Maciej Zień w pierwszych wywiadach po aferze: o nowym ukochanym, konflikcie ze wspólnikiem i sielskim życiu w Brazylii [AKUALIZACJA]

Wspólnik oskarżył go o malwersacje finansowe, ucieczkę z firmy, a nawet kradzież kreacji. Maciej Zień udzielił właśnie pierwszego wywiadu po skandalu.

Mija miesiąc od skandalu z marką Zień w roli głównej. Przypominamy, że przed flagowym butikiem projektanta doszło do ostrego konfliktu, po czym na fanpage'u marki pojawiło się anonimowe oświadczenie, podpisane tylko "Zień Sp. z o.o.". Padły w nim poważne oskarżenia o malwersacje, którym Maciej Zień zaprzeczył w kontroświadczeniu, opublikowanym z kolei na blogu Ewy Wojciechowskiej.

Kontynuacji (zbyt) głośnego konfliktu możemy spodziewać się za zamkniętymi drzwiami sali sądowej. Tak przynajmniej zapowiada Maciej Zień w swoim pierwszym  po aferze wywiadzie. Reporterowi TVN Mateuszowi Hładkiemu opowiedział o życiu w Brazylii i głośnym ślubie z nowym ukochanym Antonio. Polskiego wspólnika, Józefa Kosiorka, Zień nazywa oszustem, złośliwie szkalującym jego dobre imię. Podkreśla, że on w firmie odpowiedzialny był za projektowanie, a nie biznesową stronę przedsięwzięcia.

Maciej Zień, Aneta KręglickaWBF

Mimo zapowiedzi pozwu, Maciej Zień wydaje się bardzo zdystansowany do polskiej afery. Jak twierdzi, spokój ducha, miłość i cel odnalazł w Brazylii. Jest szczęśliwy i stara się odwdzięczyć lokalnej społeczności za ciepłe przyjęcie - udzielając lekcji plastyki i angielskiego dzieciakom z faweli.

W wywiadzie dla "Dzień Dobry Wakacje" Maciej Zień odpowiedział też na pytanie, które zadawał sobie cały polski światek  mody: czy nadal projektuje. Podobno prace nad kolekcją na brazylijski rynek trwają, a Zień nie wyobraża sobie zmiany zawodu.

Bez względu na to, czy ja będę zarabiał na sukience 100 zł czy 1000 zł, ja tę sukienkę zawsze będę chciał zaprojektować, bo to jest część mnie, to ze mnie wypływa - powiedział Hładkiemu.

Czytaj więcej o marce ZIEŃ

[AKTUALIZACJA]

Okazuje się, że Maciej Zień udzielił również wywiadu prasowego Michałowi Zaczyńskiemu, który ukazał się w Fashion Post pod dramatycznym tytułem "Prosta droga do piekła". Rozmowa dotyczy głównie konfliktu z inwestorem i niewłaściwego, zdaniem projektanta, zarządzania firmą. Zień odnosi się także do rozsprzedaży majątku firmy, w tym maszyn i tkanin z jego kolekcji. Z rozmowy Zaczyńskiego wynika, że prawa do nazwy handlowej ZIEŃ pozostały po stronie spółki, projektant zamierza więc używać pełnego imienia i nazwiska.

Co ciekawe, w drugim wywiadzie Maciej Zień zaprzecza, jakoby w jego brazylijskim atelier trwały prace nad nową kolekcją. W rozmowie z TVN utrzymywał, że nowy projekt jest już na zaawansowanym etapie.

[Będę] Malował, robił zdjęcia Życie nie kończy się na pięciu sklepach. (..) Nie jestem więc osobą nieszczęśliwą. Tylko projekt "moda" będę musiał sam, gdzieś kiedyś - nie wiem jeszcze kiedy - zacząć na nowo - powiedział Zień Fashion Post.