Czy Jessica Mercedes zostanie następną gwiazdą polskiego You Tube'a? Blogerka zaczęła eksperymentować z makijażami. Z jakim skutkiem?

Nowym hitem internetu jest tutorial Jessiki Mercedes Kirschner, w którym blogerka pokazuje, jak wykonuje swój makijaż na czerwony dywan. Opinie są podzielone. Jedni nie szczędzą szafiarce krytyki, inni bronią swojej ulubienicy. W czym tkwi problem?

Jakiś czas temu fanki Jessiki Mercedes Kirschner zauważyły zmianę w wyglądzie jej twarzy. Natychmiast posypały się pytania o ewentualne operacje i zabiegi upiększające, ale blogerka zwróciła uwagę, że to tylko makijaż. Za tym oświadczeniem posypały się prośby, by blogerka podzieliła się tym, jak się teraz maluje. Nie musieliśmy czekać długo. Jessica nagrała film, w którym pokazuje nam swój makijaż na czerwony dywan. Naciskamy "play" i widzimy, jak Kirschner krok po kroku maluje się przed kamerą.

Jessica MercedesJessica Mercedes instagram.com/jemerced instagram.com/jemerced

Będąc osobą, która zajmuje się makijażem profesjonalnie i zarobkowo, nie oglądało mi się tego łatwo. Wiele rzeczy zrobiłabym inaczej albo nie zrobiłabym w ogóle. Jednak nie mogę do końca krytykować sposobu, umiejętności czy efektu końcowego. Nie mogę też krytykować braku poprawności językowej, mimo że pewne sformułowania mnie rażą.

Po pierwsze, wiem, że blogerka nie jest ekspertem od makijażu, tylko od mody, i nie musi wcale umieć się malować. Po drugie, każdy ma swoje nawyki i sposoby. Każdy lubi wykonywać poszczególne kroki w innej kolejności. Efekt końcowy ciężko oceniać tylko po nagraniu. Dlatego nie chcę, żeby ten artykuł był potraktowany jako "hejt", bo nim nie jest. Nie będę też kolejno wyliczać poszczególnych warstw, jakie nałożyła na siebie Kirschner.

Tutorial Jessiki MercedesTutorial Jessiki Mercedes instagram.com/jemerced instagram.com/jemerced

Mój problem z Jessiką Mercedes tkwi bardziej w jej podejściu do makijażu i kosmetyków w ogóle. W jej filmie można zobaczyć wszystkie najważniejsze trendy 2014 roku, czyli konturowanie twarzy, obrysowywanie ust (jak mówi blogerka: "dwa milimetry ponad usta ") i ostre brwi . Czyli jest na bieżąco. Tylko, że takie dosłowne przenoszenie trendów nie zawsze jest do końca korzystne. Pomijając fakt, że wszystkie zaczynają powoli odchodzić, film wyglądał trochę jak zbiór rad wyczytanych lub zebranych z innych miejsc. Dodatkowo nie zawsze prawdziwych. Makijaż nie musi mieć bowiem wielu warstw, żeby był dobry. Tak, jeśli zależy nam na trwałości, dobrze nałożyć róż w kremie, a potem w kamieniu, ale w małych ilościach. Nie znaczy to, że twarz ma zostać przykryta wieloma warstwami różnych kosmetyków, bo "tak ma być". Macie cienie pod oczami? Użyjcie podkładu, kryjącego korektora i ewentualnie lżejszego, rozświetlającego. Nie radzę nakładać pod oczy błyszczącego rozświetlacza w kamieniu. Ten z Inglota , którego użyła Jessica jest perłowy, a takie produkty lubią się zbierać we wszelkich załamaniach skóry. W świetle fleszy i reflektorów taki kosmetyk może nie dać nam efektu promiennej cery, tylko po prostu tłustej. Przy cerze Jessiki, lepiej użyć żółtawego lub po prostu odrobinę jaśniejszego pudru.

Widzom nie spodobało się też, że blogerka zasugerowała użycie cieni do oczu do konturowania twarzy. Jak to, cienie? Na twarz?! W tym nie widzę żadnego problemu, sama tak czasem robię. Trzeba tylko wziąć pod uwagę to, że cienie są zwykle bardziej napigmentowane niż bronzery czy pudry i może być ciężej je dobrze rozetrzeć. Druga sprawa to kolor, którego używamy do podkreślenia. Konturowanie twarzy polega na tworzeniu iluzji głębi, cieni w konkretnych partiach twarzy, czyli pod kośćmi policzkowymi, wzdłuż nosa, na szczycie czoła itd. Cień zwykle jest szarawy, nie czekoladowy, dlatego do konturowania używamy produktów, które są w chłodnej tonacji. Ciepłych bronzerów używamy do dodania skórze opalenizny i nakładamy go wtedy w innych miejscach, ale i w tym przypadku kolor czekoladowy może się nie sprawdzić.

Tutorial Jessiki MercedesTutorial Jessiki Mercedes instagram.com/jemerced instagram.com/jemerced

Inna sprawa to dobór kosmetyków. Niestety, w tym przypadku cena i marka nie zawsze są gwarancją najlepszych efektów. Makijaż Jessiki można wykonać za dużo mniejsze pieniądze, używając lepszych kosmetyków. Przykładem może być bronzer od Guerlain , firmy, która znana jest z tego, że jej produkty nie są warte swojej ceny. Kupienie zestawu pędzli w Inglocie to prosta opcja dla kogoś, kto się na tym nie zna, ale można też kupić tańsze i lepsze pędzle, na przykład Real Techniques (polecam!). Z drugiej strony, każdy używa tego, co mu się podoba i co dla niego działa. Chcę tylko zwrócić uwagę, że tańsze opcje często bywają lepsze i że taki sam makijaż można wykonać za ułamek ceny.

LISTA KOSMETYKÓW:

  • podkład YVES SAINT LAURENT "LE TEINT ENCRE DE PEAU"- 209zł
  • tusz do rzęs RIMMEL "SCANDALEYES VOLUMEFLASH"- 28zł
  • rozświetlacz w kredce MYSTIK WARSAW
  • cienie do powiek MARC JACOBS "STYLE EYE-CON NO.3"- ok. 143zł
  • cienie do powiek GIORGIO ARMANI "EYES TO KILL"- 155zł
  • cienie do powiek CHANEL "LES 4 OMBRES"- 175zł
  • korektor GIORGIO ARMANI "HIGH PRECISION RETOUCH"- 199zł
  • żel do brwi BENEFIT "GIMMEBROW"- 119zł
  • cienie do brwi BOBBI BROWN "BROW KIT"- 220zł
  • zestaw sypkich pudrów do konturowania BELLAPIERRE COSMETICS- 100zł/400zł
  • puder brązujący TERRACOTTA- 219zł
  • puder rozświetlający INGLOT MULTICOLOUR SYSTEM- 43zł
  • konturówka do ust INGLOT SOFT PRECISION LIPLINER 74- 18zł

W sumie: 1628zł + ceny pędzli

Tutorial Jessiki MercedesTutorial Jessiki Mercedes kolaż lula.pl kolaż lula.pl

Sumując, mam mieszane uczucia. Z jednej strony uważam, że makijaż nie ma sztywno ustalonych reguł i każdy powinien robić to, co chce. Z drugiej, coś nie gra mi w tutorialu Jessiki. Rozumiem, że nagrała ten film, bo prosiły ją o to fanki, i wcale nie uważa się za "beauty guru", jak nazywa się vloggerki urodowe. Kto wie, może widzimy właśnie pierwsze kroki polskiej Zoelli ? Najsławniejsza brytyjska youtuberka też zaczynała od bloga, później zaczęła publikować swoje filmiki. Ona też nie jest profesjonalistką, a oglądają ją miliony osób na całym świecie i jest prawdziwą gwiazdą.

Główne błędy Jessiki Mercedes sprawiają wrażenie jakby pochodziły ze zwykłego braku umiaru, co jest częste wśród osób, które zaczynają przygodę z makijażem. Długa droga przed nią, ale przynajmniej się stara i nie udaje nikogo, kim nie jest. Dlatego nie uważam, że blogerka zasługuje na tak ostrą krytykę. Jasne, jest na YouTube więcej dziewczyn, które malują lepiej i zasługują na tylu fanów, co Jessica, ale to też nie jest jej wina. Mam nadzieję, że odbiór tego filmu nie zniechęci jej do dalszej zabawy makijażem, a jeśli są ludzie, którzy chcą ją oglądać, niech dalej robi filmy. Będziecie śledzić jej kanał?

Poniżej wywiad z Jessicą Mercedes Kirschner w naszym programie "Kobiecym Okiem" :

Zobacz wideo
Więcej o: