Beyonce dla "VOGUE US" - zobacz wszystkie zdjęcia!

Gwiazda, która wkrótce wystąpi w Polsce, opowiada o tym, jak zmieniło ją macierzyństwo oraz pozuje w fantastycznych kreacjach od Marni, Givenchy i Alexandra McQueena.

Zarabia najwięcej w Hollywood, jej mąż Jay-Z jest milionerem, a zarazem jej menedżerem, który czuwa, by jej kariera nawet na moment nie skręciła w złą stronę. Mówi się też, że ma największy wpływ na młode gwiazdy popu oraz że kształtuje trendy - nie tylko w branży muzycznej. Mowa oczywiście o Beyonce , artystce, która niedawno zachwyciła na gali rozdania nagród Grammy , a już wkrótce powali nas na kolana swoim występem na warszawskim Stadionie Narodowym. Gwiazda przez wielkie "g" jest też twarzą marcowego wydania "Vogue US" , a jej wspaniała sesja stała się nie lada wydarzeniem:

VOGUE

W obiektywie słynnego Patricka Demarchelier Beyonce rzeczywiście prezentuje się zjawiskowo. Minimalistyczna sceneria, w jakiej powstawały zdjęcia, potęguje siłę rażenia spektakularnych kreacji od McQueena , Oscara de la Renta , Rochas, Givenchy czy Marni . Dodatkowo intensywna czerwień podkreśla seksapil Beyonce, co niewątpliwie robi wrażenie:

VOGUE

A co wyznała artystka w wywiadzie?

Nie czuję już, że muszę każdego zadowolić. Jestem w końcu wolna. Nareszcie czuję się jak osoba dorosła - powiedziała.

Okazuje się, że kariera nie jest już dla Beyonce na pierwszym miejscu, choć - jak przyznaje - w tej dziedzinie pozostaje perfekcjonistką. Jednak jej oczkiem w głowie jest dziś przede wszystkim córeczka Blue Ivy . Niektórzy zarzucają piosenkarce, że za bardzo rozpieszcza dziewczynkę. Ale zarówno Beyonce jak i jej mąż, Jay-Z , mają to w nosie - nie ma rzeczy, jakiej nie podarują swojemu maleństwu. W końcu ona jest teraz całym ich światem.

Blue zmieniła nasze życie na zawsze - mówi gwiazda. (...) Już podczas dziewięciu miesięcy ciąży czułam się niezwykle, miałam w sobie tak wiele czułości, radości, już wtedy czułam się jak matka. I myślałam, że nie da się odczuwać tego wszystkiego jeszcze mocniej... dopóki nie spojrzałam pierwszy raz na moją córkę.

Artystka raz na zawsze ucina też plotki, jakoby skorzystała z usług surogatki i tylko udawała ciąże na potrzeby mediów. Opowiada dokładnie o emocjach, jakie towarzyszyły jej, gdy rodziła Blue Ivy :

W czasie samego porodu również czułam się wyjątkowo. Wiedziałam, że mam z moim dzieckiem niezwykłą więź. Wraz z każdym kolejnym skurczem wyobrażałam sobie, jak Blue przebija się przez bardzo ciężkie drzwi, by w końcu wydostać się na zewnątrz. Taka mała istotka, a tak zacięcie walczy, jest taka zdeterminowana, by przyjść na świat - myślałam i skupiałam się tylko na jej wysiłku, zapominając o swoim. Mam wrażenie, ze się ze sobą porozumiewałyśmy. Zdaje sobie sprawę, jak to brzmi, ale ja naprawdę czułam, że cały czas jesteśmy w kontakcie.

To pierwsza od dawna tak szczera i otwarta rozmowa Beyonce opublikowana w prasie, dlatego warto sięgnąć po nowy Vogue. Tym bardziej, że zdjęcia Patricka Demarchelier są doprawdy imponujące - zajrzyjcie tylko do naszej GALERII !

Więcej o: