Jak zmienić twoją kuchnię z IKEI w designerskie meble? Te dziewczyny to potrafią

Nie chcesz mieć kuchni jak wszyscy inni? Dwie Polki wymyśliły na to sposób. Założyły firmę, która produkuje jedyne w swoim rodzaju fronty do szafek kuchennych Ikea.

Kuchnie wszystkich twoich znajomych wyglądają prawie identycznie? Nic dziwnego. Ikea wciąż jest najpopularniejszym sklepem meblowym w Polsce. Gdy nie chce się wydawać majątku i spędzać wielu godzin na projektowaniu kuchni na zamówienie, wybór nie jest zbyt duży i większość z nas i tak trafia do szwedzkiego giganta.

Jednak coraz więcej ludzi na świecie nudzi się dostępnymi w Ikei opcjami i zaczyna szukać innych rozwiązań. Na świecie istnieje już sporo firm, które zajmują się personalizowaniem mebli i dodatków z Ikei na zamówienie. Często są to po prostu nowe nóżki, specjalnie wymierzone naklejki, a czasem całe fronty do szaf czy komód.

Tutaj znajdziecie zdjęcia niektórych projektów FRØPT >>>

Skandynawska prostota i potrzeba indywidualności

Moda na "hakowanie" szwedzkich mebli dotarła także do Polski. W tym roku ruszyła marka dwóch przyjaciółek, Kasi Kurowskiej-Loedl i Magdy Milejskiej, FRØPT. Polki zajmują się projektowaniem frontów kompatybilnych z systemami Ikea. Dzięki nim możemy mieć te same, sprawdzone i praktyczne szwedzkie meble, ale o oryginalnym wyglądzie.

Przed założeniem firmy obie pracowały w agencjach reklamowych. Kasia zajmowała się przede wszystkim kontaktami z klientami i budowaniem ich wizerunku w mediach. Z kolei praca Magdy polegała na analizie potrzeb klientów i aktualnych trendów społecznych. Magda jest także projektantką i założycielką studia projektowego Odwzorowanie. Dzięki swojej pracy zauważyła, że Polacy bardzo lubią skandynawskie podejście do wzornictwa. Widziała, że pasują im praktyczne rozwiązania Ikei, ale coraz więcej z nich chce urządzić mieszkanie samodzielnie i pragnie, aby wyglądało niepowtarzalnie i odzwierciedlało styl mieszkańców.

Odwzorowanie zrodziło się z przekonania, że dobre wzornictwo nie musi być luksusem, a powinno stać się częścią codzienności. Uważam, że każdy ma prawo poruszać się w intuicyjnej, ładnej (nie bójmy się tego słowa!) rzeczywistości. Nie każdemu mogę jednak zaoferować swoje usługi, stąd pomysł na rozwiązanie, które pozwoli stworzyć dobrze zaaranżowaną domową przestrzeń nawet bez konieczności angażowania projektanta.

Zainspirowane wyjazdami do Sztokholmu, szwedzką ideą umiaru "lagom" i obserwacjami klientów studia Magdy dziewczyny postanowiły założyć firmę, która będzie w stanie odpowiedzieć na potrzeby szerszej grupy ludzi. Ponieważ nie każdy może sobie pozwolić na zatrudnienie projektanta wnętrz, stworzyły prostą, ale unikatową kolekcję frontów, którą każdy może po prostu zamówić i zamontować na swoich szafkach.

Od pomysłu do realizacji

Prace nad marką zaczęły na początku 2017 roku. To Magda wyszła z inicjatywą i pomysłem, a Kasia, która przeżywała w tym czasie dużo zmian w życiu zawodowym i osobistym, od razu zgodziła się wesprzeć ją w budowaniu firmy. Ponieważ od początku miały bardzo jasny obraz tego, jak wszystko ma wyglądać, organizacja nie zajęła im wiele czasu. Po trzech miesiącach miały już gotową kolekcję w całości stworzoną przez Magdę, a po kolejnych sześciu mogły już ogłosić start FRØPT. Oczywiście nie obyło się bez problemów. Jak opowiada Kasia, nie wszystko udało się przewidzieć.

W pewnym momencie, na przykład, istniało realne zagrożenie, że zanim wystartujemy ze sprzedażą frontów, staniemy się potentatkami opakowań kartonowych - minimalne ilości, które mogły zaproponować nam hurtownie, wymagały wynajęcia hali magazynowej na same opakowania naszego produktu. Przez chwilę poważnie to rozważałyśmy!

Dzięki doświadczeniu i miesiącom poświęconym na logistykę Kasia i Magda miały czas na zorientowanie się w rynku i przygotowanie strategii. Przed startem zorganizowały przedpremierową sprzedaż, która pozwoliła im ocenić nie tylko organizację firmy, lecz także zainteresowanie usługą. Okazało się, że od samego początku było ono duże i przerosło ich oczekiwania. Z ich obserwacji wynika też, że Polacy rzeczywiście coraz chętniej poświęcają więcej czasu i uwagi na wykończenie swojego domu, ale z pewną dozą niepewności podchodzą do dość nietypowego sposobu na dekorację, jakim jest FRØPT.

Jak działa FRØPT?

FRØPT to fronty pasujące do najpopularniejszych systemów Ikea: METOD, BESTÅ i PAX. Są one od początku do końca zaprojektowane przez Magdę i wykonane z płyty MDF (to rodzaj płyty pilśniowej) przez współpracujących z dziewczynami polskimi stolarzami. Wybierać możemy spośród czterech różnych modeli, do których dobieramy kolor. W pierwszej kolekcji, "Terra", znalazły się cztery odcienie, ale można też wybrać surowy, jedynie polakierowany front MDF. Aby móc cieszyć się oryginalną kuchnią, należy stworzyć projekt w planerze Ikea, zwyczajnie usunąć z niego fronty i zamówić je na stronie FRØPT.

Póki co, marka oferuje tylko drzwiczki a także panele maskujące boki szafek. Tworzą fronty tylko do tych systemów, w przypadku których można kupić je oddzielnie od korpusów, bez utraty gwarancji. Kasia i Magda mają jednak w planach rozwój firmy. W przyszłości chcą oferować także uchwyty i całe stelaże.

Jak zaznacza Kasia, marka nie jest cenową alternatywą dla Ikei. Fronty FRØPT nie są tanie, ale właścicielki przekonują, że są konkurencją dla innych firm zajmujących się meblami robionymi na zamówienie. Cena kuchni projektu Magdy i Kasi jest niższa właśnie dlatego, że wykorzystuje korpusy i wyposażenie szafek Ikea. Koszt zależy oczywiście od liczby szafek i może być bardzo różny. Za fronty do kuchni średniej wielkości powinniśmy zapłacić około 4 tysięcy złotych. Za całość, wraz z bazą z Ikei - około 7 tysięcy.

Co sądzicie o pomyśle na biznes Kasi i Magdy? Zauważyliście, że Polacy coraz większą uwagę przykładają do tego, jak wyglądają ich domy?

Tutaj znajdziecie zdjęcia niektórych projektów FRØPT >>>

Widzieliście już tę niesamowitą transformację? W kilka chwil zmienia się w postać z "Alicji w Krainie Czarów"