Płacą za kły na zębach - nowy trend w Japonii

W Japonii pojawił się nawet nowy trend, który w naszej kulturze jest zupełnie niezrozumiały. Pacjenci płacą niemałe kwoty u dentysty, by... dorobić sobie kły. I wcale nie jest to żart!

Zdecydowana większość osób na świecie marzy o ładnych, prostych zębach. Niejednokrotnie wydajemy niemałe sumy na aparaty ortodontyczne i nosimy je całymi latami, by nasz uśmiech wyglądał tak, jak sobie wymarzyliśmy. Zupełnie inny trend zaobserwowano ostatnio w kraju kwitnącej wiśni. Japończycy masowo wybierają się do dentystów, by dorobić sobie kły. Co kraj to obyczaj. Doskonale wiemy, że jest to zupełnie inna kultura. Ale kły?! Większość z nas nie będzie w stanie zrozumieć powodu, dla którego to robią.

Ale to, co jest dla nas zupełnie niezrozumiałe, ma swoje wytłumaczenie. Według raportu New York Times, kobiety w Japonii dorabiają sobie zakrzywione kły (płacąc ciężkie pieniądze), aby uzyskać tak zwany efekt "Yaeba" , co znaczy podwójny ząb . W Japonii jest to niezwykle atrakcyjne wśród płci przeciwnej. Kobiety więc chcą zbliżyć się do znanego im kanonu piękna.

"To nie jest tak jak na Zachodzie, gdzie każdy marzy o pięknych, białych i idealnie prostych zębach. W Japonii jest wręcz przeciwnie - krzywe zęby są atutem, bo widać, że dziewczyna nie jest doskonała. Dzięki temu mężczyźni uważają, że taka kobieta jest bardziej przystępna, niż ktoś kto wygląda idealnie - tłumaczy Michelle Phan, Wietnamka, która mieszka w Los Angeles.

Niewiarygodne, ale prawdziwe. My też znamy przecież szereg zabiegów, które uskuteczniamy w nadziei na poprawę wyglądu i lepsze samopoczucie.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

Zobaczcie również:

Jak Adriana Lima dba o formę? Boksuje!

Jak oceniacie takie działanie?
Więcej o: