Kochanek z Egiptu - oszust czy materiał na męża?

Egipt to nie tylko ulubiony kierunek wakacyjny Polaków. Dla wielu Polek jest przede wszystkim scenerią miłosnych historii jednak z niewieloma happy endami. Na forach internetowych kobiety wzajemnie przestrzegają się i dają wskazówki, po czym poznać oszusta matrymonialnego, paszportowego czy finansowego.
Forum Faceci z Egiptu w serwisie Gazeta.pl to najlepsze świadectwo zjawiska, o którym od kilku lat mówi się w mediach - egipskiej gorączki miłosnej, na którą "zachorowały" także Polki. Niektóre z nich wyjeżdżają tak po prostu, by odpocząć, wygrzać się na słońcu, a egipski kochanek to niespodziewany gratis. Inne jadą do Egiptu specjalnie w poszukiwaniu miłości. Na powodzenie mogą liczyć wszystkie panie. Młode, starsze, szczupłe, grubsze - każda znajdzie swojego adoratora - bo w Egipcie wszystkie kobiety są piękne i pociągające. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki znikają wszystkie kompleksy. Tylko w Egipcie podczas wyjścia do sklepu można otrzymać propozycję małżeństwa!

"Tam jestem piękna"

- W Egipcie faceci zatrzymują turystki na ulicy, żeby powiedzieć im: "jesteś piękna". To coś, czego nie doświadczam w Polsce. Nie jestem pięknością, ale nie jestem też brzydka - można powiedzieć średnia krajowa, a jednak, tam czułam się jak miss - mówi nam Ola, która w Egipcie była dotychczas pięć razy.

- Facet oświadczył mi się, jak kupowałam w jego sklepiku okulary. Dla mnie to słabe, ale są dziewczyny, którym to imponuje - dodaje Klaudia, którą natrętni Egipcjanie zniechęcili do spędzania urlopu w Hurghadzie.

Na wspomnianym forum, które jak napisała jego założycielka, "zostało zamknięte, a treść zostawiono ku przestrodze", dziewczyny nazywały swoich kochanków - "habibi", co znaczy po arabsku "kochanie". Spieszczały czule "habisie", "habibcie", dzieliły się doświadczeniami, często tymi najbardziej intymnymi. Wiele z nich szukało tam także pocieszenia, po zakończonym związku z "habisiem", który okazał się naciągaczem i oszustem. Dzięki forum można odtworzyć niestety smutny i zaskakująco przewidywalny scenariusz takiej znajomości.

Co oni takiego w sobie mają?

Spróbujmy najpierw jednak odpowiedzieć na pytanie - co ci Egipcjanie takiego w sobie mają?

-Według mnie faceci z Egiptu potrafią tak zadbać o kobietę, jakby naprawdę tego chciała, a w Polsce rzadko się to zdarza. Egipcjanie drobnymi gestami, słowami robią taką otoczkę, że kobiety czują się jak księżniczki - mówi nam Asia, która miała romans z Egipcjaninem.

"- Nikt cię tak cudownie nie zbajeruje i nie oczaruje, jak Egipcjanin. Oni są mistrzami w prawieniu komplementów, a ten ich urok i słodki niewinny uśmieszek. (...) Egipcjanin w ciągu godziny potrafi sprawić, że poczujesz się jak najwspanialsza kobieta na świecie - napisała diana3068. Randka z Egipcjaninem? Przeciągłe spojrzenia, muśnięcia dłoni, wszystko aż iskrzy dookoła" - dodaje adgam73.

Niestety właśnie naszym "panom" brakuje tego "bajerowania" a my kobiety bardzo to lubimy. Czujemy się wtedy dowartościowane - wyjaśniła schade.

Nie bez znaczenia jest też egzotyczny wygląd:

- Ciemna, gładka skóra, piękne czarne oczy, wysportowane ciała, szeroki, szczery uśmiech. Jakoś, będąc w Hurghadzie czy Sharm el-Sheikh, nie widziałam wśród Egipcjan zbyt wielu facetów "zapuszczonych", z oponkami - u nas jest ich zdecydowana większość - mówi Ola. Co najlepsze, taki "zapuszczony" Polak ogląda się tylko za laskami, które mają figury modelek - dodaje.

Do tego wszystkiego dochodzi wakacyjny, beztroski nastrój, chęć oderwania się od rzeczywistości, zrobienia czegoś szalonego i początkowe opory w stosunku do przystojnego barmana, czy ręcznikowego ustępują miejsca ciekawości. Nawet panie, które przyjeżdżają do Egiptu z dziećmi i mężem, mogą stracić głowę:

"Ostatnio przez przypadek znalazłem u mojej żony w telefonie ok. 70 sms-ów typu I LOVE SO MUCH....Idealna do tej pory żona i matka kochająca rodzinę i dom właśnie wyjeżdża do Hurghady, w której byliśmy latem. (...) Mówi, że on jest ten jedyny i inny niż reszta" - napisał marmur2000.

Podryw idealny

Faceci z Egiptu są mistrzami uwodzenia, ćwiczą często i dzielą się doświadczeniami z kolegami. Metody oczarowania turystek wydają się do bólu kiczowate i na polskim gruncie zupełnie nie do przyjęcia. Jakoś tak się dzieje, że w Egipcie banalne teksty typu: "jesteś najpiękniejszą kobietą na świecie", działają na turystki jak magnes, podczas gdy w innych krajach zostałyby po prostu wyśmiane. Egipscy podrywacze są świetnymi obserwatorami. Wiedzą, jakich komplementów używać, w stosunku do konkretnych pań. Ponadto dbają o romantyczną otoczkę, wybierają ciekawe miejsca na spotkania, są spostrzegawczy i szybko oceniają, na co mogą sobie pozwolić. Jak wybranka jest oporna, wytrwale dążą do celu, zasypując ją setkami SMS-ów.

"- Tam...o wiele ciekawszy towar - napisała na forum hezire. I co z tego, że sprzedawca, naganiacz czy ktoś o podobnej funkcji? O wiele ciekawszy od Polaka - docenia kobietę, biega za nią, obsypuje kwiatami i komplementami, kobiece kształty to dla niego nie tłuszcz tylko piękno. Uczcie się Polacy, bo jesteście zupełnie nieciekawi!" - apeluje.

Sfrustrowani Polacy jadący do Egiptu, twierdzą, że nie mają szans w konkurencji z Egipcjanami. Na wczasach w Egipcie pozostaje im jedynie leżenie pod palmami i obserwowanie, jak ciemnoskórzy "lovelasi" podrywają ich rodaczki:

- Na dyskotece w Egipcie jestem niewidzialny. Zresztą, jak patrzę na nasze rodaczki, to nie mam ochoty nawet z nimi rozmawiać. Wstyd mi za nie, że obściskują się z tymi Arabami, którzy robią tylko maślane oczy. Polak na wakacjach w Egipcie może szukać jedynie odpoczynku - mówi nam Paweł, który w Egipcie był w ubiegłym roku.

Bajeczny seks

Seks jest często kolejnym etapem znajomości z Egipcjaninem. Już dawno przestał być tematem tabu. Są panie, które do Egiptu jeżdżą tylko na seks i szczerze się do tego przyznają na forach internetowych. Twierdzą, że seks z Egipcjaninem jest lepszy, bardziej namiętny, trwa dłużej, a na dodatek...Egipcjanie mają ich zdaniem większe penisy. Seks z Egipcjaninem to ponadto okazja do obcowania z obrzezanym mężczyzną. Większość kobiet jest zaskoczona intensywnością i częstotliwością stosunków. Te wszystkie przymioty egipskich kochanków zdają się być nieco wyolbrzymione, ale jeśli wierzyć doświadczonym to:

"Seks z Egipcjaninem jest cudowny romantyczny i szalony" - napisała olga917. "Seks z Nim był wyjątkowy. Takich namiętnych kochanków nie spotkasz w Europie. A może my Polki potrzebujemy czegoś więcej?" - zastanawiała się agaagusagnes.

"Oni są czyści, wydepilowani tam, gdzie trzeba w przeciwieństwie do Polaków. Ja osobiście np. nie wyobrażam sobie seksu z nieobrzezanym i niewydepilowanym facetem. Fuuuuu! - napisała amiraamira.

- Chłopcy z popularnych egipskich kurortów są doświadczeni. Mają wiele partnerek i dlatego są dobrzy w te klocki. Różnica może też wynikać z tego, że mogą dłużej, ale bez przesady z tą wielkością przyrodzenia i niezwykłą namiętnością. W Egipcie, jak i we wszystkich innych krajach są lepsi i gorsi - mówi nam Ola, która egipskich kochanków miała w sumie trzech.

SMS-ów moc

Po cudownej nocy, randce lub nawet od razu po krótkim flircie przychodzi od Egipcjanina lawina SMS-ów. Chłopak szaleje z miłości, a jego twórczość poetycka wznosi się na wyżyny. Wystarczy przytoczyć kilka przykładów treści wiadomości, którymi dzieliły się użytkowniczki forum Faceci w Egipcie. Pisownia oryginalna, tzn. z błędami plus próba przetłumaczenia:

"Born to live live to love love to sufer sufer to die some one love; one some one love two but i love one i love you, the river can dry; the elephant can fly u can forget me but i cannoy forget u u now why?" - wkleiła SMS-a agatadudiczek .

(tł: Urodziłem się, by żyć, żyję, by kochać, kocham, by cierpieć, cierpię, by umrzeć. Ktoś kocha raz, ktoś kocha dwa, ale ja kocham raz i kocham tylko Ciebie, rzeka może wyschnąć, słoń może latać, Ty możesz mnie zapomnieć, ale ja nie mogę zapomnieć Ciebie. Dlaczego?)

"My love. I wait u and i will wait u all my life. U know why? U are my air, my water and my eat. Anybody can't life with air, water and eat. I think now u know how much i love u" - pochwaliła się też my-tutti.

(tł: Moja kochana. Czekam na Ciebie i będę czekać całe moje życie. Wiesz dlaczego? Bo jesteś moim powietrzem, moją wodą i moim pożywieniem. Nikt nie może żyć bez powietrza, wody i pożywienia. Myślę, że teraz już wiesz, jak bardzo Cię kocham.)

Co ciekawe, niektórzy egipscy kochankowie wysyłają do Polek SMS-y po polsku! A czemu wiele pań dostaje podobne SMS-y od różnych mężczyzn z Egiptu? Bo to, czego uczą się w pierwszej kolejności na lekcjach języków obcych, to właśnie pisanie miłosnych SMS-ów.

"Oni już na lekcjach angielskiego o to pytają. A jak pani/pan nie podpowie wszystkiego, to się wymieniają miedzy sobą. Do tego dochodzą jeszcze piosenki. Celine Dion z napisami po angielsku i arabsku to podstawa. (...) To "miłosne szablony" - napisała na forum d_dbb.

SMS-y to jednak nie wszystko. Pomysłowość chłopców z Egiptu nie ma sobie równych.

"Oprócz tych pięknych SMS-ów i maili i telefonów dostałam od niego już drugiego

dnia płytę CD jedną z jego zdjęciami, a drugą z muzyką arabską - oczywiście obie płyty podpisane, że dla mnie i serduszka przebite strzałą, no coś pięknego! Później dostałam jego zdjęcie w formie zdjęcia do paszportu, ale już z gotową ramką z napisem 'my lover', zaznaczę iż nie było ono robione specjalnie dla mnie po prostu już takie miał w portfelu" - zdradziła na forum sashamari.

Niby-ślub

Niektóre panie traktują wakacyjny romans z Egipcjaninem jak zabawę. Znajomość kończy się w momencie powrotu do kraju, albo jeszcze tej samej nocy. Wiele kobiet zostawia jednak w Egipcie swoje serce. Wracają potem tu wielokrotnie, by móc spędzić więcej czasu z ukochanym. Godzą się często na "urfi" - kontrakt, który daje pozory stabilności związku. "Urfi", czyli małżeństwo zwyczajowe to egipski wymysł. Seks przedmałżeński w konserwatywnym arabskim społeczeństwie jest w Egipcie całkowicie zakazany, a "urfi" jest sposobem ominięcia tych restrykcyjnych zakazów. Związek "urfi" pozwala parze mieszkać razem, wynająć wspólnie pokój w hotelu. To zwykły kontrakt uznawany tylko na terenie Egiptu (np. Polka mająca taki kontrakt z Egipcjaninem, nie będzie uważana za zamężną w Polsce), daje jednak kobiecie pozory stabilności związku.

Czarna lista oszustów

Kobieta dowartościowana takim kontraktem, albo kolejnym upojnym urlopem wraca do kraju. Wtedy w życiu egzotycznego narzeczonego następuje szereg nieszczęśliwych wypadków - choroba mamy, strata pracy itp. Zastrzyk gotówki jest niezbędny, a europejska ukochana jest tą, na której pomoc można liczyć. Fora internetowe dostarczają gotowych scenariuszy z życia wziętych, oszustwo w końcu wychodzi na jaw. Czasem "habiś" sam wpada, gdy wyśle miłosnego SMS-a nie do tej pani co trzeba, czasem kobieta pragnie zrobić mu niespodziankę i zastaje go w Egipcie z nową towarzyszką. Wiele przypadków niewierności zostało jednak zdemaskowanych na forach internetowych. Dziewczyna opisując ukochanego dowiaduje się, że ten sam pan adorował w ten sam sposób inne forumowiczki.

Kiedy zjawisko stało się powszechne na forum Faceci z Egiptu zaczęły powstawać czarne listy. Dziewczyny opisywały w tych wątkach facetów, którzy je oszukali.

"Z pozoru bardzo sympatyczny, grzeczny, zabawny, niepoprawny romantyk. Jednak to oszust, naciągacz, każdej dziewczynie mówi, że ją kocha, próbuje zaciągnąć do łóżka - standard... Uważajcie! - przestrzegała kasiula_jtg.

Dziewczyny radziły też sobie wzajemnie, po czym poznać oszusta. Na przykład gdy "często dostaje telefony, ale żeby porozmawiać zwykle wychodzi" może być oszustem matrymonialnym, gdy "zupełnie nie bierze pod uwagę możliwości życia z "ukochaną" we własnym kraju" to oszust paszportowy, a gdy "zaprasza do knajpy, po czym nagle się okazuje, że nie ma pieniędzy" może być oszustem finansowym.

Powstał nawet fotoblog ze zdjęciami egipskich kochanków, na którym dziewczyny prezentowały swoich aktualnych lub byłych ukochanych. Strona już nie istnieje, ale cieszyła się sporym zainteresowaniem - szczególnie panów, którzy chcieli porównać się z "boskimi" Egipcjanami, którzy, jak się okazało, wcale nie byli tacy "boscy".

Dlaczego oni to robią?

Wielu młodych Egipcjan, szuka możliwości wyjazdu z kraju poprzez zawarcie związków z Europejkami. Wynika to przede wszystkim z ekonomicznej sytuacji Egiptu i wiary w mit szybkiego i łatwego zarobku w Europie. Skuteczny podryw daje znakomitą szansę na ucieczkę do Europy, zdobycie wizy i rozpoczęcie nowego, lepszego życia. Szokujące są wypowiedzi Egipcjan z Hurghady w filmie dokumentalnym w reżyserii Anny Błaszczyk pt. "Darling I Lowe Ju" (2010):

- Mężczyźni marzą tu o biznesie, ale jeśli nie mają dość pieniędzy, a marzą o sklepie ze złotem, hotelu albo kafeterii, mogą poszukać starszej, grubej kobiety. Mężczyzna okłamie ją, że ją kocha, a ona da pieniądze. A wtedy on otworzy kafeterię lub sklep - mówił do kamery Egipcjanin.

Ślub - szczęśliwe zakończenie?

Zaskakujące jednak jest to, że większość kobiet, które zawierają związki małżeńskie z Egipcjanami poznanymi w kurortach zdaje sobie sprawę z tego faktu. Decydują się podjąć ryzyko mimo wszystko. Ślub z muzułmaninem oznacza akceptację całego bagażu rytuałów, ortodoksyjnych obyczajów i prawa. Każda kobieta, która decyduje się na taki krok powinna najpierw dobrze poznać kulturę męża i przede wszystkim wybadać jego intencje. Udany związek małżeński z Egipcjaninem jest jednak możliwy i potwierdzają to kolejne przykłady na forach.

"Szansa na happy end jest. Jestem tego żywym przykładem. Bardzo długo nie potrafiłam uwierzyć i zaufać i bardzo długo broniłam się (opinia znajomych, rodziny, przyjaciół). Od samego początku miałam duży dystans i traktowałam go trochę z góry. Zapracował na moje zaufanie i udowodnił, że jestem tą drugą połówką" - pisze hibi.5.

Nie można więc myśleć, że wszyscy Egipcjanie są podrywaczami, naciągaczami i oszustami. Na całym świecie nie brakuje ludzi nieuczciwych, mogących wykorzystać nasze uczucia, naiwność i pragnienie przeżycia prawdziwej miłości. Jadąc do Egiptu, trzeba jednak wiedzieć, że tam nagromadzenie niepoprawnych podrywaczy jest większe i poza bikini oraz dobrym humorem, warto zabrać ze sobą także zdrowy rozsądek.

Więcej o: