Magdalena Frąckowiak w majowym edytorialu "Vogue Japan" [ZDJĘCIA]

Polska ślicznotka niczym rajski ptak!

Aniołki Victoria's Secret oprócz corocznego, iście pompatycznergo show amerykańskiej marki bieliźniarskiej, raczej nie chodzą na innych pokazach, chyba że na specjalne zaproszenie zaprzyjaźnionego projektanta.

Zapewne jest to spowodowane tym, że ponętne figury seksownych kociaków odbiegają nieco od typowych sylwetek modelek "high fashion" . Jedynym oficjalnym Aniołkiem , który cyklicznie chadza po wybiegach u innych projektantów, dodajmy - najbardziej prestiżowych, bo takich jak: Prada, Balmain, Marc Jacobs, Oscar De La Renta, Michale Kors, Dolce& Gabbana, czy Balenciaga , jest nasza piękna Magda .

Frąckowiak o charakterystyczniej urodzie (mamy tutaj na myśli jej lekko skośne oczy i wyraźnie zarysowaną żuchwę, którą do niedawna niektórzy uważali za pewien mankament) bierze także często udział w sesjach zdjęciowych dla najlepszych modowych magazynów. Tym razem śliczną buzią Magdy i jej nieziemską figurą możemy nacieszyć oko w edytorialu "I'll be at the beach" japońskiego "Vogue" .

fot.Giampaolo Sgura/Voguefot.Giampaolo Sgura/Vogue fot.Giampaolo Sgura/Vogue fot.Giampaolo Sgura/Vogue

Dodajmy, że Frąckowiak to ulubienica dyrektor kreatywnej pisma - Anny Dello Russo , która również podjęła się stylizacji modelki do sesji. Polka wygląda tak, jak charyzmatyczna stylistka ubiera się na co dzień. Jednym słowem jest "na bogato". Bo są i pióra, koronki, etniczne wzory, toczki w kształcie wisienek, mnóstwo ciężkiej biżuterii i przede wszystkim soczyste kolory.

fot.Giampaolo Sgura/Voguefot.Giampaolo Sgura/Vogue fot.Giampaolo Sgura/Vogue fot.Giampaolo Sgura/Vogue

Magdalenę na karaibskich plażach sfotografował nie kto inny, jak przyjaciel Anny - Giampaolo Sgura.

Więcej zdjęć w naszej GALERII.

Jak wam się podoba? My jesteśmy pod wrażeniem!

Więcej o: