Trend na jesień: Grzywka - zobacz jak noszą ją gwiazdy

Grzywka powraca w dwóch wersjach - długiej, w stylu boho i kończącej się przed linią brwi, najlepiej dodatkowo rozjaśnionych. Gwiazdy eksperymentują z tym cięciem i nie zawsze wychodzi im to na dobre. Sprawdź, jaki rodzaj grzywki pasuje do twojej twarzy.

Długa grzywka

Długa, gęsta grzywka sięgająca niemal do oczu, będzie hitem nadchodzącej jesieni. Wypatrzyłyśmy ją m.in. na wybiegach w Mediolanie, gdzie wszystkie modelki z pokazu Iceberga nosiły charakterystyczne, ciężkie grzywy.

Najlepiej sprawdzają się one z włosami przynajmniej do ramion - zarówno prostymi, jak i falowanymi. To uniwersalne uczesanie, które wysmukli trójkątne twarze, ukryje zbyt wysokie czoło i nada odpowiednie proporcje pociągłym rysom.

Ta fryzura nie jest jednak odpowiednia dla osób o okrągłych twarzach - grzywka niepotrzebnie dodatkowo je poszerzy.

- Na pokazach takich marek jak Chanel, czy Victoria Beckham królują męskie, strukturalne kroje, dlatego swobodna, lekko postrzępiona grzywka równoważy je i dodaje kobiecości - mówi Jamie Stevens, brytyjski fryzjer.

Długą grzywkę pokochały gwiazdy. Nosi ją m.in. Jessica Biel i jedna z najmłodszych trendsetterek - Suri Cruz. Ostatnio nową fryzurą pochwaliła się na Facebooku Selena Gomez.

Grzywka asymetryczna

Najlepszym sposobem na wysmuklenie pyzatej twarzy jest asymetryczne cięcie. Cieniowana grzywka, wygląda dobrze na okrągłych i kwadratowych twarzach - przy każdej długości włosów. W przypadku krótkich fryzur, warto jednak zwrócić uwagę na kształt linii żuchwy, bo zostanie ona dodatkowo wyeksponowana. Spokojnie - dobry fryzjer zrównoważy jej kształt odpowiednio dobraną grzywką.

Asymetryczne cięcia są ryzykowne w przypadku osób o wysokim lub wypukłym czole.

Taka fryzura jest bardziej naturalna niż prosta i gęsta grzywka, dlatego cieszy się dużym powodzeniem w szczególności latem - nie trzeba jej specjalnie modelować. Zdecydowały się na nią m.in. Magdalena Walach i Christina Ricci. Asymetryczne grzywki królowały także na pokazie Leonarda w Paryżu.

Krótka grzywka

Do łask wracają krótkie, odsłaniające brwi grzywki, popularne kilka miesięcy temu dzięki fryzurze, w której Rooney Mara wystąpiła na rozdaniu Oscarów. Podobne uczesanie wypatrzyłyśmy też na pokazie jesienno-zimowej kolekcji Antoniego Berardi w Londynie.

To ryzykowne cięcie, które skraca i poszerza twarz, dlatego sprawdza się głównie u właścicielek drobnych, delikatnych twarzy. Krótka grzywka dodatkowo eksponuje kości policzkowe, dlatego jeśli nie jesteś taką szczęściarą jak Anja Rubik, postaraj się jak najmocniej podkreślić swoje rysy makijażem.

Takie uczesanie pasuje aktorce Krysten Ritter, podkreśla jej duże oczy i usta.

Krótka grzywka i rozjaśnione brwi

Najmodniejszą wariacją na temat krótkiej grzywki, jest połączenie jej z rozjaśnionymi brwiami. Ten trend pojawił się m.in. na pokazach Versace, Issa i Elie Saab.

Takie uczesanie zdecydowanie przyciąga uwagę do oczu, dlatego warto dodatkowo je zaakcentować. Klasyczne smoky eyes będą odpowiednie na wieczór, ale w ciągu dnia postaw na kolor - może jeden z najmodniejszych odcieni pomarańczy?

Z odważnej propozycji skorzystała, m.in. projektantka Erin Fetherston i modelka Kasia Struss.

Nieudana grzywka

Grzywka, nawet zgodna z bieżącymi trendami, nie zawsze jest dobrym pomysłem. Przekonały się o tym, m.in. Reni Jusis i Karina Smirnoff.

Polska piosenkarka pojawiła się w jednym z programów śniadaniowych z krótkim bobem i prostą, odsłaniającą brwi grzywką. Uczesanie zamiast wysmuklić, dodatkowo poszerzyło jej twarz na wysokości kości policzkowych, uwydatniając natomiast nos. Przez niefortunne uczesanie głowa Reni Jusis wygląda na nieproporcjonalną do reszty ciała, a ramiona na zbyt szerokie. Zdecydowanie lepiej sprawdziłaby się dziewczęca, lżejsza fryzura z lekko asymetryczną grzywką.

Amerykańska tancerka Karina Smirnoff wybrała natomiast dłuższą, prostą wersję modnej fryzury. Niestety, grzywki nie sprawdzają się na rzadkich a także ciężkich włosach - wyglądają na przetłuszczone. Powinny jej unikać także kobiety o włosach skłonnych do puszenia, lub naturalnie mocno pokręconych. Codzienne prostowanie, czy wygładzanie kosmetykami sprawdza się niestety tylko w reklamach.