Mila Kunis w dwóch sierpniowych sesjach okładkowych - która lepsza?

Słodka dla "Elle" czy drapieżna dla "Interview Magazine" - w jakiej wersji Mila Kunis podoba ci się bardziej?

Nic dziwnego, że to właśnie Mila Kunis gości na dwóch sierpniowych okładkach - brytyjskiego "Elle" i amerykańskiego "Interview Magazine" . W końcu nie dość, że odkąd wystąpiła w "Czarnym Łabędziu" zachwyca się nią całe Hollywood, to dodatkowo jest nową twarzą domu mody Dior i zagrała w kontrowersyjnym filmie "Ted" , który niedawno trafił do zagranicznych kin (polska premiera we wrześniu).

Sesje okładkowe do każdego z pism są utrzymane w zupełnie innym style. Redakcja "Elle" postawiła na tzw. oldschool i zaproponowała aktorce zdjęcia w stylistyce glamour rodem z lat 60 . Na fotografiach Kunis ma wyraźnie natapirowane włosy, makijaż inspirowany Twiggy i Sharon Tate i pozuje głównie w kreacjach od Christiana Diora :

W wywiadzie udzielonym "Elle" Kunis mówi m.in. o mężczyznach, w tym o Macaulay'u Culkinie , z którym była związana przez ponad 9 lat.

Bycie w związku w tak młodym wieku naprawdę pomaga - zapewnia aktorka. - Nie żałuję ani jednej chwili z mojej przeszłości, niczego bym nie cofnęła, nie zmieniła. Wszystko to, czego wtedy doświadczyłam, ukształtowało mnie, sprawiło, że mogę być taka, jaka jestem.  Są pewne rzeczy, o których media wiedzą, ale jest też wiele zdarzeń, emocji, o których prasa nie ma pojęcia, które zostaną na zawsze tylko miedzy nami.

O ile sesja w "Elle" jest na pewno piękna, to wieje z niej nudą. Natomiast sesja dla odważnego "Interview Magazine" jest dużo ciekawsza. Mila Kunis jest zdecydowanie mniej grzeczna, bardziej seksowna i na pewno bardziej stylowa. Całość przywołuje na myśl głośny film "Drive" z Ryanem Gosslingiem i Carey Mulligan:

W wywiadzie, jaki przeprowadził z nią aktor James Franco (wystąpili razem w dwóch filmach), Kunis mówi między innymi :

Staram się zawsze pozostawać sobą, przynajmniej na tyle, na ile jest to możliwe. Gdy przychodzę do jakiegoś talk-show, to raczej nie staram się grać, udawać kogoś, kim nie jestem.  Gdy gdzieś wychodzę, nawet na jakieś przyjęcie, nie przebieram się też za kogoś innego.

Gwiazda przyznaje też, że nie nadużywa sławy i próbuje wieść w miarę normalne życie.

Nie mam dwudziestu asystentów, nie latam prywatnymi jetami i nie robię codziennie zakupów w luksusowych butikach. Szczerze mówiąc, żyję całkiem skromnie, zwyczajnie.

W naszej GALERII znajdziecie zdjęcia z obu sesji. W którym wydaniu Mila Kunis wypadła lepiej?

ZDJĘCIA

Więcej o: