Tanie odpowiedniki drogich kosmetyków. Na tych kosmetykach możesz zaoszczędzić, a działają fantastycznie!

Wszystkie lubimy kosmetyki. Jeszcze bardziej lubimy takie, które są nie tylko dobre, ale także tanie. Zobacz znane i lubiane odpowiedniki drogich produktów.
Make Up For Ever kontra NYX Make Up For Ever kontra NYX Sephora/NYX

Make Up For Ever AquaBrow kontra NYX Eyebrow Gel

Wodoodporny żel to dobre wyjście dla wszystkich tych, którzy cenią sobie trwały makijaż. Podkreślone nim brwi przetrwają cały dzień i całą noc zabaw. Aqua Brow od Make Up For Ever to świetny produkt. Łatwo się nim maluje, szybko zasycha i jest nie do ruszenia. Na dodatek jest dostępny w sześciu różnych kolorach, a jedna tubka wystarczy nam na wieczność. Wada? Za jedno opakowanie zapłacimy ponad 100 złotych.

Podobne produkty znajdziemy także w ofercie marki NYX. Jakością nie odbiega daleko od osławionego MUFE, ale kosztuje o wiele, wiele mniej, bo około 30 złotych. Z kolorami też dobrze, bo do wyboru mamy pięć odcieni.

Róże w płynie Daniel Sandler kontra Make Up Revolution Róże w płynie Daniel Sandler kontra Make Up Revolution CultBeauty/Mintishop

Daniel Sandler Watercolour Blush kontra Make Up Revolution The One Fluid Blush

Płynne róże Daniela Sandlera kilka sezonów temu były hitem urodowej części internetu. Dzięki swojej konsystencji, produkt daje bardzo naturalny kolor i wykończenie. Idealnie wtapiają się w skórę. Niestety, bardzo ciężko je u nas zdobyć. Na brytyjskich stronach, buteleczka o pojemności 15ml kosztuje około 15 funtów.

Marka Make Up Revolution stworzyła własną wersję znanych róży. Zamknęła je w prawie identycznych buteleczkach. Różnica? Za The One Fluid Blush zapłacimy 15 złotych.

Benefit kontra Essence Benefit kontra Essence Sephora.pl

Benefit Gimmie Brow kontra Essence Make Me Brow

Już na pierwszy rzut oka widać, że te dwa produkty mają ze sobą wiele wspólnego. Miniaturowe opakowanie jest praktycznie identyczne, szczoteczki różnią się minimalnie, a nazwa... no właśnie. Mamy tutaj do czynienia z barwionym żelem utrwalającym kształt brwi, w którym znajdują się malutkie włókna. Dzięki nim kosmetyk sprawia, że włoski wydają się grubsze i gęstsze.

Kosmetyki działają praktycznie tak samo, ale znacząco różnią się ceną. Za Gimmie Brow marki Benefit zapłacimy 119 złotych. Za produkt Essence - tylko 10 złotych.

Anastasia Beverly Hills kontra Inglot Anastasia Beverly Hills kontra Inglot ABH/Inglot.pl

Anastasia Beverly Hills Dipbrow Pomade kontra Inglot Konturówka do brwi w żelu AMC

Kolejny i ostatni już produkt do brwi to pomady. Szał na tego typu kosmetyki zaczął się właśnie od marki Anastasia Beverly Hills. Na szczęście kolejne marki szybko podchwyciły temat i szybko zaczęły wypuszczać na rynek swoje własne wersje produktu.

Jedną z lepszych jest pomada Inglota. Mimo swoich niepozornych rozmiarów, ten słoiczek naprawdę pomoże wam odmienić wasze brwi. Produkt jest bardzo wydajny, łatwo się rozprowadza i długo utrzymuje się na brwiach. Dobranie odpowiedniego koloru tez nie powinno być problemem. Pomada dostępna jest w aż dwunastu odcieniach. Kosmetyk marki Anastasia kosztuje około 90-100 złotych. Inglot o wiele mniej,  bo 37 złotych.

Maska oczyszczająca Glam Glow Maska oczyszczająca Glam Glow Sephora.pl

GlamGlow SuperMud Clearing Treatment kontra Sephora Maska błotna

Maski Glam Glow zdążył zyskać swoją renomę w bardzo krótkim czasie. Niestety, ich cena niespecjalnie zachęca do testowania. Koszt białej wersji czyli SuperMud Clearing Treatment to około... 230 złotych za słoiczek. Okazuje się jednak, że Internet bardzo szybko odnalazł całkiem podobną błotną maseczkę Sephory za 55 złotych.

Obie maski nakładamy na twarz lub wybrane części i czekamy aż zaschnie. W miejscach, w których mamy rozszerzone pory czy niedoskonałości, kosmetyk zrobi się ciemny. Oba produkty mają dokładnie oczyścić cerę i sprawić, że nie będzie się błyszczeć.

Jakie są wasze ulubione naprawdę o wiele tańsze odpowiedniki drogich kosmetyków? Podzielcie się z nami swoimi wyborami.

Więcej o: