Poznajecie? Całkowicie odmieniona Jessica Mercedes Kirschner w VIVA! "Bardziej podobam się dziewczynom niż chłopakom" [ZDJĘCIA]

Pozowała wyłącznie w luksusowych kreacjach najsłynniejszych domów mody, a makijaż i fryzurę miała niczym gwiazda Hollywood.

Angielskiego nauczyła się, pracując jako niania. Miała tylko 13 lat, a opiekowała się dwiema dziewczynkami w wieku 9 i 11. Później szlifowała język w czasie zagranicznych podróży, których było coraz więcej, a także czytając blogi słynnych koleżanek po fachu, jak Olivia Palermo czy Chiara Ferragni.

 

Pracowała też jako kelnerka, a dzięki napiwkom mogła kupować sobie modne gadżety, o których zawsze marzyła, m.in. kultowe conversy. Bloga założyła w wieku 16 lat i, jak dziś przyznaje, na początku nawet nie myślała, że przerodzi się on w coś poważnego, a co dopiero, że stanie się źródłem dochodów, i to całkiem wysokich.

O tym, ile zarabiają topowe polskie blogerki, krążą legendy. Mówi się o sumach od 4 do nawet 10 tysięcy złotych, choć raz na jakiś czas pojawiają się i dużo większe liczby...

Mój blog stał się już portalem modowym - tłumaczy Jessica w "Vivie!". - mam firmę, zatrudniam ludzi: grafika, dziennikarza, fotografa i wiele innych osób. Wiele lat pracowałam za darmo, z pasji. Gazety mogą mieć kilkadziesiąt tysięcy za reklamę. Dlaczego więc my, ludzie pracujący w internecie, nie mamy zarabiać? Przecież zasięg mamy większy od nich - mówi Kirschner.

Konto Kirschner na Instagramie śledzi ponad 300 tys. osób. Na Facebooku blogerka może się pochwalić prawie 157 tys. fanów. Jej profil radzi sobie też świetnie na Snapchatcie.



Sesja Jessiki w dwutygodniku "Viva!" to duża rozkładówka okraszona pięknymi, eleganckimi zdjęciami autorstwa Marcina Kępskiego. Blogerka pozowała w zabytkowych wnętrzach hotelu Bristol niczym gwiazda Hollywood. Została zresztą na nią wystylizowana - bujne blond włosy, perfekcyjny makijaż, luksusowe dodatki oraz kreacje takich marek, jak Gucci, Lanvin, Saint Laurent czy Roberto Cavalli. Wspaniałe stroje pochodzą z warszawskiego domu handlowego Vitkac.

 

Choć na zdjęciach w magazynie "Viva!" Jessica wygląda jak seksbomba, to przyznaje, że wcale nie czuje się sexy. Zwykle podoba się też bardziej dziewczynom niż chłopakom, bo to one są zdecydowanie bardziej zainteresowane jej niekiedy kontrowersyjnymi stylizacjami. Dlatego Jessica szczerze przyznaje, że ubiera się raczej dla kobiet niż dla mężczyzn, no ale przede wszystkim dla samej siebie,

Więcej na temat codziennej pracy Jessiki Mercedes Kirschner, oraz tego, jak naprawdę wygląda życie topowej fashion blogerki, dowiecie się, oglądając nasz wywiad: