Kobiety zaczęły masowo golić twarze. Czy rzeczywiście jest to najlepszy sposób na zdrową i piękną cerę?

Ostatnio bardzo dużo mówi się o goleniu twarzy. Tradycyjnie kojarzy się ono jako czynność typowo męska, jednak okazuje się, że może mieć świetny wpływ na kondycję każdej skóry. Na czym polega ten fenomen?

Golenie nóg czy pach nikogo nie dziwi. Dla wielu kobiet jest to czynność tak powszednia jak mycie zębów. Według niektórych, codziennym rytuałem, który zbawiennie działa na skórę powinno być potraktowanie maszynką również...  twarzy.

Skąd wziął się ten pomysł? W końcu jest to czynność, która kojarzy się raczej z eleganckim mężczyzną, a nie z jednym z kroków pielęgnacji każdej kobiety. Jednak jak twierdzą zwolennicy tej metody, fankami golenia były między innymi wielkie gwiazdy kina, takie jak Elizabeth Taylor czy Marylin Monroe.

Sekret tkwi nie tylko w pozbyciu się niechcianego owłosienia. To oczywiście jest dużym plusem, szczególnie dla tych, którzy zmagają się z wąsikiem czy obfitym meszkiem na policzkach. Golenie ma przede wszystkim pomóc w pielęgnacji cery w wyniku czego mamy wyglądać młodo do późnych lat. Dlaczego? Maszynka zwyczajnie działa jak peeling. Złuszcza wierzchnie warstwy naskórka, pobudza krążenie i ułatwia składnikom nakładanych później kremów wchłanianie. Według niektórych kosmetologów, to właśnie codzienne golenie sprawia, że mężczyźni bardzo często starzeją się lepiej niż kobiety.

To wszystko nie oznacza jednak, że wszystkie kobiety powinny codziennie rano stawać przed lustrem i dzielić z partnerem piankę i maszynkę. Specjaliści twierdzą, że zabieg, powinien być wykonywany tylko w profesjonalnych gabinetach. Okazuje się, że modny ostatnio zabieg, wcale nie jest taki nowy jak wszystkim się wydaje. Dermaplaning lub po prostu manualna dermabrazja, jest stosowany już od lat siedemdziesiątych. Polega na zdrapywaniu naskórka specjalnym nożykiem trzymanym pod odpowiednim kątem. Kosmetyczka nim wykonuje lekkie, szybkie ruchy po suchej skórze. Przy okazji pozbywamy się oczywiście włosów, jednak to peeling jest głównym celem całego procesu.

Mimo że temat robi się coraz bardziej popularny, zdania są delikatnie mówiąc podzielone. Jednym z głównych problemów jest obawa przed zmianą delikatnego meszku w sztywne, ciemne włosy. Wiele mówi się o tym, że jest to mit i nie ma nic wspólnego z prawdą, jednak na forach często można natrafić na przestrzegające posty pań, dla których tak właśnie się to skończyło. Niektóre kobiety chwalą się, że golą się zwykłą maszynką codziennie od kilkudziesięciu lat, a ich cera wygląda młodo i promiennie. Jednak najwięcej głosów przemawia za wizytą u specjalisty lub używaniem pojedynczych nożyków do brwi.

Czy kobiety zaczną masowo golić twarze jak mężczyźni? W to wątpimy, jednak można się spodziewać zdecydowanego wzrostu zainteresowania manualną dermabrazją. Co wy o tym sądzicie? Próbowałyście kiedyś takiego zabiegu w salonie lub w domowym zaciszu?