Biżuteria, która żyje? Zobacz przepiękne ozdoby ślubne, które po wykorzystaniu możesz... zasadzić

Żywe kwiaty często są elementami kreacji wyjściowych czy ślubnych. Jeśli znudziły ci się tradycyjne metody ozdabiania, może zdecydujesz się na biżuterię, która będzie na was... rosnąć?

Jeżeli znudziła ci się tradycyjna biżuteria i bardzo lubisz naturę, te kolczyki, naszyjniki i pierścionki są stworzone dla ciebie. Susan McLeary sprzedaje w swoim sklepie na Etsy prawdziwe, żywe dzieła sztuki. Samodzielnie tworzy biżuterię, która składa się w większości z mosiądzu lub słota i... sukulentów.

Biżuteria z sukulentów Susan McLeary

W sklepie PassionflowerMade znajdziemy bransolety, naszyjniki, kolczyki czy pierścionki. Wszystkie są bardzo proste w formie. Ich jedyną ozdobą są żywe rośliny, które same w sobie są niezwykle efektowne. W przeciwieństwie do innych kwiatów, sukulenty są o wiele bardziej trwałe i wytrzymałe. Według producentki, każdy element biżuterii może przetrwać nawet miesiąc. Wtedy rośliny należy ostrożnie odczepić od metalu i zasadzić. W ten sposób mają się one stać prawdziwymi pamiątkami wspomnień, szczególnie jeśli zdecydujemy się ozdobić się nimi w dniu ślubu.

Takie cuda nie są tanie. Ceny wahają się od 150zł za pierścionek, do ponad 1000 złotych za naszyjniki. Niestety, Susan dostarcza je tylko w obrębie Stanów Zjednoczonych, ale jej prace można wykorzystać jako inspiracje do trochę bardziej nietypowych ozdób.