Cameron Diaz w bardzo odważnej sesji dla "Esquire" - wciąż seksowna...?

Piękna aktorka w czarnych skórach, wysokich szpilkach i podartych szortach. Chyba trochę przesadzono z Photoshopem, bo czy czterdziestoletnia Cameron Diaz naprawdę tak wygląda?

Cameron Diaz (40) uchodziła kiedyś, a dokładniej pod koniec lat 90., za prawdziwą seksbombę. Zaczęło się od roli w hicie "Maska ", gdzie partnerowała Jimowi Carey'owi, następnie uwodziła z ekranu w "Aniopłkach Charliego" (bez wątpienia była najsłodszym i najładniejszym ze wszystkich trzech aniołków!). Teraz gwiazda Diaz nieco przygasła i - jak widać - aktorka robi wszystko, by o sobie przypomnieć.

Jednym z działań PR-owych, jakie mają pomóc Cameron Diaz w odzyskaniu nieco zakurzonej sławy, była zapewne sesja aktorki dla magazynu "Esquire" . Była to sesja odważna, a nawet ostra, balansująca groźnie na granicy kiczu. Widać w niej inspiracją latami 80. (podarte dżinsowe szorty) oraz stylem sado-maso (skóry, pasy do pończoch, gorsety):

Esquire

Nie da się również nie zauważyć, że ciało Cameron zostało trochę poprawione. Od razu rzuca się w oczy dziwny, nienaturalny kształt piersi, a także bardzo podrasowana linia pupy. Również zmarszczek trzeba by ze świecą szukać, ale akurat ich usuwanie to już norma w przypadku sesji hollywoodzkich (i nie tylko) gwiazd. Ale czy taki kształt i jędrność piersi można osiągnąć za pomocą stanika (w tym wypadku od Agent Provocateur )...? Szczerze w to wątpimy.

A jednak Diaz jest chyba zadowolona i ze swojego ciała, i z sesji dla "Esquire" . W wywiadzie, jakiego udzieliła magazynowi, wyznaje m.in. z dumą :

Czuję się ze sobą dużo lepiej jako czterdziestolatka niż jako dwudziestopięciolatka!

Wierzycie...?

Wszystkie zdjęcia z sesji znajdziecie w naszej GALERII

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem klikając tutaj

Więcej o: