Pół twarzy z mocnym makijażem, pół twarzy "naga". To już było, ale tym razem efekt cię zdziwi

Kelsie Swygart, manicurzystka z Ohio, przyłączyła się do internetowego wyzwania #PowerOfMakeup, które pokazuje niesamowitą moc kosmetyków. Jej selfie naprawdę robi wrażenie!

Połowa jej twarzy odsłania skórę pokrytą piegami, druga wygląda zupełnie inaczej - gładka cera, mocny makijaż, oczy podkreślone dzięki efektowi smoky eyes oraz mocne, ciemne brwi. Nic dziwnego, że jej biegłość w sztuce makijażu została doceniona przez użytkowników Instagrama, gdzie zdjęcie polubiło blisko 5 tys. osób, a 647 je skomentowało. 

Jeśli nie słyszeliście o #PowerOfMakeup, przypominamy, że chodzi o kampanię w sieciach społecznościowych, która ma za zadanie wspierać entuzjastki makijażu, ale także udowodnić, że wcale nie wstydzą się swojego naturalnego wyglądu. Brak zrozumienia idei dał znać o sobie w komentarzach pod zdjęciem Kelsie. Nie zawsze były one przychylne.

To nie wasza sprawa. NIE NOSZĘ TAKIEGO MAKIJAŻU NA CO DZIEŃ. Podjęłam się jedynie wyzwania. Większość dni nic nie nakładam na swoją buzię. Jedynie gdy idę do pracy, poprawiam brwi, używam eyelinera i maskary. Do wszystkich, którzy mówią: "za dużo", "za dramatycznie" itd. - walcie się. Nawet gdybym robiła codziennie taki glam look, to nie wasza sprawa, tylko moja. Czuję się piękna i z makijażem, i bez niego. To wyzwanie jest tak superfajne, że z pewnością podejmę je ponownie! Dziękuję za wszystkie miłe i pełne wsparcia komentarze!

Zdjęcie dziewczyny (i jej poprzedniczek z akcji #POwerOfMakeup) jest połączeniem w jednym ujęciu naturalnego piękna i zażyłej relacji kobiety z jej makijażem, w którym czuje się pewnie i kobieco.

Ostatnio fenomen #PowerOfMakeup został przyćmiony przez inny, zupełnie odmienny trend, który zapoczątkowała Alicia Keys, czyli #nomakeup. Wokalistka wzywa wszystkie kobiety, by rezygnowały z makijażu nawet na wielkie wyjścia i nauczyły cieszyć się naturalnym pięknem. Który trend jest wam bliższy?

Który look bardziej ci się podoba?