Blogerzy o sobie - Ulica szarlatanów

Dziś o swoim blogowaniu opowiada Apolonia Dott prowadząca bloga "Ulica szarlatanów".

Skąd pomysł na prowadzenie bloga?

Przeglądając różne blogi, zastanawiałam się, jak ubierałam się kilka lat temu. Niestety nie wszystkie kreacje zostały uwiecznione na zdjęciach, dlatego blog modowy wydał mi się dobrym pomysłem na skatalogowanie szafy i podzielenie się moimi pomysłami z innymi. Poza tym taki blog daje możliwość spojrzenia na swój wizerunek z dystansu.

Czym jest dla Ciebie moda?

Nie interesuje mnie świat mody przez duże M. Pokazy, modelki itd. mogłyby dla mnie nie istnieć. Najważniejsze są ubrania czy dodatki i tylko na nich koncentruję uwagę, chociaż doceniam też ciekawe sesje zdjęciowe. Wszystkie propozycje projektantów trzeba dopasować do osobowości i figury, a zakupy robić świadomie. Moda ma dostarczać pomysłów, które pomagają tworzyć własny styl.

Jak byś opisała swój styl?

Lubię się bawić różnymi konwencjami i stylami, ale zawsze zwracam uwagę na elegancję i wygodę. Nawet, gdy mam ochotę zaszaleć, jest to "szaleństwo kontrolowane". Stawiam na klasykę z nutą awangardy, co przejawia się przede wszystkim w mojej miłości do odjazdowych butów. Nie boję się wyróżniać z tłumu, ale nigdy nie robię tego za wszelką cenę. Najważniejsza jest pewność siebie, strój to sprawa drugorzędna.

Skąd czerpiesz inspiracje?

Inspiracje znajduję wokół siebie - może to być stare zdjęcie, warzywna grządka, designerski wazon czy renesansowy obraz. Kiedy otaczasz się pięknymi rzeczami, każda z nich cię inspiruje. Lubię też podpatrywać ludzi na ulicy - szczególnie starsze panie i panów! Niebanalnie zestawiają ze sobą różne wzory i dodatki z dawnych lat. Typowo modowe inspiracje czerpię z bloga Mojego Osobistego Stylisty .

Czy masz jakieś ikony mody?

Nie mam. Doceniam styl wielu osób, ale nie wzoruję się na nikim szczególnym. Jedyna osoba, która przychodzi mi na myśl, to Hiacynta Bucket z serialu "Co ludzie powiedzą".

Jakie Twoim zdaniem będą najpopularniejsze trendy na wiosnę/lato 2010?

Domyślam się, że kwiaty i pudry, ale, szczerze mówiąc, nie przywiązuję do tego wagi. Nie jest to z mojej strony ani kokieteria, ani zarozumiałość - po prostu mam wrażenie, że letnie trendy nie zmieniają się od wielu lat i naprawdę trudno znaleźć coś odkrywczego. Mój prywatny trend na nowy sezon to od lat len, len i jeszcze raz len.

Apolinia Dott - Ulica szarlatanów

Więcej o: