Emma Watson przyszła na Met Gala w kreacji... z plastikowych butelek. Nie tylko jej suknia była 100% eko

Dom mody Calvin Klein ubrał swoje muzy w ekosukienki. Tak czerwony dywan stał się "zielonym dywanem".

Emma, Lupita i Margot

Na tegorocznej gali Met Emma Watson trzymała się i chętnie pozowała z Lupitą Nyong'o i Margot Robbie. Ich kreacje były tak różne, że aż trudno uwierzyć, że wyszły z tego samego atelier. Łączy je nie tylko metka (Calvin Klein Collection), ale i filozofia - wszystkie powstały w duchu eko. Najbardziej szokująca? 5-częściowy komplet ze spodniami Emmy Watson (a kto inny mógł włożyć na galę suknię ze spodniami?). Głównym surowcem kreacji były przetworzone plastikowe butelki.

Suknia powstała z trzech różnych tkanin, wszystkich utkanych z przędzy ze zużytych plastikowych butelek. Plastik to jedno z większych zagrożeń dla planety. Możliwość wykorzystania śmieci jako surowca mojej sukni na Met Gala dowodzi ogromnej siły kreatywności, współczesnej technologii i mody, działających w jednym celu - napisała aktorka na FB.

Emma Watson podkreśliła, że każdy element kreacji był eko, nawet jeśli nie było go widać na zdjęciach. Suwaki także wykonano ze zużytych surowców, a podszewka kreacji powstała z organicznej bawełny (przemysłowa hodowla bawełny odbywa się przy ogromnym udziale chemikaliów).

Przy kreacji Watson, ekologiczne stroje innych muz Calvin Klein nie brzmią już tak imponująco. Rewelacyjna suknia-tuba Margot Robbie została uszyta z organicznego jedwabiu. Z kolei sukienka retro Lupity Nyong'o do ekologii nawiązywała głównie kolorem i sposobem wykonania. Jak łatwo się domyślić, wszystkie koraliki zostały naszyte ręcznie, w duchu europejskiej manufaktury.

MET Gala 2016 - Lupita Nyong'oAP/Agencja Gazeta

O co chodzi z "zielonym dywanem"?

Dlaczego dom mody Calvin Klein nie postanowił nagle przetwarzać butelek na sukienki? Firma postanowiła przystąpić do Green Carpet Challenge, czyli "wyzwania zielonego dywanu". Jak sama nazwa wskazuje, chodzi o tworzenie mody bankietowej w pełnej zgodzie z naturą i etyką. Inicjatorką akcji jest Livia Firth, prywatnie żona Colina Firtha, zawodowo - działaczka eko.

Firth lansuje również hasło #30wears, które zachęca kobiety do noszenia tej samej sukienki 30 razy, a projektantów do tworzenia kreacji uniwersalnych, łatwych do ponownej stylizacji (jak pięć części kompletu Emmy Watson). W przeszłości do wyzwania zielonego dywanu przystąpiły m.in. Cameron Diaz i Emily Blunt. Sama Livia wystąpiła na tegorocznej gali w sukience z jedwabiu "z drugiej ręki", którą miała już zresztą na sobie w 2013 r. Cóż, tak zwane "normalne kobiety" powtarzają kreację po 30 razy z zupełnie innych powodów...

Tak wygląda kreacja z butelek i inne eko projekty Calvin Klein - ZDJĘCIA

Zobacz także:
Naszą ocena najlepszych i najgorszych stylizacji gali Met 2016

Więcej o: