G by Baczyńska znów w Rossmanie. Ogromna kolekcja polskiej projektantki dla drogerii

G by Baczyńska powraca pod hasłem... "Gosia Baczyńska dla każdej Polki". I prezentuje się lepiej niż zeszłoroczna.

Czy doczekamy się sytuacji, w której polskie ulice zaleją czapki z charakterystycznym G jak Gosia? To całkiem prawdopodobne, bo nowa kolekcja projektantki dla Rossmanna jest tak przepastna, że właściwie każda klientka może tu znaleźć coś dla siebie. Ale zacznijmy od początku...

Baczyńska dla oszczędnych

Gdy zeszłej jesieni debiutowała linia "G by Baczyńska" w mediach zawrzało. Czy wypada, żeby uznana projektantka, jedyna Polka w oficjalnym kalendarzu Paris Fashion Week, produkowała rękawiczki i skajowe torebki dla masowego dystrybutora? I to nawet nie marki odzieżowej jak kiedyś Reserved, tylko zwykłej drogerii z mydłem i powidłem? Oburzeniu nie było końca, w obronie Gosi stawali blogerzy, w tym rozsądna i rzeczowa Harel , która nie kryła zdziwienia siecią dystrybucji kolekcji, ale jednocześnie chwaliła zaskakujący stosunek jakości do ceny i samą koncepcję "Baczyńskiej dla mas".

Ostatnie trzy lata dla ciasnego światka polskiej mody musiały być szokujące. Projektanci luksusowi pojawili się w dyskontach, handlując tam poduszkami, pościelą czy butami z gumy. Baczyńska poszła pod prąd, bo nie dość, że zamiast niewinnych gadżetów wprowadziła na rynek tanią linię ubrań i dodatków, to jeszcze za partnera wybrała sobie sklep kosmetyczny. Wyniki sprzedażowe tej współpracy są tajemnicą, ale faktem jest, że ubrania od "Baczyńskiej light" pojawiły się na ulicach. Zdaje się, że polubiło je zwłaszcza starsze pokolenie, biorąc sobie do serca ostrożną kampanię z modelkami w różnym wieku (czyli nieokreślającą grupy docelowej).

Gosia Baczyńska dla Rossman - pierwsza kolekcja G by Baczyńska, 2015 r.Gosia Baczyńska dla Rossman - pierwsza kolekcja G by Baczyńska, 2015 r. mat. prasowe Rossmann

G by Baczyńska 2

Paradoksalnie na cieplejsze przyjęcie można liczyć w przypadku drugiej edycji tej współpracy. Dlaczego? Zdziwienie biznesową decyzją projektantki już okrzepło, kolekcja jest większa i bardziej zróżnicowana, a materiały promocyjne lepiej dopracowane wizualnie. Poprawił się także poziom stylizacji. Na zdjęciach widzimy dwie młode dziewczyny, wystrojone tak, że spokojnie mogłyby reklamować każdą podążającą za trendami sieciówkę.

G by Baczyńska - nowa kolekcja dla Rossmana. Sesja wizerunkowa G by Baczyńska - nowa kolekcja dla Rossmana. Sesja wizerunkowa  mat. prasowe Rossmann / M. Stankiewicz

Jest jeszcze jeden szczegół - szersza oferta odzieży pozwala na to, żeby gdzieś w fasonach i dekoracjach przewijały się elementy stylu Baczyńskiej. Dyskretne, bo ograniczone budżetem produkcji, ale zauważalne. Sama projektantka chyba zdaje sobie sprawę, że jej druga kolekcja dla Rossmanna jest bardziej atrakcyjna.

Tegoroczna kolekcja jest kolorowa i daje dużo możliwości stylizacji. Chcę wywołać zachwyt wśród klientek puchatymi swetrami, które doskonale wpisują się w trend boho oraz nawiązują do mojej kolekcji high fashion. Długie rękawiczki uzupełniają i robią ładną kolorystykę kolekcji oraz są uzupełnieniem dla szali i beretów. Zestawy dzianinowe (spódnica i sweter) są natomiast bardzo modowe i dają się świetnie stylizować. Jestem też pewna, że mała biała torebka będzie hitem! – opisuje kolekcję Gosia Baczyńska.

Trudno się z nią nie zgodzić. Biała okrągła torebka na długim pasku zapowiada się na najtrudniejszy w "upolowaniu" element kolekcji, a dziewczyna ubrana np. w tulipanową spódnicę z dzianiny i turkusowy sweter z Rossmanna będzie wyglądać bardzo dobrze i na czasie. Udane są także ubrania z ekologicznej skóry, zwłaszcza spódnica ołówkowa z perforacją.

G by Baczyńska 2016 - nowa kolekcja dla Rossmana. Zdjęcia wszystkich modeli z kolekcjiG by Baczyńska 2016 - nowa kolekcja dla Rossmana. Zdjęcia wszystkich modeli z kolekcji mat. prasowe Rossmann

Co ważne, przy zróżnicowaniu i "podkręceniu" marki G by Baczyńska udało się zachować niskie ceny. Najtańsze elementy będą kosztować 19,90 (zapewne chodzi o skarpetki w kropeczki), najdroższe 169,99 zł. Domyślamy się, że nie zabraknie krytyków gotowych udowadniać, że w ten sposób projektantka obniża prestiż marki. Ale biznes jest biznes - pieniędzmi z masowej sprzedaży Baczyńska może finansować swoją artystyczną działalność. A ta pozostaje na wysokim poziomie, ba, rozwija się na nowe obszary (warto tu wspomnieć rewelacyjne i dziwaczne buty z ostatniego pokazu, stworzone we współpracy z Dominiką Nowak z NUNC).

 

Czy tym razem klientki drogerii zawalczą o Baczyńską, tak że kremy będą z półek spadać? Przekonamy się 30 września, perspektywy są optymistyczne...


Cała kolekcja G by Baczyńska dla Rossmanna - ZDJĘCIA