"Potrzeba być silnym, żeby kogoś uczynić silnym". Jakie cechy matki pomagają osiągnąć dzieciom sukces?

Dobra matka to ta, która kocha swoje dziecko ponad wszystko, jest wyrozumiała, stanowcza, cierpliwa. Jest gotowa do wielu wyrzeczeń, ale też nie zapomina o sobie.

Stereotyp matki, która poświęca się dla dziecka bezgranicznie i nie myśli o swoich potrzebach już dawno jest nieaktualny. Kobiety doskonale zdają sobie sprawę z tego, że dobra matka to szczęśliwa matka. Ich samozadowolenie to klucz do dobrego i świadomego rodzicielstwa. Jakie jeszcze, mniej oczywiste, cechy wyróżniają współczesne, dobre mamy, których dzieci osiągają sukces na polu zawodowym i prywatnym?

Silna jak mama

Współczesne macierzyństwo bardzo różni się od tego choćby sprzed kilku dekad. Żyjemy szybciej, intensywniej. Kobiety nie zawsze mogą sobie pozwolić na długi urlop macierzyński czy wychowawczy. Chcąc być dobrymi matkami muszą być świetnie zorganizowane, maksymalnie  skupione i przede wszystkim silne. To dzięki sile charakteru potrafią godzić codzienne obowiązki z trudami macierzyństwa. W  raporcie "Być Mamą" firmy Procter & Gamble zwraca na to uwagę psycholog Małgorzata Ohme:

- Kobieta musi być silna, ponieważ to ona najczęściej pomaga przezwyciężać problemy i uczy dziecko radzić sobie z trudnościami. Silna matka pokazuje dziecku że umie zwalczać własne kryzysy, a świadoma swojej siły, mocnych stron i znająca swoją wartość kobieta z większą skutecznością przekaże umiejętność budowania tych wartości dziecku.

Silna matka jest dziecku potrzebna przez całe życie. Niezależnie od tego, ile dziecko ma lat to właśnie w ramionach mamy zawsze będzie szukało wsparcia, zrozumienia.

-  Potrzeba być silnym, żeby kogoś uczynić silnym. Współczesna matka na szczęście wie, że buduje swoją siłę także poza domem, w swoich pasjach, przyjaźniach i samorozwoju - podsumowuje Małgorzata Ohme.

 

Materiał PartneraiStock

 

Dobra mama wspiera, ale nie osacza

Siła charakteru to jednak nie wszystko. Dobre matki wspierają swoje dzieci zawsze, bez względu na okoliczności. Za takie bezgraniczne wsparcie jest wdzięczny swojej mamie choćby Radosław Kawęcki, pływak, reprezentant Polski na Igrzyskach Olimpijskich Rio 2016 i ambasador kampanii "Dziękuję Ci Mamo", który w jednym z wywiadów podkreślił jak bardzo potrzebował go od początku swojej kariery:

- Mama była przy mnie cały czas i wspierała mnie od początku - zarówno podczas sukcesów, gdy zdobywałem mistrzostwa i biłem rekordy, jak i w ciężkich chwilach, gdy musiałem zmienić tryb życia, zaczynając swoją przygodę ze sportem, lub gdy miałem wątpliwości czy nachodziło mnie zwątpienie. Czuję się wspaniale wiedząc, że jej miłość jest bezwarunkowa niezależnie od tego, czy osiągam sukcesy, czy doświadczam porażek. Mama wspierała mnie na różne sposoby - dużo rozmawiamy, ale gdy potrzebowałem ułożyć swoje myśli w samotności - dawała mi przestrzeń i swobodę.

Mimo olbrzymiego wsparcia, którym matki powinny obdarowywać swoje dzieci, ważne jest to, aby zostawiać im swobodę działania. Nie osaczać, nie być zaborczą. Nawet jeśli mają żałować decyzji, muszą uczyć się na własnych błędach. - Mama nigdy nie naciskała i zawsze pozwalała mi dokonywać własnych wyborów. Chociaż teraz, z perspektywy czasu wiem, że nie wszystkie były właściwe, nigdy mi tego nie wypomina - komentował Radek Kawęcki.

Mama nie podcina skrzydeł

Dziecko, które czuje wsparcie ze strony matki, a także wie, że nigdy nie będzie potępione za żadne decyzje łatwiej osiągnie sukces. Zgadza się z tym mama Mai Włoszczowskiej, także polskiej reprezentantki na Igrzyskach Olimpijskich Rio 2016 i ambasadorki kampanii "Dziękuję Ci Mamo". Ewa Włoszczowska zdradziła w jednym z wywiadów: - Zawsze wiedziałam, że wątpiąc w sens drogi, którą Maja wybrała, podetnę jej skrzydła. Z podciętymi skrzydłami nie da się latać, a przecież ona chce latać wysoko. Dlatego starałam się ją wspierać w trudnych momentach i motywowałam do podejmowania kolejnych wyzwań. Każdym następnym zwycięstwem cieszę się tak samo, jak tym pierwszym.

Dobra mama dzieli z dzieckiem pasję

Ważne jest także to, żeby matczyna pomoc nie ograniczała się jedynie do trzymania kciuków za pociechę. Wielkim wsparciem dla dziecka będzie współdzielenie jego pasji i spędzanie z nim czasu. Nieważne czy miałoby to być wspólne gotowanie, oglądanie filmów czy uprawianie sportu. Wspólne zainteresowania mogą przekuć się w coś naprawdę pięknego. Mogą ukierunkować dziecko i dać mu cel w życiu.

Tak było na przykład w przypadku Mai Włoszczowskiej, której pasja do jazdy na rowerze zrodziła się poniekąd z aktywnego trybu życia jej mamy:

- Aktywność sportowa jest częścią mojego życia, a fakt pojawienia się dzieci wiele nie zmienił. Owszem z początku było trochę trudniej, bo w górach trzeba było nosić pociechy na rękach, a na rowerze wozić. Potem z przyjemnością obserwowałam postępy moich dzieci w nauce jazdy na nartach i na rowerze, aż z czasem stały się doskonałymi kompanami najróżnorodniejszych wypraw i wycieczek. Te wspólne zainteresowania stały się w końcu celem życia Mai - opowiada Ewa Włoszczowska.