Antykolor, czyli "nude". Przez Kardashianki zyskał złą sławę, ale my wiemy, jak nosić go stylowo i elegancko

Kasia Żechowicz
06.07.2017 17:00
Christian Louboutin, linia nudes

Christian Louboutin, linia nudes (mat. prasowe Christian Louboutin)

Superpopularny kolor "nude", czyli odcień naturalnej skóry, w zależności od stylizacji może przyjmować dwie zupełnie odmienne postaci: elegancką i subtelną albo wulgarną i nieestetyczną. Jak uzyskać ten pierwszy, pożądany efekt?

Kolor "nude" już od kilku dobrych sezonów znajduje się w czołówce najmodniejszych odcieni ubrań i dodatków. Początkowo w obiegu był tylko jeden wariant - odcień jasnej skóry. Było to krzywdzące dla kobiet z ciemniejszą karnacją - "nude" powinien być przecież jak najbliższy naturze. Dziś wiele marek wychodzi naprzeciw tendencji marketingowej i chce podkreślać różnorodność kobiet, zamiast wrzucać je wszystkie do jednego worka.

Jako pierwszy zrobił to szewc gwiazd Christian Louboutin, który w zeszłym roku dodał do swojej palety siedem kolejnych odcieni "nude" - od najjaśniejszego beżu po ciemny brąz. Swoją decyzję uzasadnił na blogu tłumacząc, że na problem zwrócił uwagę jeden z członków zespołu projektowego. Barwa, z którą dotychczas pracowali, zupełnie nie przypominała jego własnej karnacji. Po tym buntowniczym stwierdzeniu, Louboutin wpadł na pomysł, aby potraktować "nude" jako koncept, a nie pojedynczy odcień. Tak powstała słynna kolekcja czółenek reklamowana przez modelki-baletnice, a w najnowszej kampanii przez cheerlederki.

Kolor nudeKolor nude Źródło: Eastnews / Ryan Roche SS17 / Valentino SS17 Źródło: Eastnews / Ryan Roche SS17 / Valentino SS17

W ślad za Louboutinem poszły również inne marki oferujące produkty "nude". Ubrania w naturalnym odcieniu z jednej strony stały się oznaką subtelności i wyrafinowania, ale z drugiej zostały "przywłaszczone" przez osobowości medialne, które z subtelnością i wyrafinowaniem mają niewiele wspólnego. Mowa o gwiazdach Instagrama z rodziny Kardashian-Jenner, szczególnie Kim i Kylie. Obie influencerki wykorzystują naturalny beż do demonstracyjnego podkreślania swoich kształtów, czego efektem jest "nude" w wersji wulgarnej i nieestetycznej. Na granicy dobrego smaku działa również amerykańska modelka z polskimi korzeniami, Emily Ratajkowski, choć w jej przypadku stylizacje są raczej seksowne niż wulgarne.

Pierwotnym założeniem "nude" była naturalność i to właśnie do tego efektu należy dążyć, wybierając ten kolor. Jak to robić, by wyszło elegancko, najlepiej pokazują wiosenno-letnie kolekcje Valentino i Rayan Roche. "Nude" pojawia się w nich pod postacią prostych sukienek, spodni z wysokim stanem i obcisłych body. Ten ostatni element jest w tym sezonie szczególnie modny, ale wygląda dobrze tylko na proporcjonalnej i niezbyt krągłej figurze. Moda na body przeniosła się również na sferę kostiumów kąpielowych - aktualnie liczą się tylko te jednoczęściowe. Doskonale wie o tym Jessica Mercedes, która postanowiła wypuścić własną linię seksownych strojów, wśród których znalazł się również wariant w ciepłym beżu.

"Nude" pięknie komponuje się z opaloną skórą - teraz istnieje możliwość dobrania go we właściwej tonacji. Ważne, aby w doborze stylizacji kierować się wyważonym minimalizmem. Niezależnie od wieku i sytuacji, zawsze jest on lepszy niż rozbuchany maksymalizm. Oto inne produkty w różnych odcieniach "nude", które znalazłam dla was w sklepach.

Więcej o: