Najzgrabniejsza sylwetka? Ze szparą między udami

Głodzą się, owijają aluminiową folią, a nawet robią plastyczne operacje ud. A wszystko po to, by nogi nie łączyły się w kroku, aż po same kolana. Bo najnowszym trendem jest przerwa między udami, im większa tym zgrabniejszy i modniejszy kształt kobiecej sylwetki!
Jeszcze do niedawna wydawało mi się, że idealnie zgrabne nogi to takie, które są nie tylko smukłe, jędrne i wysportowane, ale też przylegają do siebie w okolicach ud, kolan i łydek. Jednak okazuje się, że zgrabne nogi wyglądają inaczej. Mają je jedynie modelki. Dlaczego tylko one? Bo ich nogi oprócz tego, że są długie i przerażająco chude to mają przerwę między udami.

Idealny kształt

Młode dziewczyny chcą dziś wyglądać jak modelki. Za wzór służy im Cara Delevingne, najnowsza królowa wybiegów. Brytyjka słynie z bardzo, ale to bardzo szczupłej sylwetki i podobno spełnia wszystkie kryteria jeżeli chodzi o "doskonałe nogi". Trzeba przyznać, szparę ma.

Ale nie tylko następczyni Kate Moss charakteryzuje się taką luką. Ma ją większość modelek, nawet Aniołki Victoria's Secret. Spójrzmy także na nasze polskie podwórko. Anja Rubik, Magda Frąckowiak, Zuza Bijoch, Kasia Struss również mają modną przerwę między udami.

Susan Ringwood, przewodnicząca organizacji zajmującej się osobami z zaburzeniami odżywiania tłumaczy, że szparę pomiędzy udami mają przeważnie osoby z niedowagą lub w młodym wieku. Dodaje, że dla większość zdrowych kobiet i dziewczyn taka przerwa jest nieosiągalna. Zdecydowanie się z nią zgadzamy - nie należy się sugerować tym, co widzimy na wybiegu lub w modowych magazynach, bo jest to efekt skorzystnaia z photoshopa, albo wyjątkowo niezdrowych metod odchudzania.

Drastyczne metody

Część kobiet z natury jest bardzo szczupła i często nie musi wiele robić by zachować smukłą sylwetkę. Jednak ostatnio młode dziewczyny mają prawdziwą obsesję na punkcie przerwy między udami. Ponieważ natura obdarzyła je raczej obfitymi kształtami dlatego wynajdują najróżniejsze metody dla osiągnięcia celu. Głodzą się, wykonują ćwiczenia dla wysmuklenie górnych partii ud, owijają się folią aluminiową, po czym w takim termicznym kombinezonie idą biegać. A jeżeli tylko pozwoli budżet, poddają się operacjom plastycznym takim jak liposukcja, czyli odsysanie tłuszczu z wybranej części ciała.

Jak podała ostatnio brytyjska klinika LoveLite w ostatnich miesiącach zabieg usuwający tłuszcz z ud cieszy się większym powodzeniem niż do tej pory. Jego popularność wzrosła o ponad 240 procent! Lipoglaze polega na tym, że na udach umieszcza się urządzenie próżniowe, które przyssane do ciała, mrozi zgromadzony tłuszcz. Następni martwe komórki tłuszczowe są usuwane z organizmu.

Dyrektor kliniki Debr Robson odpiera postawione mu zarzuty, że wspiera niezdrowy trend tłumacząc, że metoda jest bezinwazyjna i nieszkodliwa, a klientki są zawsze pełnoletnie. Dodaje, że jeżeli już podczas konsultacji zauważa u potencjalnej pacjentki niedowagę lub podejrzewa zaburzenia odżywiania, nie podejmuje się wykonania zabiegu.

Na koniec dodajmy, że trend luki między udami doczekał się nawet własnego fanpage'a na facebooku i tagu w serwisie tumbrl.com, gdzie bezkrytycznie podążające za modą dziewczyny publikują zdjęcia swoich ekstremalnie chudych ud.


Dziewczyny z thinspiration - przesadzają? Naszym zdaniem zdecydowanie