Jennifer Lawrence cała w bieli w sesji świątecznej dla "InStyle" - nie macie już jej trochę dosyć...?

Gwiazda "Igrzysk Śmierci: W Pierścieniu Ognia" tym razem pozuje nie tylko w kreacjach od Diora. Ma na sobie futra, sukienki, bluzki i spódnice m.in. od Celine, Marca Jacobsa i Valentino.

Oscar, jakiego Jennifer Lawrence dostała na początku 2013 roku, sprawił, że kolejne miesiące należały do niej. Anna Wintour nie miała więc wątpliwości, kogo uczynić gwiazdą najważniejszego wrześniowego numeru "Vogue'a" . Jej śladem poszły inne redakcje prestiżowych pism - Lawrence gościła i w "Vanity Fair", i w "Harper's Bazaar", i w "Elle", znalazła się nawet na liście najbardziej wpływowoch ludzi na świecie magazynu "Time":

Jennifer LawrenceJennifer Lawrence Kolaż Lula.pl Kolaż Lula.pl

W wielkim stylu Jennifer Lawrence również zamyka ten wyjątkowo udany i intensywny dla siebie rok. Jest gwiazdą grudniowego świąteczno-karnawałowego wydania amerykańskiego miesięcznika "InStyle" :

InStyle US

Zarówno na okładce, jak i w sesji autorstwa Michelangelo Di Battista JenLaw pozuje cała w eleganckiej bieli. Wyjątkowo nie ma na sobie wyłącznie kreacji domu mody Dior , którego jest twarzą (w sesji "wystąpiła" raptem jedna sukienka tej marki). Gwiazda prezentuje się za to w sukienkach i zestawach od innych znanych i cenionych projektantów. Aktorka ma na sobie m.in. sukienkę z krepy zdobioną złotą siatką z aplikacjami z kryształków od Chloe , "małą białą" z oryginalną nowoczesną peleryną od Celine , futro od Marca Jacobsa (mamy nadzieję, że sztuczne!), top i spódnicę od duetu Proenza Schouler , koronkową kreację od Valentino , a także białą sukienkę z plisowanym dołem od Alexandra McQueena , która jest naszym zdaniem prawdziwą perełką sesji:

InStyle US

Tym, co rozczarowuje, jest surowy - zbyt surowy jak na "InStyle" - charakter sesji, a także wciąż ten sam wizaż Jennifer. Całość wygląda przez to tak, jakby zabrakło funduszy na dokończenie projektu...

Pozostaje też pytanie, czy aby Lawrence nie ma już w mediach zbyt wiele. My zaczynamy się trochę obawiać, ze Jennifer za chwilę wyskoczy z lodówki. Jednak - jak wyznaje w wywiadzie - po światowym tournee promującym drugą część "Igrzysk Śmierci" Jennifer zamierza zrobić sobie odpoczynek - od bywania, i od grania. Mamy wrażenie, że i jej, i nam dobrze to zrobi!

Wszystkie zdjecia z sesji znajdziecie w naszej GALERII

Więcej o: