Pokaz kolekcji "Chelsea Girls" Paprocki & Brzozowski - udany?

Tłumy w Soho, blichtr i Cisiowianka -  czy jesienna kolekcja duetu zasłużyła na tak wystawną oprawę?

Warszawski sezon pokazowy trwa w najlepsze. Co rusz odbywa się kolejna prezentacja kolekcji, a tłumy celebrytów ledwo wyrabiają się z przebieraniem pomiędzy różnymi eventami. Niektóre marki stawiają na kameralność (Ania Kuczyńska ), inne na wystawną oprawę i szum medialny (Zień, Paprocki & Brzozowski ). Ci ostatni pobili prawdziwy rekord - najbardziej przeładowanego gwiazdami pokazu roku.

Oprócz stałych bywalców wydarzeń modowych pojawiła się połowa "Tańca z Gwiazdami", facet z reklamy Ery i dziewczyna z reklamy Lidla. Bez urazy dla wymienionych, ale różnorodność gości sugeruje, że obecność była wczoraj obowiązkowa dla każdego, kto chce istnieć w polskiej telewizji, obojętnie w jakim charakterze. Podobno kiedyś ilość gwiazd wyznaczała rangę pokazu i rzeczywiście, Paprocki & Brzozowski nie żałują zaproszeń. Można nawet powiedzieć, że ciąg gwiazd w ich kreacjach stworzył alternatywny pokaz mody, ważniejszy od tego właściwego. Z przeładowaniem ponownie musieli sobie poradzić ustawiając U-kształtny wybieg i tym samym uzyskując bardzo długie, łamane pierwsze rzędy.

Jeśli za najważniejszy punkt wczorajszego wieczoru uznamy "kto, z kim i w czym przyszedł", dla samej kolekcji jesiennej pozostaje mało miejsca. Ot, 15 minut z długiego bankietu. 15 minut w rytmie remiksów duetu Bueno Bros , osadzonych w nowojorskim Hotel Chelsea, w towarzystwie muzy Warhola i wokalistki Velvet Underground, Nico. A konkretnie pięćdziesięciu Nico - każda z modelek (w tym Marzena Pokrzywińska, Olga Kaczyńska i Vera z Top Model) nosiła blond perukę z grzywką i miała przypominać bohaterki 3 godzinnego awangardowego filmu Warhola pt. "Chelsea Girls".

 

Czy źródła kolekcji były czytelne? Propozycja na jesień zawiera cały szereg inspiracji retro, ale raczej wyrywkowych. Z filmem Warhola kojarzy nam się za to kolorystyka - połączenie czerni, beżu, błękitu. Najbardziej charakterystycznym motywem przewodnim kolekcji były diagonalne podziały - podzielenie sukienek, bluzek i płaszczy na asymetryczne panele. Takich motywów było jeszcze kilka, bo i kolekcja jest liczna i zróżnicowana. Podobały nam się gustowne, ale mało odkrywcze panele futra wykańczające płaszcze, zaskoczyły natomiast włóczkowe sukienki w stylu Marka Fasta albo cieniowana bluzeczka w stylu poprzedniej kolekcji McQ . Naszym zdaniem najlepszą sylwetką pokazu był płaszcz z błękitnej wełny, opływowy, miękko spływający na ramionach, połączony tu ze spodniami "szwedami".

Mimo wielu interesujących sylwetek, kolekcja nie sprawia jednolitego wrażenia. Łatwo byłoby ją podzielić na segmenty i stworzyć minikolekcje, spójne, ale związane ze sobą nie nadrzędnych konceptem, tylko pomysłem na krój czy fakturę materiału. Zaskoczył nas też koniec pokazu - zamiast kreacji finałowej pokazano serię sylwetek z czarnej transparentnej tkaniny o połysku folii (ortalionu?).

My mieliśmy mieszane uczucia, niektóre ubrania budziły nasz zachwyt, inne irytację.

A co wy sądzicie o nowej kolekcji duetu?

Zobacz także:

Ania Kuczyńska - pokaz kolekcji "Stromboli" j/z 2012 (na wybiegu Magda Roman)

Więcej o: