chamstwo

  • "Skąd w ludziach taka potrzeba atakowania ekspedientów?" [LIST]
  • Bądź panem swojej karmy. Czyń drugiemu, co tobie miłe

    Bądź panem swojej karmy. Czyń drugiemu, co tobie miłe

    Przepuszczacie ciężarne w kolejce i pomagacie staruszkom wtachać wózeczek z zakupami po schodach? Lepiej to róbcie, bo w przeciwnym razie, gdzieś na drugim końcu świata, mała małpka będzie cicho zacierać łapki, wieszcząc wasz upadek (np. na schodach).

    Gosia Tchorzewska
  • Mieszkanie do wynajęcia - przypadki wynajmującego
  • "Pigułka po" dla każdego bez recepty? To chyba żart!
  • Czego organizm kobiety po trzydziestce nie wybacza?

    Czego organizm kobiety po trzydziestce nie wybacza?

    Wpadłam ostatnio na artykuł pod tym przyciągającym uwagę tytułem. Lepiej nie igrać z organizmem, bo się obrazi i będzie kłopot, więc kliknęłam. Mądrości były niezwykłe, bo wychodzi na to, że lepiej się od razu położyć i umrzeć z nudów.

    Gosia Tchorzewska
  • Obrażać też trzeba umieć

    Obrażać też trzeba umieć

    Redaktor Piotr Dobry strzela focha na obyczaje polskich muzycznych celebrytów. Zgadzamy się z każdym słowem, ale obserwując na żywo aferę Kinga Dunin - Ignacy Karpowicz dochodzimy do wniosku, że prostactwo nie jest domenę tylko ludzi miałkich. Wśród wysokiej klasy intelektualistów też się zdarza.

    Piotr Dobry
  • "Pracuję na umowie śmieciowej i jestem traktowana jak śmieć" [LIST]

    Po publikacji artykułu o szefach chamach w Dużym Formacie, w redakcji otworzyła się istna puszka Pandory. Zaczęłyśmy się zastanawiać nad tym, czy któraś z nas miała z typem szefa chama do czynienia. Która zaś miała więcej szczęścia i są to dla niej opowieści niczym bajki o żelaznym wilku. Napisała do nas też dziewczyna, która ma ewidentnego pecha...

    Nadesłane do Redakcji
  • Słowa wrzody - o chamstwie w urzędniczym państwie

    Słowa wrzody - o chamstwie w urzędniczym państwie

    Zdaję sobie sprawę, że praca w urzędzie może dehumanizować i negatywnie oddziaływać na zwoje mózgowe. Pięć dni w tygodniu spędzone na przemieszczaniu się po ponurych korytarzach i knucie teorii spiskowych w aneksach kuchennych wywołuje u niektórych efekt przejścia na ciemną stronę mocy. Rozumiem, że ludzie się mentalnie izolują. Ale dlaczego tak trudno, pozdrowić znajomych na korytarzu ? Czy słowa "dzień dobry" palą w język, czy wypowiedzenie ich do koleżanki z innego departamentu lub pani, która sprząta biuro i którą się codziennie widuje to hańba czy inna ujma na honorze ?

    Biurwa
  • Jak dobrze mieć sąsiada, o ile nie jest chamem lub potworem