Gwiazdorskie zabiegi - tak dbają o siebie Jessica Alba, Adriana Lima i inne hollywoodzkie piękności

Gwiazdy muszą być piękne szybko, wiecznie i najlepiej bezboleśnie, choć ten ostatni punkt okazuje się często najmniej istotny. Chirurdzy plastyczni i eksperci w dziedzinie medycyny estetycznej prześcigają się jednak w dążeniach do zaspokojenia najbardziej wygórowanych pragnień mieszkanek Hollywood.
dr Patricia Wexler dr Patricia Wexler kolaż lula.pl

Kortyzon w nowym wydaniu

Zastrzyki z kortyzonu, pomagają złagodzić, a nawet całkowicie zlikwidować blizny i zmarszczki. Umiejętnie zrobiony zastrzyk pozwala pozbyć się głębokich zmarszczek już w 48 godzin. To jednak zbyt długi okres dla celebrytów, którzy często o konieczności wprowadzenia "poprawek" przypominają sobie w dniu wielkiej gali. O odmowie oczywiście nie ma mowy, a cena się nie liczy.

W instytucie dermatologii w Keck School of Medicine na Uniwersytecie Południowej Kalifornii opracowano więc metodę pozwalającą na zintensyfikowanie działania kortyzonu. Po wykonaniu zastrzyku, skóra traktowana jest skoncentrowaną laserową wiązką. Dzięki temu opuchlizna i zaczerwienienie znikają dwa razy szybciej - już po 24 godzinach.

Zbyt wolno? Wystarczy więc wybrać się do Nowego Jorku, gdzie naukowcy z Mount Sinai School of Medicine wiedzą, że czas to pieniądz - dosłownie. Celebryci zostawiają fortuny w gabinetach medycyny estetycznej, gdzie dr Patricia Wexler wykonuje zastrzyki z użyciem odwodnionego kwasu trójchlorooctowego. Zmarszczki, a nawet blizny zostają natychmiast wygładzone. Jedynym problemem mogą być widoczne nawet do trzech dni niewielkie strupki. Na to jednak także znajdzie się sposób - w kolejnym gabinecie.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem klikając tutaj

Fredric Brand Fredric Brand kolaż lula.pl

Siła lasera

Fredric Brandt, lekarz medycyny estetycznej pracujący m.in. w Miami, jest często ostatnim ratunkiem dla gwiazd z pierwszych stron gazet. W tak dramatycznych sytuacjach jak kac po całonocnej imprezie, albo ustalona na zaledwie kilka godzin do przodu ustawka z fotoreporterami, pomaga on celebrytom osiągnąć wymarzony wygląd.

Brandt cieszy się zaufaniem, bo odkąd niemal trzy dekady temu rozpoczął praktykę, wypróbował na własnej skórze każdą wprowadzaną innowację. Sam przyznaje, że kocha wypełniacze i nie mógłby żyć bez botoksu. To zresztą wyraźnie widać - przy jego twarzy pupa niemowlęcia wygląda jak suszona śliwka.

Najnowszym wynalazkiem Brandta jest wykorzystanie dwóch skoncentrowanych promieni lasera jednocześnie. Jeden usuwa zaczerwienienia i brązowe plamy (wszelkie przebarwienia są przecież zmorą wystawionych na działanie grzejącego w Miami słońca celebrytów), natomiast drugi stymuluje jednocześnie produkcję kolagenu. Skóra jest więc nie tylko pozbawiona zmarszczek, ale jednocześnie zyskuje jednolity koloryt. Cera staje się świetlista i gładka, a opuchlizna znika po kilku godzinach. Sam specjalista zapewnia, że wiele gwiazd opuszczając jego gabinet nakłada tylko grubszą warstwę makijażu i po skutkach ubocznych nie ma śladu.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem klikając tutaj

David A. Colbert David A. Colbert kolaż lula.pl

Nie tylko twarz

Gładka twarz, to oczywiście marzenie każdej dziewczyny i niemal obowiązek pojawiających się na czerwonym dywanie celebrytek. Istnieje jednak grupa kobiet, które w tej samej mierze muszą zadbać także o resztę ciała. Adriana Lima, jeden z aniołków Victoria's Secret, należy do tej grupy. Przed ważnymi pokazami korzysta więc z usług słynnego nowojorskiego dermatologa dr. Davida A. Colberta. Oferuje on kompleksowy zabieg odnowy na całe ciało.

Zaczyna się od łagodnego złuszczania skóry przypominającego mikrodermabrazję. Przebarwienia na całym ciele muszą być wybielone, a niewielkie blizny wygładzone. Następnie Colbert pobudza skórę laserem do intensywniejszej produkcji kolagenu. Na całe ciało nakłada kwas glikolowy o 20-procentowym stężeniu, który dodatkowo złuszcza skórę. Na koniec aplikowane jest bogate serum napinająco-liftingujące, wspomagane przez gęsty krem z ekstraktem z grzybów, chroniącym organizm przed utratą wody. Twarz i ciało natychmiast wyglądają młodziej, a metoda nie powoduje żadnych skutków ubocznych -można z niej korzystać nawet bezpośrednio przed ważnym wydarzeniem.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem klikając tutaj

Rand Rusher Rand Rusher kolaż lula.pl

Maseczki zwalczające bakterie

Maseczki, które stosuje się przed manualnym oczyszczaniem twarzy, czyli "wyciągające" niedoskonałości na wierzch, mogą powodować roznoszenie się zanieczyszczeń po całej skórze. Rand Rusher, specjalista medycyny estetycznej znany z programu "Piękno boli", stosuje więc metodę polegającą na zabiciu bakterii w zarodku.

Rusher wykorzystuje gazę nasączoną w ciekłym azocie, by zamrozić bakterie i jednocześnie ukoić skórę. Co ciekawe, niewiele jest gabinetów, które mają pozwolenie na wykorzystywanie ciekłego azotu w ten sposób.

Niektóre gwiazdy pragną jednak jeszcze głębszego oczyszczania i jak Jessica Alba decydują się na bardzo dokładny peeling. Jej ulubiona ekspertka od medycyny estetycznej Shani Darden, regularnie wykonuje jej podwójny scrub. Pierwszy, nakładany po dokładnym oczyszczeniu cery, zawiera kwas glikolowy. Jego celem jest przede wszystkim spłycenie głębokich zmarszczek, usunięcie linii i bruzd oraz stymulacja produkcji kolagenu i regeneracji skóry.

Drugim etapem jest natomiast nałożenie peelingu z kwasem mlekowym. W większych stężeniach może stosować go tylko doświadczony lekarz medycyny estetycznej. Kwas powoduje redukcję stanów zapalnych i wygładzenie skóry. Jednocześnie reguluje też wytwarzanie łoju i wyrównuje koloryt, dlatego doskonale sprawdza się przy cerze trądzikowej.

Czy odważyłybyście się na któryś z "gwiazdorskich" zabiegów?

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem klikając tutaj