kultura

  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty dziewiąty]
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty ósmy]
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty siódmy]

    Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty siódmy]

    Zarzuciliście mi ostatnio, że przyrządzam zupy - nie dość, że słone, to jeszcze gorzkie. I ja się kajam, przyznaję, oraz biję w pierś (zupełnie nie wiem, dlaczego to mój dekolt ma ponieść konsekwencje, ale niech będzie). Czytelnik - nasz pan. Zresztą, co tu gadać - samej było mi już źle od tych, serwowanych Wam wiadomości. Dziś zamiast zupy - deser. Słodki, łagodny, pocieszający. Tylko proszę mi nie miauczeć, że za mało pieprzu, ok?

    Aleksandra
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty szósty]
  • Pojechały chamy na europejskie stoki...

    Nasza Czytelniczka szusuje po zagranicznych stokach i wstyd ją zżera, ilekroć napotka rodaka. Czy pocztówka z widokiem na chamstwo Polaków, którą nam przesyła, jest przypadkiem czy odzwierciedla ogólną tendencję?

    Nadesłane do Redakcji
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty piąty]

    Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty piąty]

    Tytułem wstępu przyznam się Wam do czegoś. Otóż jestem w trakcie spisywania (na prośbę Czytelniczki) odpowiedzi na nieco zmodyfikowany kwestionariusz Prousta. Doszłam do ostatniego pytania i zawiesiłam się, jak Nokia z Symbianem. Co ja mogę powiedzieć? Może nic, może po prostu wstawię jako odpowiedź swój głupi uśmiech? Taka wiecie, uboższa wersja kici z Cheshire. A potem pomyślałam, że właściwie głupi uśmiech powinien być odpowiedzią na większość rzeczy, które ostatnio czytam. Bo co tu gadać?

    Aleksandra
  • Gdzie, do nędzy, jest Matt i inne niezobowiązujące przyjemności

    Gdzie, do nędzy, jest Matt i inne niezobowiązujące przyjemności

    Bo czasem naprawdę trzeba bez zobowiązań. Chociaż odrobinę wstyd i to przecież takie bezproduktywne. Nic nie naprawia, niczego nie leczy, niczego nie zmienia na lepsze. Oprócz humoru. Mojego. Na chwilę. Ta chwila jest niekiedy sporo warta.

    Aleksandra
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty czwarty]

    Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty czwarty]

    Aaaaaaaaa! Powiedzcie mi, macie czasem ochotę wybiec z domu w koszuli nocnej zarzuconej na głowę (panowie też mogą, a jakże) i przemierzać ulice, krzycząc przeraźliwie? Bo ja jakby zbyt często. A w mijającym tygodniu - to już w ogóle. Przeglądam dla Was te wszystkie oświadczenia i wypowiedzi, a oko mam coraz bardziej wysadzone, szalone i powoli zaczyna zachodzić mi czerwienią. No bo naprawdę.

    Aleksandra
  • Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty trzeci]

    Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek dwudziesty trzeci]

    Porozmawiajmy o pogodzie, bo ponoć o pieniądzach i polityce damom i gentlemanom nie wypada, a my tu przecież wszyscy z wyższych sfer, mać. Owszem, to nic nowego, iż zieję irytacją, to wręcz mój znak firmowy. Ale tym razem mam powód. Naprawdę, myślałam, że uda się nam wszystkim z tymi stokrotkami w trawie i łagodną temperaturą - przetrwać aż do kwietnia. Zima zaskoczyła Aleksandrę. W styczniu.

    Aleksandra