Pierwsza w Polsce szkoła uwodzenia dla kobiet: czego się w niej nauczysz?

Kobiety często porozumiewają się z mężczyzną intuicyjnie, traktując go jak inną kobietę. A mężczyźni potrzebują prostych komunikatów, jasnego wyrażania potrzeb - mówi Catherine Kasima Kanda, właścicielką szkoły uwodzenia. Rozmawiamy z nią o błędach popełnianych na randkach, dobieraniu partnera i randkowaniu w sieci.

Katarzyna Szczerbowska, kobieta.gazeta.pl: W Polsce co siódmy internauta korzysta z usług stron oferujących randki w sieci. Czy w Internecie faktycznie można spotkać miłość?

Catherine Kasima Kanda: Portale randkowe są najpopularniejszym zaraz po kręgu znajomych sposobem nawiązywanie nowych relacji. W wirtualnym świecie randkuje ponad 3 mln Polaków. Dla wielu randkowanie w sieci to sposób na zabicie czasu, na to, żeby poczuć się lepiej, taka niezobowiązująca zabawa. Niektórym oczywiście udaje się spotkać kogoś na dłużej, zdarza się, że ludzie znajdują w internecie partnerów na całe życie.

Żeby tak się stało internetowa znajomość musi się sprawdzić w realnym świecie. Ludzie wcześniej czy później spotykają się. Jak powinno przebiegać takie spotkanie?

- Ważne, żeby podczas randki dobrze się bawić. Jeśli ma się ulubione miejsce, najlepiej umówić się właśnie tam. Przebiegu spotkania nie da się w pełni zaplanować, więc wymyślanie mu scenariuszy nie ma sensu. Warto się ubrać tak jak jest nam wygodnie i zabrać z sobą pewność siebie. Jeśli kobieta czuje się piękna i atrakcyjna, tak właśnie jest odbierana. Na pewno o tym, czy randka była udana świadczy to, że mamy ochotę spotykać się dalej.

A jakie błędy popełniamy na randkach najczęściej?

- Na przykład: zalewanie drugiego człowieka potokiem słów. Monolog skupiony na własnej osobie lub na byłym partnerze potrafi skutecznie odstraszyć. Nie należy też zadawać niedyskretnych pytań czy prowadzić rozmowy o przekonaniach religijnych, politycznych lub na inne tematy, które mogą budzić konflikty lub kontrowersje. Ostatnią rzeczą, jaka powinna wydarzyć się podczas pierwszej randki jest kłótnia.

Co jest sygnałem, że to jeszcze nie to, nie ten partner?

- Jeżeli czujemy przy nim, że coś jest nie tak, raczej nic poważniejszego nie wyjdzie z tej znajomości. Jeżeli już na pierwszym spotkaniu coś nas niepokoi, denerwuje, coś nieokreślonego sprawia, że czujemy się spięte, zwykle są to sygnały, że albo ten mężczyzna nie jest odpowiedni dla nas albo to nie ten moment. W dużym stopniu porozumiewamy się z innymi na poziomie niewerbalnym. Często trudno nam wytłumaczyć, dlaczego z kimś nie jest nam dobrze, jedynie czujemy, że coś pomiędzy nami jest nie tak. Warto słuchać tej swojej intuicji.

TLC, fot. Wojtek KurczewskiJeżeli czujemy przy nim, że coś jest nie tak, raczej nic poważniejszego nie wyjdzie z tej znajomości - mówi Catherine Kasima Kanda, fot. TLC, Wojtek Kurczewski

 

Prowadzi Pani szkołę uwodzenia. Na pewno porusza Pani tam temat randek, ale czego jeszcze uczy Pani kobiety - chodzić, ubierać się, rozmawiać?

- Przede wszystkim skłaniam je do tego, żeby przyjrzały się sobie, żeby spróbowały odpowiedzieć na pytanie, czego pragną, żeby słuchały siebie. Budując związek i pragnąc go utrzymać nie można się koncentrować jedynie na potrzebach partnera. Należy też myśleć o sobie. Najbardziej atrakcyjna kobieta to taka, która kocha, szanuje i akceptuje przede wszystkim siebie.

Jak sprawić, że poczujemy się atrakcyjne?

- Dbać o siebie, rozwijać swoje pasje, pamiętać o odpoczynku i wyrozumiałości w stosunku do siebie. Ważne jest też pozytywne nastawienie do siebie i do świata. Osoby entuzjastycznie nastawione do życia, zarażają swoją pozytywną energią i przyciągają do siebie ludzi.

Jak wyglądają zajęcia w Pani szkole?

- Spotykamy się w grupie kilku kobiet i rozmawiamy o swoich doświadczeniach, problemach, potrzebach. Dużo uwagi poświęcamy na przykład komunikacji w związku, nieporozumienia wynikające z braku komunikacji bardzo często są przyczyną tego, że z kimś czujemy się nieszczęśliwe lub, że związek się rozpada. Kobiety często porozumiewają się z mężczyzną intuicyjnie, traktując go jak inną kobietę. A mężczyźni potrzebują prostych komunikatów, jasnego wyrażania potrzeb. Druga kobieta zrozumie nasze sugestie, metafory, wyłapie, o co chodzi, jeśli próbujemy opisać coś w okrężny sposób. Mężczyźni wolą, kiedy mówi się im o czymś wprost.

No tak często sądzimy, że mężczyzna domyśli się, o co nam chodzi. Jakie jeszcze błędy popełniamy w związku?

- Mężczyźni często wycofują się ze związku, kiedy tracą motywację, by o niego dbać. Dzieje się tak, kiedy kobieta zaczyna uważać, że to co dostaje, należy jej się. Mężczyźni mają we krwi chęć troszczenia się o kobietę, ale muszą dostać komunikat zwrotny, którym jest nasza wdzięczność. Jeśli ktoś sprawia nam przyjemność, dba o nas, daje nam coś, należy mu pokazać, że to nas uszczęśliwia. Częstym błędem jest żądanie czegoś od partnera. Jeśli chcemy, żeby coś zrobił, należy o to poprosić w pozytywny sposób. Inne błędy to zrzędzenie, gderanie, próba kontrolowania drugiej osoby, dzwonienie do niej bez przerwy.

Telefonujemy często, po to, żeby zapytać gdzie jesteś, kiedy wrócisz, dlaczego cię jeszcze nie ma. To może być denerwujące.

- Najlepiej dzwonić do kogoś wtedy, kiedy czegoś potrzebujemy, mamy jakąś sprawę lub aby powiedzieć mu coś miłego. Często dzwonimy niestety po to, aby przekazać swoje pretensje, złość i rozczarowanie, że nie dzwoni albo po prostu, żeby zwrócić na siebie uwagę.

Wiele problemów wynika z tego, że źle dobieramy partnera.

- Często bierzemy kogoś pierwszego z brzegu, zakładając, że na nikogo ciekawszego nie zasługujemy albo inwestujemy w znajomość z kimś, przy kim nie jesteśmy sobą. Zdarza się też że staramy się o mężczyzn, którzy według nas są poza naszym zasięgiem. Czujemy, że nic z tego nie będzie a brniemy w znajomość z kimś, kogo tak naprawdę nie interesujemy. Niewielki problem, jeśli chcemy przeżyć z nim niezobowiązującą przygodę, gorzej jeśli liczymy na coś więcej.

Kobiety niezależne często mają ogromny problem ze znalezieniem partnera. Nie mają czasu szukać lub stawiają duże wymagania. Mężczyźni boją się silnych kobiet.

- Mężczyźnie nie boją się silnych kobiet, taka kobieta jest wyzwaniem. Mężczyźni z kolei unikają kobiet, które za wszelką cenę chcą pokazać, że są silne. A to ogromna różnica. Jest jeszcze inna sprawa. Dobrze ustawionej kobiecie często niełatwo przyjąć coś od kogoś. Ale naprawdę nic się nie stanie, jak pozwoli mężczyźnie zapłacić rachunek w restauracji, przyjmie od niego kwiaty, da się zabrać na wycieczkę, pozwoli mu na to, żeby ją uszczęśliwiał. Często mówi się o tym, że mężczyźni źle się czują w związkach z kobietami, które zarabiają więcej. Dojrzałemu, wartościowemu mężczyźnie taka sytuacja nie będzie przeszkadzała.

Pieniądze są problemem także wtedy, gdy to mężczyzna ma ich więcej. Mężczyźni często narzekają na to, że kobiety nie szukają miłości tylko sponsorów.

- Analogicznie kobiety narzekają na to, że mężczyznom zależy tylko na ich ciele, na seksie, że zwracają uwagę głównie na ich wygląd. Nie dogodzisz.

Co Pani myśli o modnych ostatnio na zachodzie trenerach uwodzenia kobiet. Namawiają oni mężczyzn do niekonwencjonalnych zachować - np. do tego, żeby nie byli mili na pierwszej randce, tak by zaskoczyć kobietę i zbadać, jak się zachowa.

- Nie oceniam innych metod pracy, jeśli komuś i w czymś to pomaga to w porządku. Natomiast uważam, że kobiety mają taką intuicję, że potrafią wyczuć czyjeś intencje i to, czy druga osoba jest szczera czy udaje.

Mężczyźni są źródłem energii dla kobiet. Kobieta w udanym związku pięknieje. Ale źródłem energii mogą być też inne kobiety.

- Przyjaźń między kobietami to bardzo silna więź. Myślę, że my za mało czasu spędzamy ze sobą. Kiedyś wspólnie haftowałyśmy, darłyśmy pierze do poduszek, malowałyśmy pisanki. To była okazja na to, żeby sobie wspólnie ponarzekać, wymienić się doświadczeniami, wspierać się wzajemnie. Powinnyśmy jak najczęściej spotykać się w kobiecym gronie.

Kiedyś dużo starsza przyjaciółka powiedziała mi, że w stosunkach z innymi kobietami najważniejsza jest lojalność, że nie powinno się odbijać im ich mężczyzn.

- Najważniejsza jest lojalność wobec siebie samej. Co oczywiście wiąże się z tym, że szanuję inne związki a dwa- nie wybieram sobie mężczyzn, którzy mają inną partnerkę. Nie tylko dlatego, że jest to nie fair wobec partnerki, ale przede wszystkim dlatego, że jest to nie fair wobec mnie samej.

O magii seksu i pożądania przeczytaj też w książkach >>

Catherine Kasima Kanda, właścicielka szkoły uwodzenia Woman's Attitude, od lat pracuje z kobietami nad budowaniem pewności siebie oraz tworzeniem harmonijnych relacji z partnerem. Prowadzi program ?Miłość od pierwszego kliknięcia? w TLC. Wegetarianka. Kocha jazz, filmy kostiumowe, ocean i kuchnię włoską. ?Miłość od pierwszego kliknięcia? startuje już dzisiaj, 19 listopada o godz. 21.

Więcej o:
Komentarze (17)
Pierwsza w Polsce szkoła uwodzenia dla kobiet: czego się w niej nauczysz?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • czesu4f

    Oceniono 69 razy 61

    tl;dr
    Drogie Panie! Cała niezbędna wiedza:
    1) Spojrzeć na faceta.
    2) Uśmiechnąć się.
    3) Facet uwiedziony.

  • bekessy

    Oceniono 45 razy 37

    Dlaczego nie rozmawiać o polityce czy religii? Prędzej czy później to wyjdzie na jaw, a jeżeli komuś tak bardzo mogłoby to przeszkadzać, to przecież lepiej wiedzieć wcześniej.

  • jake210

    Oceniono 25 razy 23

    Praktycznie porady typu nie paplaj bez sensu są jak bardziej OK, ale jeśli chodzi o podrywanie to wygląd kobiety taki jak np. Pani Catherine robi jakieś 99% wrażenia i w zasadzie nic już nie musi robić. I odwrotnie - z wyglądem ala poseł Pawłowicz też się nic nie zrobi.

  • dawaj.flaszkie

    Oceniono 23 razy 17

    Chciałbym zobaczyć reality show jak poseł Grodzka uwodzi faceta, korzystając z nauki wyniesionej z tej szkoły ;-)

  • bigos.miszcz

    Oceniono 13 razy 9

    Niech je przede wszystkim nauczą, co powinny robić w łóżku, bo większość Polek, to tzw kłody.

  • bromborek83

    Oceniono 3 razy 3

    jak złapać jelenia z portfelem? przydatne, na pewno... chłop nie musi się uczyć, wystarczy że ma ten portfel :) ... no ale w sumie to wymaga większej pracy ("wyrobienie" go sobie;)

  • rysanaduszy

    Oceniono 1 raz 1

    Ja osobiście doświadczyłam dwóch różnych związków z portalu randkowego. Pierwszy to 1,5 roku oszust i kłamstw w które dałam się wciągnąć przezco moje poczucie własnej wartości spadło właściwie do zera.
    A drugi związek który trwa już prawie dwa lata to zupełnie inna bajka:)
    Wprawdzie na początku było ciężko bo obydwoje jesteśmy po tak zwanych "przejściach" ale powoli się docieramy i mam wrażenie że czym dłużej się spotykamy tym jest mi coraz lepiej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX