Makijaż od Chanel na jesień 2012

Chanel, to mała czarna. Tweedowe marynarki, czarno-białe czółenka i pikowana torebka. Chanel, to zapach. Według Petera Philipsa, dyrektora kreatywnego marki ds. makijażu, symbolem Chanel są jednak przede wszystkim wyjątkowe kosmetyki - czerwona pomadka, głębokie odcienie lakierów do paznokci, a w tym sezonie także metaliczne cienie do powiek. Przedstawiamy jego pomysł na jesienną kobietę Chanel.

Oczy

Paleta cieni Chanel pozwala na stworzenie makijażu zarówno na dzień, jak i na wieczór. Naturalne odcienie beżu, często z delikatnym, złotawym i srebrnym pigmentem, łatwo zmienić w wieczorową wersję w stylu eleganckiej damy lub wampa.

Ombre Essentielle, to paleta cieni, dzięki której cała uwaga skoncentrowana jest na oczach. Mogą one być stosowane zarówno na mokro, jak i na sucho, dzięki czemu możliwe jest manewrowanie między skrajnościami - matem i połyskiem.

Na linię Ombre Essentielle składa się pięć odcieni:

COMPLICE, to brzoskwiniowy cień z delikatnie połyskującym pigmentem. Można go stosować, jako samodzielny kolor, albo jako bazę pod bardziej złożony makijaż.

ÉCLAIRÉ, zawiera złoty pigment, który rozświetla oko i sprawia, że cera nabiera ciepłego odcienia.

FURTIF, jest cieniem w głębokim odcieniu szarości, wzbogaconym o srebrny pigment. Świetnie współgra z gołębią bazą w makijażu typu smoky eyes.

INFINI, to czyste srebro. Połyskujące pigmenty stworzą wizerunek prawdziwej królowej śniegu i dodadzą blasku gładkiej, bladej cerze.

NOIR, czyli wyjątkowa czerń, która doda szyku każdemu makijażowi. Cień użyty na mokro z powodzeniem zastąpi kredkę, natomiast cienka warstwa nałożona suchym pędzlem, stworzy kuszące, przydymione spojrzenie.

Do podkreśleni efektu kociego spojrzenia świetnie nada się konturówka w dwóch odcieniach - głębokiej czerni i metalicznej szarości.

Cera

Każda kobieta marzy o gładkiej i świetlistej cerze, która nie traci blasku ani w pełnym słońcu, ani w wieczornym świetle reflektorów. Konsystencja LUMIÈRE D'ARTIFICES, pozwala na wykorzystanie kosmetyku jako pudru, różu do policzków, ale i naturalnego cienia do powiek. Złoty pigment zawarty w obu odcieniach brzoskwiniowego różu, sprawia, że puder nadaje się zarówno dla opalonej, jak i jasnej cery.

Na uwagę zasługuje także sam wygląd pudru. Jego powierzchnia imituje ciasno ułożone cekiny, przywodzące na myśl wymyślne, wyszywane błyskotkami brwi modelek z jesiennego pokazu Chanel.

Usta

Rouge Coco, to wyjątkowa szminka, będąca kwintesencją stylu Chanel. Wszystkie jej odcienie wychodzą od naturalnej barwy ust - od najjaśniejszych, do prawdziwego bordo. Najważniejsze jednak, że w każdym z nich, kobieta czuje się jak wytworna, francuska dama.

Odcień CARACTÈRE, to hit nadchodzącej jesieni. Brązowa baza z intensywnym, śliwkowym pigmentem będzie wyrazistym wykończeniem najmodniejszego makijażu. ROUGE COCO SHINE CHIC, to propozycja grzeczniejszego, dziennego make up'u. Szminka ma beżowy, naturalny kolor i mieni się złotawymi refleksami.

Dla zachowania trwałości szminki, Peter Philips poleca połączenie jej z nową konturówką, na przykład w odcieniu AMARANTE. Podkreśli on linię ust i wydobędzie śliwkową nutę ze szminki barwy CARACTÈRE.

Usta z połyskiem

ROUGE ALLURE EXTRAIT DE GLOSS, to jedyny w swoim rodzaju błyszczyk Chanel, który z jednej strony nadaje ustom zdecydowany odcień, a z drugiej delikatny, niemal dziewczęcy połysk.

Odcień TROUBLANT, ma charakterystyczną śliwkową nutę, która świetnie współgra z lekko opaloną po lecie skórą. CAPRICE nadaje się w szczególności dla blondynek, podkreśli bladość ich warg subtelnym, różowym pigmentem.

Najbardziej uniwersalnym odcieniem będzie naturalny SWEET BEIGE, z linii LÈVRES SCINTILLANTES, który dostosowuje się do każdego odcienia ust.

Paznokcie

Linia lakierów do paznokci LE VERNIS, to sprzeciw wobec sztampowości i nudzie. Kolory, choć klasyczne i uniwersalne, zawierają oryginalne detale. Odcień VERTIGO, na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykła czerń, ale w świetle nabiera czerwonych, połyskujących refleksów. SUSPICIOUS to kusząca fuksja, dodająca życia nawet stonowanym stylizacjom. Może stanowić alternatywę dla klasycznej czerwieni. Subtelny, niemal gołębi odcień FRENZY to absolutna klasyka manicure.