Miley Cyrus znów się rozbiera, tym razem całkowicie. Ale czy może pokazać jeszcze cokolwiek, czego już nie widzieliśmy...?

Miley znów nie ma nic do ukrycia. I najwyraźniej świetnie czuje się bez ubrań, o czym świadczy wielki uśmiech na jej twarzy. Czy to już ekshibicjonizm?

O tym, że 22-letnia Miley Cyrus bardzo lubi odsłaniać ciało, wiemy nie od dziś. Na szokowaniu nagością i seksualnością gwiazda opiera swój obecny wizerunek. Kiedyś mówiło się, że robi to tylko po to, by zerwać ze słodką i niewinną Hanną Montaną, w jaką przed laty wcielała się w serialu Disneya. Jednak dziś chyba już nikt nie kojarzy piosenkarki-skandalistki z tamtą postacią z filmów dla młodzieży. A Miley wciąż się rozbiera...

Pokazała się bez niczego w sesjach dla Rolling Stone i Paper Mag, a także w teledysku do Wrecking Ball, nie mówiąc o setkach półnagich selfie, jakie wrzuca na swój Instagram:

 

Więcej odsłaniające niż zasłaniające stylizacje Miley prezentowała także podczas niedawnej gali MTV. A teraz Cyrus pokazuje absolutnie wszystko bez jakiejkolwiek cenzury na łamach V Magazine:

 

Jak sądzicie, czy to wciąż próba przekonania publiczności, ze nie jest już małą dziewczynką, czy po prostu Miley nie kontroluje już swojego ekshibicjonizmu? I czy kiedyś w końcu przestanie się rozbierać...?