Jak wygląda praca na backstage'u pokazów mody? - opowiada Grzegorz Kasperski, szef zespołu wizażystów Maybelline NY na Fashion Week Poland

Przed pokazem MMC Studio udało mi się zajrzeć na backstage, gdzie spotkałam szefa zespołu wizażystów Fashion Week Poland. Jesteście ciekawe jak wygląda praca podczas tak wielkiej imprezy? Pełna relacja z mojej wizyty na backstage'u TUTAJ.

Jak wygląda dzień z życia makijażysty podczas pracy na Fashion Weeku?

Ekipa makijażystów Maybelline New York  składa się z 15 osób, przez cały tydzień obsługujemy zarówno Aleję Projektantów, jak i strefę Off [pokazy tej strefy odbywały się w innej lokalizacji i we wcześniejszych godzinach - przyp. red.]. Na miejscu pojawiamy się półtorej godziny przed pierwszym pokazem, czyli koło 9.00, a kończymy koło 22.00, czyli wraz z ostatnim. Żeby praca szła płynnie, modelki podzielone są na dwie grupy i chodzą po wybiegu co drugi pokaz. W tym czasie możemy zmienić ich makijaż - mamy godzinę, ale musimy się nią podzielić na pół z ekipą fryzjerów.

Zdarzyło ci się w tej edycji modyfikować ten uporządkowany grafik przez jakieś niespodzianki?

Niespodzianką i sprawą, która wymagała od nas szczególnie dobrej organizacji był na pewno pokaz Łukasza Jemioła. Zaprosił on na wybieg swoich gości, m.in. Różenę Opalińską i Dorotę Williams oraz kilka dziewczyn z drugiej grupy modelek. W sumie po wybiegu miało przejść się 39 osób - połowę osób pomalowaliśmy w "ustawowym" czasie, a część osób trzeba było przygotowywać wtedy, gdy akurat udało się znaleźć wolną chwilę. Była olbrzymia presja czasu, ale oczywiście daliśmy radę.

Po pokazie modelki zmywają makijaż i robicie go od nowa, czy oszczędzacie czas modyfikując to, co już jest gotowe?

Tak byłoby najłatwiej, ale często jest tak jak dziś, że następują po sobie cztery pokazy - Michała Szulca, Natalii Jaroszewskiej, Agaty Wojtkiewicz i MMC, z których każdy ma zaplanowany skrajnie inny makijaż. Wtedy robimy totalny demakijaż i zmianę looku - ekipa musiała się ostro spinać (śmiech)

Jaki kosmetyk jest najbardziej niezastąpiony na backstage'u?

To zdecydowanie podkład. Dziewczyny muszą mieć idealną cerę, dlatego potrzebujemy kosmetyku, który wyrówna koloryt, pokryje ewentualne niedoskonałości, ale też będzie wyglądał bardzo naturalnie i nie podrażni cery. My pracujemy z podkładem Affinitone 24h Maybelline NY, który świetnie pracuje na wybiegu. Uzupełniamy go pudrem z rodziny Affinitone, właśnie na tym Fashion Weeku swój debiut miała wersja wodoodporna tego pudru. Do tego doskonały rozświetlacz Dream Lumi Touch, bo dziewczyny niezależnie od tego jak intensywny odcień mają na powiekach i ustach, mają mieć także nieskazitelnie rozświetlona cerę. Moim ulubionym kosmetykiem jest natomiast róż w piance, także z linii Dream Touch.

Michał Szulc, Agata Wojtkiewicz, Natalia Jaroszewska, MMCMichał Szulc, Agata Wojtkiewicz, Natalia Jaroszewska, MMC Michał Szulc, Agata Wojtkiewicz, Natalia Jaroszewska, MMC Michał Szulc, Agata Wojtkiewicz, Natalia Jaroszewska, MMC

Więcej o: