Partnerka bramkarza Artura Boruca zachwyciła stylizacją ślubną! Zaskoczeni? O powstawaniu kreacji opowiada nam Sara Mannei, zaś stylizację komentuje dla nas Joanna Horodyńska [AKTUALIZACJA]

Nie spodziewałyśmy się, że żona polskiego bramkarza zaprezentuje się w dniu swojego ślubu z tak wielką klasą! A tu proszę - wielka (i miła) niespodzianka!

Czego spodziewamy się zwykle po WAGs? Tandety, spalonej słońcem skóry, (sztucznego) biustu na wierzchu, strojów z widocznym logo, drogich lakierowanych torebek i białych kozaczków. No cóż, tak zaczynała sama Victoria Beckham, która - jak wszyscy wiemy - dziś jest wielkim wzorem dobrego stylu. Okazuje się, że inspirować może również świeżo poślubiona żona Artura Boruca, blogerka Sara Mannei (29), współtwórczyni sinbymannei.com:

Sara mannei, ślub, panna młoda, śluby, suknie slubne, borucInstagram

Kreacja ślubna, jaką pochwaliła się piękna Sara, zasługuje i na uwagę, i na pochwałę. W końcu mamy coś oryginalnego, nowoczesnego i lekkiego. Plecy wspaniale eksponuje mocno wycięty tył. Dodatkowo wzrok na nich skupia długi naszyjnik z wisiorem. Góra jest półcasualowa, niemal jak ostatnio u Olivii Palermo:

Olivia Palermo

Widzimy pasek opalonego nagiego ciała, jako że bawełniana bluzka kończy się tuż nad pępkiem (pamiętacie o modnych cropped tops?). Wielkie wrażenie robi też rozłożysty kilkuwarstwowy dół o kroju cygańskiej spódnicy, w tym wypadku z obniżoną talią - to projekt Sary.

Spódnica powstała według mojego pomysłu, a w jej uszyciu pomogła mi krawcowa i projektantka z Paryża - mówi nam Mannei. - Góra projektu to również moja wizja. Na początku stworzyłyśmy podobną wspólnie ze wspomnianą krawcową, ale kiedy ją odebrałam, coś było nie tak... Wymyśliłam więc coś nowego, ale było już za późno na kolejne wizyty w Paryżu. Tak więc poprosiłam o uszycie góry kreacji znajomą mojej siostry, która akurat realizowała projekt sukienki Nadii.

Modny styl boho, na jaki zdecydowała się Sara, wypadł wdzięcznie, elegancko i bardzo kobieco:

Sara Mannei, Artur BorucInstagram

Zgrabną i efektowną całość dopełniają subtelna bransoleta oraz piękna wiązanka z białych piwonii (z podobną poszła do ołtarza Iza Janachowska>>).

A tak stylizację ślubną żony Artura Boruca skomentowała dla nas Joanna Horodyńska:

Może nie jestem zachwycona w stu procentach, ale uważam, że ta kreacja jest adekwatna do miejsca, frywolna, dziewczęca, lekka. Pokazuje inną filozofię noszenia sukien ślubnych, bliską rzeczywistości. Coś na granicy bajki i realnego świata. To nowy styl, trend, który można zaobserwować u najbardziej stylowych kobiet świata. Tu widzimy inspirację Olivią Palermo czy czy Kate Moss, której suknia była bogata, lecz mimo wszystko lekka przez wykorzystanie boho i lat 20. Jestem na tak, choć przeszkadza mi trochę odkryty brzuch przy karczku spódnicy. Jest jakiś zgrzyt, niedopasowanie formy. Cieszy za to brak welonu i "bezy", która jest doprawdy bardzo passe i prawie każdej kobiecie dodaje lat. Oby ten trend utrzymał się jak najdłużej!

A wy, co sądzicie o wizerunku ślubnym Sary Mannei? Koniecznie piszcie w komentarzach, bo jesteśmy bardzo ciekawe!

Więcej zdjęć w GALERII>>

 

artur boruc, sara mannei, suknia, ślubInstagram