Ta aktorka ma idealne usta, a pielęgnuje je... nie zgadniecie, czym. Tanie i dostępne w każdej aptece

Margot Robbie uważa, że balsamy pielęgnacyjne mają w sobie składniki, które paradoksalnie mogą wysuszać usta. Wybranie aptecznego kremu jest według niej bezpieczniejszym rozwiązaniem.

Usta Margot Robbie, aktorki, która wystąpiła m.in. w "Wilku z Wall Street" i "Legionie Samobójców" zawsze wyglądają nieskazitelnie, niezależnie od tego, czy są pociągnięte wyrazistą pomadką, czy pozostawione w swoim naturalnym stanie.

Ostatnio aktorka w wywiadzie do magazynu Elle zdradziła, jak dba o nie, by były nawilżone i nie pękały. Co zaskakujące, Margot nie używa drogich balsamów do ust, ponieważ uważa je za nieskuteczne.

W zamian za to, 27-latka pielęgnuje usta kremem Bepanthen, który często na brodawki sutkowe stosują karmiące mamy oraz smarują nim dzieci, żeby ochronić je przed odparzeniami pieluszkowymi. Margot uważa, że balsamy przeznaczone do ust zawierają wiele środków, które wysuszają skórę. Według aktorki krem dla dzieci jest pozbawiony substancji, które mogłyby uczulać bądź działać drażniąco. 

Bepanthen jest dostępny w aptekach. Za duże opakowanie (100 gramów) zapłacimy ok. 35 złotych. 

Dobre, bo polskie

Nie tylko Margot doceniła jakość kremów przeznaczonych dla mam i niemowląt. Jeszcze niedawno polskie vlogerki urodowe zachwalały Lano-maść firmy Ziaja, która jest przeznaczona do pielęgnacji brodawek sutkowych w okresie karmienia piersią. 

Kosmetyk znalazł się wśród ulubieńców 2016 roku m.in. Katosu i Red Lipstick Monster. Okazało się, że gęsty produkt doskonale pielęgnuje, chroni i zmiękcza skórę ust, a do tego kosztuje niewiele. Za tubkę zapłacimy ok. 12 złotych. 

A jakie są wasze ulubione sposoby na spierzchnięte usta? Piszcie w komentarzach!

To też może cię zainteresować:

Przez rok myła twarz TYLKO płynem micelarnym i pozbyła się trądziku. Pytamy dermatologa o ten sposób

Te gwiazdy nie wyobrażają sobie życia bez... octu jabłkowego. Każda ma na niego inny sposób