Jak one to robią? Młode mamy o godzeniu kariery z wychowaniem dzieci

Jak wychować małego człowieka, robić karierę i nie zwariować? Najważniejsza jest organizacja i... zdrowy dystans.

Kariera dla mamy

Kiedy wrócić do pracy? Przed takim dylematem staje każda młoda mama. Niektóre chcę to zrobić jak najszybciej, już po pół roku. Inne zostają w domu nawet 2-3 lata albo łączą jeden urlop macierzyński z drugim. Ogromne znaczenia ma zawód. Maria pracowała w szpitalu i przerosły ją trudy łączenia napiętego grafiku z wychowaniem córeczki. Mimo to kontynuowała studia położnicze. Nawet gdy mała urodziła się z problemami i potrzebowała długotrwałego leczenia ortopedycznego.

Medycyna to trudna ścieżka kariery dla młodej mamy. Znacznie łatwiej mają kobiety w wolnych zawodach. Dla dziennikarki opieka nad niemowlęciem daje się pogodzić z codziennymi zleceniami. "Syn usypia w okolicach 20, wtedy mam czas dla siebie. W czasie urlopu macierzyńskiego poświęcałam wieczory na kobiece rytuały, teraz pracuję, redaguję teksty. Kuba ma 8 miesięcy i na szczęście grzecznie przesypia całą noc, więc mam trochę ciszy i spokoju" - cieszy się Ania, dziennikarka prasowa i internetowa.

Drzemka maluszka to najlepszy moment dla mamy na odpoczynek. Albo.. pracęAnna Bizon

Świetnie radzą sobie kobiety prowadzące własną działalność. Ola opiekuje się parą bliźniaków i jednocześnie przyjmuje zlecenia na projekty ogrodów. Podobnie Marianna, matka 3-letniej córeczki, która poza architekturą krajobrazu zajmuje się zawodowo rękodziełem i fotografią. Ważne, że nie musi spuszczać małej z oka i że realizuje się artystycznie. Kasia też fotografuje i cieszy się, że obróbkę zdjęć może ustawić pod rytm dobowy dzieciaków.

Dobrym pomysłem dla młodej mamy jest też kariera naukowa. Karolina pisze doktorat i ma etat na uniwersytecie, Zosia bardzo szybko wróciła do pracy na uczelni artystycznej. Obie przyznają, że elastyczny harmonogram i niski wymiar godzin bardzo sprzyjają macierzyństwu.

Jedno czy dwoje?

Gdy Maria była na urlopie macierzyńskim i zajmowała się rehabilitacją córeczki, postanowili z mężem zdecydować się na drugą ciążę. I tak marzyli o więcej niż jednym dziecku, a Maria nauczyła się już godzić naukę z opieką nad Helenką. Dziś przyznaje, że druga ciąża, studia, pisanie pracy magisterskiej, zajmowanie się starszą córką to był "hardkor". Na przekór przeciwnościom udało jej się złożyć i obronić pracę. Ostatnio młodsza córka skończyła roczek, a Maria myśli o powrocie do pracy w szpitalu.

Ania ma więcej wątpliwości. "O drugim dziecku pomyślę, gdy syn nauczy się korzystać z nocnika" - żartuje Ania. Przyznaje, że z jednym dzieckiem udało jej się perfekcyjnie zgrać grafik macierzyński i zawodowy, z dwójką byłoby trudniej. Szczególnie, jeśli dzieci miałyby różne rytmy i przyzwyczajenia. Kuba doskonale radzi sobie z obowiązkami mamy. Gdy ona siada do komputera on grzecznie bawi się na łóżku, obserwuje ją, śmieje się gdy mama sadza do dla żartu do komputera.

Jedno czy dwoje?Tetiana Kolinko

Wzloty i upadki

"Najważniejsze to nie dać się zwariować" - tłumaczy Zosia. Do pracy wróciła po pół roku, nie dlatego, że nie czuła się dobrze na urlopie. Po prostu brakowało jej kontaktu z dorosłymi, inspirujących rozmów ze studentami, dyscypliny. Córeczką opiekuje się na zmianę z partnerem, pomaga jej też zaprzyjaźniona niania. Przyznaje, że największą barierą były dla niej finanse. "Żłobki nie przyjmują półrocznych dzieci. W większości placówek dolna granica to 12, a nawet 18 miesięcy. Odrobinę bardziej elastyczne są prywatne żłobki, ale w Warszawie to wydatek rzędu 1200-1400 zł. We Francji można wziąć urlop macierzyński na 3 miesiące, a później zapisać dziecko do żłobka" - tłumaczy. Jeszcze drożej trzeba by zapłacić za pełnowymiarową opiekę niani. Zosia przyznaje, że mogłaby częściej korzystać z pomocy rodziny, ale chce uniknąć ingerencji mamy i cioć w wychowanie małej. Bardzo chętnie udzielają porad, i każdej z osobna trzeba tłumaczyć, czy córeczka już raczkuje.

Dla Zosi najważniejsze było wsparcie partnera, była też pozytywnie zaskoczona reakcją środowiska akademickiego. Mówi, że na uczelni nikt nie robi problemów, gdy córka zachoruje i musi zostać w domu. Czasami nawet studenci proponują spontaniczną pomoc. Jej przyjaciółka miała podobne relacje w dużej korporacji - mogła przychodzić wcześniej i tuż po 16 wracać do 7-miesięcznego synka. Mimo wszystko prosi, żeby zaznaczyć w tekście, że wychowanie maluszka to nie sama radość jak w telewizyjnym serialu. Pracę i bycie mamą jest w stanie pogodzić, ale gubi się, gdy dochodzą jeszcze sprawy prywatne. Jak dotąd największym wyzwaniem był dla niej tydzień przed weselem przyjaciół, gdy musiała przerobić sukienkę, umówić kosmetyczkę i fryzjera, załatwić małej opiekę na weekend. Oczywiście poradziła sobie ze wszystkim, jak prawdziwa mama-superbohaterka.

Bez wsparcia partnera trudno połączyć karierę z wychowaniem malucha...iStock


Podróżniczką czy artystką? Wiesz, jaką kobietą jesteś? [PSYCHOTEST]

Wyjeżdżasz na wycieczkę, który środek transportu wybierzesz?
Sprawdź! Rozwiąż QUIZ
Więcej o: