Alessandra Ambrosio w kontrowersyjnej sesji

Czy nie nudzą Was już ciągłe zarzuty o rasizm stawiane organizatorom tygodni mody, magazynom i fotografom?

My trochę czujemy się już zmęczone dopatrywaniem się rasistowskich przesłanek wszędzie tam, gdzie pojawiają się nadzy czarnoskórzy modele, albo tam, gdzie według innych zarzutów, jest ich za mało. W sieci ostatnio zawrzało z powodu sesji zdjęciowej wykonanej przez Matthiasa Vriens-McGratha dla Numero Tokyo . W edytorialu pojawia się seksowny Aniołek VS - Alessandra Ambrosio w asyście dwóch półnagich mężczyzn. I pewnie publikacja sesji przeszłaby bez większego echa, gdyby nie to, że modele, Rob Evans i TaeJahn Taylor , są właśnie ciemnoskórzy, a na zdjęciach pojawiają się w skórzanych stringach, albo łańcuchu wokół szyi.

I owszem - być może mógłby to być sensacyjny edytorial, ale Alessandra odgrywa w nim rolę dominującej, pewnej siebie kobiety, więc zniewolenie jej partnerów dotyczy raczej damsko-męskich relacji, a nie uprzedzeń rasowych. O grze kolorów w tej sesji powinno mówić się zaś w kontekście stylizacji, których autorką jest Masha Orlov . A może Wy macie inne zdanie?

Sesja: "Start Me Up" Numero Tokyo

Modele: Alessandra Ambrosio, Rob Evans, TaeJahnTaylor

Fotograf: Matthias Vriens-McGrath

Stylizacja: Masha Orlov

Więcej:

Albinos w kampanii Givenchy

Więcej o: