Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. Nie ma rąk, a pilotuje samolot

?Popatrz mamo, można tego dokonać bez rąk? - powiedziała Jessica Cox po odbyciu pierwszego, samodzielnego lotu samolotem. Amerykanka jest pierwszą niepełnosprawną kobietą, której udało się zdobyć licencję pilota. W wyniku bardzo rzadkiej choroby wrodzonej urodziła się bez rąk. Teraz stopami posługuje się tak sprawnie jak inni dłońmi.

Kobieca strona Gazeta.pl - Polub nas!

Jessica Cox jest drobną kobietą, której upór w dążeniu do celu i siła ducha może zawstydzić każdego. Już jako mała dziewczynka notorycznie udowadniała, że niepełnosprawność nie stanowi dla niej żadnego ograniczenia. Na początku nosiła protezy rąk, jednak przeszkadzały jej w realizacji pasji i podejmowaniu kolejnych wyzwań. W wieku 14 lat odrzuciła je i nauczyła się zamiast nich sprawnie posługiwać nogami. Jej droga do pełnej samodzielności nie była łatwa, ale trudności i początkowe niepowodzenia tylko umocniły jej charakter oraz wzmocniły w niej wolę walki.

Aktywna od dziecka

Jessica już jako 10-latka zaczęła aktywnie uprawiać sport. Jej przygoda rozpoczęła się od sztuk walki. Jessica wybrała Taekwon-Do i choć wiele osób uważało, że nie jest to najlepszy pomysł, w tej chwili jest posiadaczką dwóch czarnych pasów. Kolejny sport, który stał się jej wielką pasją to nurkowanie. Oczywiście nie wystarczyło jej pływanie z instruktorem i odpowiednią pomocą. Uczęszczała na kurs, podczas którego zdobyła potrzebne doświadczenie i wiedzę. W tej chwili jest certyfikowanym nurkiem.

Amerykanka zaskakuje co krok. Nauczyła się grać na fortepianie, jeździć samochodem, pisać na komputerze. Wszystkie te czynności wykonuje używając wyłącznie nóg. Ponadto posiada stopień naukowy w zakresie psychologii. Była jednym z najpilniejszych studentów na Uniwersytecie Arizona. Jednak najważniejszym jej zdaniem osiągnięciem jest zdobycie licencji pilota.

ATA World Championships has begun! 20,000 competitors attending this year.

Posted by Jessica Cox on 11 lipca 2014

Pierwsza kobieta pilot bez rąk

W jednym z wywiadów Jessica powiedziała: - „Czasami strach zaczyna się z powodu braku wiedzy o nieznanym. Istnieje powszechne przekonanie, że głównym źródłem strachu jest brak zaufania do siebie”. Jessica z racji swojej niepełnosprawności tego strachu wyzbyła się już jako dziecko. Wiedziała, że musi przezwyciężać swoje słabości, jeśli kiedykolwiek chce zrealizować swoje marzenie o pilotowaniu samolotu. Licencję na latanie lekkim samolotami sportowymi zdobyła w 2008 roku. Przystąpiła do szkolenia dzięki stypendium Able Flight. Aby wyrazić swoją wdzięczność wobec mamy, która zawsze ją wspierała, datę swojego pierwszego samodzielnego lotu ustaliła na dzień matki. Kiedy wysiadła z samolotu powiedziała swojej dumnej mamie: - „Popatrz mamo, można tego dokonać bez rąk”. Maszynę pilotuje jedynie za pomocą nóg. W kabinie nie ma najmniejszych nawet udogodnień dla niepełnosprawnych. Nogi są jej rękami, a stopy dłońmi.

Podczas gdy starała się o licencję pilota, na zajęciach Taekwon-Do poznała miłość swojego życia - Patricka Chamberlaina. Mężczyzna posiadał czwarty stopień czarnego pasa i choć początkowo ich relacja była oparta na zasadzie trener-uczeń, szybko okazało się, że są dla siebie stworzeni. Jak wspomina Patrick Chamberlain w rozmowie z Daily Mail: - „Po kilku miesiącach randek byłem już pewien. Chcę z nią spędzić całe moje życie. Zaimponowała mi i zaraziła pozytywną energią i otworzyła oczy na nowe wyzwania”.

 

"What I love about flying is that there are no street signs, no road dividers and no double-yellow lines. You can create your own flight path." www.DisarmYourLimits.com

Posted by Jessica Cox on 24 lutego 2015

O czym marzy Jessica?

Jessica Cox na co dzień pracuje jako mówca motywacyjny i jeździ po całym świecie. Jest też bohaterką filmu dokumentalnego „Rightfooted, A Documentary Film About Jessica Cox”, który opowiada nie tylko o jej zmaganiach z niepełnosprawnością, lecz także o humanitarnych akcja w Etiopii i na Filipinach, w których Amerykanka uczestniczyła.

Kilka lat temu, rozmowie z BBC powiedziała: - „Moim zdaniem tylko 10 proc. naszego życia jest tym, co nam się przydarza. Pozostałe 90 proc. to sposób, w jaki reagujemy na te zdarzenia”. Zarówno w pracy zawodowej, jak i w życiu prywatny kobieta pragnie nauczyć innych brania odpowiedzialności za swoje życie i otwartości na niemożliwe. Chce zmienić sposób, w jaki postrzega się osoby niepełnosprawne. Jej historia doskonale pokazuje, że nawet z pewnymi ułomnościami można spełniać swoje marzenia.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. Nie ma rąk, a pilotuje samolot
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl