Śmiej się ponuraku śmiej

W popularnym turystycznym przewodniku wydanym przez Lonely Planet znajdziemy informację o tym, że Polacy to naród ponuraków. Przewodnik ostrzega turystów, że mieszkańcy kraju nad Wisłą bardzo rzadko uśmiechają się na ulicy i prawie nigdy nie uśmiechają się do obcych. A szkoda, bo im więcej się śmiejemy, tym jesteśmy piękniejsi i zdrowsi.
Polak z Polką: para ponuraków

Różne badania, konsekwentnie i od lat potwierdzają że, jako naród, mało się uśmiechamy. W zeszłym roku brytyjski dziennik "The Daily Mail" opublikowała ranking najczęściej i najrzadziej uśmiechających się narodów w Europie. Bez zaskoczenia zajęliśmy jedno z ostatnich miejsc potwierdzając tym samym, że jesteśmy jednym z najbardziej ponurych społeczeństw w Europie. Według naukowców, m.in zdaniem dr Piotra Szaroty z PAN, brak uśmiech na naszych twarzach to efekt tzw. postkomunistycznej mentalności. Dodatkowo jesteśmy narodem nieufnym i nie potrafimy maskować uczuć. Wolimy pokazać prawdziwą, niezadowoloną twarz niż zamaskować smutek czy niezadowolenie uśmiechem. Według Amerykanów Polacy to także najrzadziej uśmiechający się single. Na wszelkich portalach randkowych Polacy wiodą prym w umieszczaniu zdjęć z poważną miną. Podobno - według Amerykanów - profile Polek i Polaków można poznać po tym, że zazwyczaj ilustrują je zdjęcia osób z kamienną twarzą. A szkoda. Bo uśmiechnie się do innych i śmiech to recepta na zdrowie i długie życie. Osoby uśmiechające się do innych i często śmiejące się cieszą się lepszym zdrowiem i dłużysz życiem niż ponuracy.

Śmiech przedłuża życie

Im szerszy uśmiech, a zmarszczki śmiechu wokół oczu głębsze, tym większe nasze szanse na długie życie. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez amerykańskich naukowców z uniwersytetu Wayne ze stanu Michigan. Akademicy przestudiowali 230 fotografii sportowców. Wszystkie zdjęcia zostały zrobione w 1952 roku. Przeanalizowano nie tylko to czy sportowcy pozując do zdjęcia uśmiechali się, ale również to kiedy się urodzili, jaka była ich waga urodzenia, jaki był ich status rodzinny, jakie mają za sobą choroby. Wyniki badania pokazały, że ci sportowcy którzy pozowali do zdjęcia z poważną twarzą żyli średnio 72,9 lat. Lekko uśmiechnięci dożyli 75 lat, natomiast ci którzy na zdjęciach serdecznie uśmiechali się do kamery żyli średnio 79,9 lat, czyli o siedem lat dłużej niż ponurzy koledzy. Raport z badań został opublikowany w "Psychological Science", w którym naukowy wyraźnie też zaznaczyli, że niestety nieszczery i wymuszony uśmiech nie dodaje zdrowia i nie przedłuża życia. Tylko szczery uśmiech z serca ma zbawienny wpływ na samopoczucie i stan zdrowia!

Dużo śmiechu zdrowsze serce

Kiedy się śmiejemy wdychamy aż trzy razy więcej powietrza niż podczas miarowego oddychania. Dzięki temu organizm jest świetnie dotleniony. Śmiech nie tylko wpływa na układ oddechowy, ale również na serce. Ludzie skłonni do chandry, depresji, lęków częściej cierpią na nadciśnienie. Dodatkowo, kiedy się śmiejemy, serce bije szybciej, a to wpływa pozytywnie na pracę serca i na to, że krew zaczyna szybciej krążyć dostarczając większe ilości tlenu do organizmu. Śmiejąc się wprawiamy w ruch mięśnie brzucha, a to dodatkowo wspomaga krwioobieg.

Śmiech odmładza!

Kiedy się śmiejmy w ruch wprawimy mięśnie twarzy. To nie tylko rewelacyjny masaż dla twarzy, ale również, dzięki śmianiu się, skóra staje się jędrniejsza. Kiedy się uśmiechamy organizm zaczyna wytwarzać większe ilości hormonu szczęścia czyli endorfiny. To hormon, który nie tylko powoduje, ze wyglądamy ładniej, zdrowiej i młodziej, ale również łagodzi ból np. głowy, mięśni czy zębów.

Terapia śmiechem

Właściwości śmiechu wykorzystuje się od lat w medycynie. Gelotologia to koncepcja leczenia śmiechem. Termin pochodzi od greckiego słowa gelos, czyli śmiech. Terapia śmiechem stosowana jest na oddziałach szpitalnych. W Polsce terapię śmiechem stosuje np. fundacja "doktora Clowna". To terapia śmiechem dla najmłodszych. Dla dorosłych organizowane są grupowe sesje terapii śmiechem. W Indiach niezwykle popularne są Kluby Śmiechu. Członkowie klubu przed pracą udają się na sesję śmiechem. Zajęcia odbywają się np. w parkach. W Stanach Zjednoczonych od kilku lat furorę robi joga śmiechu (Hasyayoga). To technika stworzona przez indyjskiego guru Jiten Kohi. Podstawowym założeniem tej metody jest brak możliwości rozpoznania przez nasze ciało tego, czy śmiech jest naturalny czy fałszywy. Zatem, według joginów, nawet jeśli wymuszamy śmiech, ma on dobroczynne działanie na nasz organizm. Wymuszony śmiech, tak samo jak ten szczery i naturalny, jest w stanie pozytywnie wpłynąć na nasz nastrój, zdrowie i wygląd.