Zakompleksieni mają gorzej?

Rodzice zamiast chwalić powtarzali, że "można było lepiej". Jesteś zdolna, zaradna, a mimo wszystko zakompleksiona. Czym można się wyleczyć z kompleksów?
Kompleksy mogą rozwijać się niepostrzeżenie od najmłodszych lat. Gdy nie mówimy dziecku, że jest mądre i ważne, ciężko mu jest samemu dostrzec w sobie te cechy. Za wszelką cenę stara się zdobyć zainteresowanie i pochwałę rodziców, ale spotyka się tylko z uwagą, że "można było lepiej". Zaczyna wierzyć, że nie jest dużo warte i żyje w poczuciu niższości.

Kiedy wkraczamy w życie z bagażem kompleksów sprawiamy, że poddajemy się już na starcie. One hamują nasz rozwój i poczucie szczęścia, gdyż pojawiają się w najmniej odpowiednich momentach.

Ratunku! Jestem brzydka

W czasach kultu ciała i gwiazd telewizyjnych dużą uwagę przykłada się do atrakcyjnego wyglądu. Media kreują model obowiązującego piękna i wmawiają, że szczęście zależy od urody. I to właśnie z obszaru fizyczności pochodzi mnóstwo niezadowolenia. Kobietom sen z powiek spędzają nadmiary kilogramów, za małe lub za duże biodra, pośladki i piersi, za krótkie lub za długie nogi, włosy, szyja czy nos, niewystarczająco wydatne usta. Niektóre mówią "małe piersi - duży kłopot", ale dokładnie to samo potrafią mówić panie z dużym biustem. W związku z tym pytanie: Czy zbliżając się do ideału będziemy szczęśliwe? Nie. Zawsze wynajdziemy coś godnego poprawki. Zamiast cieszyć się tym, co mamy - na własne życzenie uprzykrzamy sobie życie.

Mężczyźni także mają kompleksy

Oni również twierdzą, że gdzieś mają za dużo, gdzieś za mało, są za niscy lub za wysocy, nie dość umięśnieni i zmagają się z problemem łysienia. Dla niektórych jest to sytuacja, z którą nie potrafią się pogodzić. Podejmują desperackie starania, by ukryć ten fakt na różne sposoby, między innymi tupecikiem czy zaczeską. Wyhodowane dłuższe włosy zaczesane na przód głowy nie zmylą obserwatorów. Staje się to karykaturalne. A reakcja ludzi to oczywiście śmiech. I bynajmniej nie z faktu, że mężczyzna łysieje. Najwyższa pora - być może ze łzami w oczach - pogodzić się z faktem upływającego czasu.

Kompleksy czają się w zakamarkach naszej podświadomości

Bardzo często sami stajemy się hodowcami najbardziej niepożądanych myśli i wyobrażeń na swój temat, a w rezultacie jesteśmy własnymi surowymi sędziami. Gdy inni wyrażają się o nas pochlebnie, udowodnimy im, że nie mają racji. I tu jest pierwszy błąd! Po co eksponować swoje kompleksy i mówić o nich! Zazwyczaj dopiero wtedy stają się one widoczne dla ludzi. To, co należy zrobić, to odwrócić uwagę od kompleksów pokazując swoje atuty. Pogodne usposobienie wpływa pozytywnie na nastrój innych ludzi. Zarażajmy tym otoczenie. Jeśli zaczniemy doceniać siebie, tym samym odwdzięczą się inni. Atrakcyjność to nie tylko wygląd, ale także osobowość. Szukajmy swoich mocnych stron i rozwijajmy własne zasoby. Pracujmy nad pewnością siebie, rozbudzajmy własną kreatywność, nie rezygnujmy z poczucia humoru na co dzień, a będziemy cieszyć się satysfakcjonującymi relacjami z ludźmi. Skupmy się na działaniu, a nie na swoich niedoskonałościach. Często paraliżuje nas lęk przed nieznanym. Mamy tak silne przekonanie o własnej porażce, że nie staramy się o nic zawalczyć. Jednak najczęściej jest tak, że "strach ma wielkie oczy". Nie oddawajmy życia walkowerem. Sprawmy, by to jak funkcjonujemy było na tyle atrakcyjne, że nie będziemy potrzebowali porównywać się z innymi.

Jak cię widzą inni?

Zdarza się też tak, że to ludzie mają wpływ na to, jak się czujemy i zaczynamy patrzeć na siebie oczami innych. Jedna niepochlebna uwaga sprawia, że obsesyjnie koncentrujemy się na sobie. Zauważony niewielki defekt z dnia na dzień przybiera na sile i rozmiarze. Rano budzimy się rozmyślając o nim a wieczorem świadomość jego istnienia przeszkadza nam w zaśnięciu. Zaczynamy gorzej funkcjonować w życiu i w relacjach z innymi. Sami napędzamy koło, które trudno zatrzymać. A to wszystko dzieje się w naszym umyśle. Z czasem tak bardzo przyzwyczajamy się do naszych kompleksów, że nie wyobrażamy sobie życia bez nich. Otrząśnijmy się! Nie pozwólmy, by zawładnęły naszym życiem.

Na naszych kompleksach bogacą się inni

Chociażby firmy produkujące odchudzające specyfiki. Więc to, co da się poprawić - poprawmy - ćwiczeniami, dietą, makijażem czy odpowiednim strojem. Jeśli nie możemy, to czas zaakceptować to i polubić. Nie możemy wiecznie czuć się gorsi od innych, niezasługujący na szczęście i luksus. Wszystko można osiągnąć, wystarczy w to uwierzyć. Tu zaczyna się ciężka praca nad budowaniem własnej wartości. Warto ją wykonać, gdyż z każdym dniem będzie przybliżać nas do osiągnięcia pełni szczęścia.

Czy jesteś asertywna w związku? Sprawdź to! Nie dogadujesz się z partnerem? Zmień to! Twój facet Cię nie rozumie? Sprawdź dlaczego! Wejdź na Fidbek.pl

Fidbek.pl to metoda rozwoju osobistego, dzięki której będziesz lepiej układać sobie relacje z innymi.

Dlaczego warto wiedzieć co myślą o nas inni? Dr Katarzyna Korpolewska opowiada o metodzie fidbek.



Czym są dla ciebie kompleksy?
Więcej o: