Weronika Rosati gwiazdą styczniowego "ELLE" - zobacz zdjęcia!

Weronika Rosati tym razem nie pozuje w kreacjach z atelier swojej mamy, ale w rzeczach od światowych marek i znanych polskich projektantów.

Choć w Polsce bywa rzadko, głównie z okazji ważnych wydarzeń filmowych, jakich nie może opuścić, bądź premier kolejnych kolekcji swojej mamy, Teresy Rosati, to jednak znalazła chwilę, by wziąć udział w sesji dla luksusowego magazynu dla kobiet - "ELLE" . Mowa oczywiście o Weronice Rosati , aktorce, która z każdym dniem staje się bardziej znana w Hollywood, a jej akcje w rodzimym show-biznesie wzrastają. Nie bez powodu to właśnie ona została gwiazdą pierwszego noworocznego numeru magazynu:

Mateusz Stankiewicz/AFPhoto

Otóż miniony rok bez wątpienia należał do Rosati . Po pierwsze, wystąpiła w serialu produkcji HBO, "Luck" , w którym partnerowała m.in. Dustinowi Hoffmanowi. To miał być epizod, ale Weronika tak spodobała się reżyserowi, że jej rolę znacząco rozbudowano. Dodatkowo do kin w USA weszła właśnie komedia "Stand Up Guys" , w której Rosati wystąpiła gościnnie u boku Ala Pacino i Christophera Walkena. Jej największym osiągnięciem w polskiej branży filmowej była zaś rola Pestki w nagrodzonej w Gdyni "Obławie" . wcielając się w swoja postać, Weronika udowodniła, że nie ma problemu ze zmienianiem swojego wizerunku, ani nawet z pozwoleniem się oszpecić, by tylko jej postać wypadła bardziej wiarygodnie:

ObławaObława Mat.prasowe Mat.prasowe

Rosati, bardzo skromna z natury, choć ma wiele powodów do dumy, nie obnosi się ze swoimi sukcesami. Marzy tylko skrycie, by jej dobra passa wciąż trwała oraz by (także w Polsce) jeszcze częściej zapraszano ją na castingi do ciekawych produkcji.

Podczas sesji dla "ELLE" Weronika pozowała tylko w delikatnym makijażu. Zrezygnowała z charakterystycznego ciemnego eyelinera, którym często obrysowuje oczy, nie zdecydowała się też na czerwoną szminkę, którą lubi malować usta przy okazji różnych wielkich wyjść. Nowością jest też fakt, że Rosati nie ma na sobie w sesji żadnej kreacji autorstwa swojej mamy, Teresy Rosati. Zamiast tego oglądamy ją m.in. w bluzce z cekinami i frędzlami od Gosi Baczyńskiej , szlafroku marki Oysho , swetrze i spódnicy coraz modniejszego polskiego projektanta Krzysztofa Stróżyny , a także w ultradziewczęcej (i rozsławionej przez Keirę Knightley) sukni od Valentino , w której wystąpiła na okładce. Jednak naszym ulubionym ujęciem jest to, na którym Weronika ma na sobie gruby sweter z golfem (typu oversize , z butiku COS ) oraz bardzo stylowe botki z zamszu od Zadig & Voltaire . W tym prostym zestawie aktorka wygląda po prostu pięknie i bardzo naturalnie:

Mateusz Stankiewicz/AFPhoto

Wszystkie zdjęcia z sesji Weroniki Rosati dla "ELLE" znajdziecie w naszej GALERII . Jak oceniacie nowy wizerunek gwiazdy?

Przy okazji, Weronika będzie kolejnym gościem naszego talk-show "Kobiecym Okiem" :-) .

Więcej o: