpierw uratował projektantkę, kiedy nie stać jej było na otworzenie własnego sklepu. W roku 1913, także dzięki wsparciu finansowemu "Boya", Chanel otworzyła butik przy Rue Goutaut w normandzkim kurorcie Deauville, w którym prócz kapeluszy, zaczęła sprzedawać ubrania o fasonach inspirowanych modą męską oraz strojami sportowymi. W ramach ciekawostki warto wspomnieć, że podarowany jej pewnego chłodnego dnia przez zapalonego gracza polo Arthura Capela sweter stał się inspiracja dla jej pierwszego chanelowskiego kostiumu. Był to jedyny mężczyzna, o którym Chanel lubiła mówić i o którym mówiła prawdę. Arthur był nią zafascynowany, ale nie chciał się z nią ożenić. Uważał, że małżeństwo to transakcja. Tłumaczył jej: "Ci, którzy się naprawdę kochają, nie muszą brać ślubu". Ona udawała, że się z nim zgadza. Naprawdę nigdy się z tym nie pogodziła. Ale był mężczyzną, który jako pierwszy uwierzył w nią i stworzył szansę na stanie się w przyszłości tą wielką Chanel. Dziś to właśnie na jego część Rouge Coco Shine ma w nazwie słowo "Boy" i to właśnie jemu jest produkt dedykowany. Autorem pomysłu jest dyrektor kreatywny Peter Philips. Cena pomadki to 32 dol.

Rouge Coco Shine Boy to pomadka z najnowszej kolekcji Chanel. W sprzedaży pojawi się dopiero w kwietniu, jednak na krótko swą premierę miała już w Dniu Walentynek, kiedy to wprowadzono do sprzedaży jedynie określoną liczbę szminek.

Dzień nie był przypadkowy, bowiem z ta konkretną pomadką wiąże się historia miłosna samej Coco Chanel.

Boy - to pseudonim Arthura "Boy" Capela - wielkiej, życiowej miłości Coco Chanel. Był on brytyjskim sportsmenem, który najpierw uratował projektantkę, kiedy nie stać jej było na otworzenie własnego sklepu. W roku 1913, także dzięki wsparciu finansowemu 'Boya', Chanel otworzyła butik przy Rue Goutaut w normandzkim kurorcie Deauville, w którym prócz kapeluszy, zaczęła sprzedawać ubrania o fasonach inspirowanych modą męską oraz strojami sportowymi. W ramach ciekawostki warto wspomnieć, że podarowany jej pewnego chłodnego dnia przez zapalonego gracza polo Arthura Capela sweter stał się inspiracja dla jej pierwszego chanelowskiego kostiumu.

Był to jedyny mężczyzna, o którym Chanel lubiła mówić i o którym mówiła prawdę. Arthur był nią zafascynowany, ale nie chciał się z nią ożenić. Uważał, że małżeństwo to transakcja. Tłumaczył jej: "Ci, którzy się naprawdę kochają, nie muszą brać ślubu". Ona udawała, że się z nim zgadza. Naprawdę nigdy się z tym nie pogodziła. Ale był mężczyzną, który jako pierwszy uwierzył w nią i stworzył szansę na stanie się w przyszłości tą wielką Chanel.

Dziś to właśnie na jego część Rouge Coco Shine ma w nazwie słowo "Boy" i to właśnie jemu jest produkt dedykowany. Autorem pomysłu jest dyrektor kreatywny Peter Philips.

Cena pomadki to 32$

Zobacz też:

Historia perfum Chanel No. 5

Perfumy Chanel no.5