Rozebrana kobieta z zawiązanymi oczami zachęca, aby ludzie rysowali na jej ciele serduszka. To jej sposób na zwrócenie uwagi na problem zaburzeń odżywiania [WIDEO]

Australijka wyszła na jedną z londyńskich ulic i, ku zdziwieniu mijających ją ludzi, rozebrała się. W rękach trzymała tablicę, na której jasno wyraziła, czego dotyczy jej protest: - Stoję tutaj dla każdego, kto ma problemy z zaburzeniami odżywiania lub nie akceptuje siebie tak jak ja. Jeśli chcesz mnie wesprzeć narysuj serduszko na moim ciele.

Kobieca strona Gazeta.pl - Polub nas!

Młoda Australijka przeprowadziła eksperyment mający na celu sprawdzenie ludzkiej wrażliwości, a także uświadomienie przechodniom, jak wielu spośród ich znajomych czy bliskich nie akceptuje swojego ciała. Ubrana jedynie w biustonosz oraz majtki trzymała w ręku marker i zachęcała ludzi, aby na znak zrozumienia tych problemów namalowali na jej ciele serduszko.

Każdy powinien kochać siebie takim, jakim jest

Jae West jest członkiem The Liberators International, organizacji, która ma na celu zwiększenie świadomości społecznej. Autorka happeningu wyznała, że od lat ma problemy z jedzeniem i już jako nastolatka miała niskie poczucie własnej wartości.

Serduszka, o które poprosiła przechodniów, miały być wyrazem akceptacji innych. Chciała wysłać wiadomość do wszystkich osób, które mają ten problem: - Każdy powinien kochać siebie takim, jakim jest. Powinniśmy doceniać i akceptować nasze ciała w takiej formie, w jakiej zostały nam dane - apeluje w wzruszającym wpisie na blogu.

Apel Jae Westfot. screen youtube.com/user/inspiralight1

Wystarczyła jedna osoba, aby dać odwagę innym

Dziewczyna przed rozpoczęciem eksperymentu obawiała się tylko jednego - ludzie pozostaną głusi na jej dramatyczny apel i przejdę obok niej obojętnie. Bała się, że co najwyżej zostanie wyśmiana. Myliła się jednak.

Na początku przechodnie okazali się być sceptyczni. Dziewczyna długo czekała zanim pierwsza osoba wyjęła jej z ręki marker. Jednak eksperyment zakończył się sukcesem - całe ciało Jae było ozdobione serduszkami, a więc wiele osób wyraziło zrozumienie dla jej problemów: - Rozpłakałam się, kiedy pierwsza osoba wzięła ode mnie marker. Nie wiem, kto był pierwszy, ale jestem mu za to bardzo wdzięczna. Pod wpływem tej osoby, inni poczuli chęć naśladowania. Długopis zaczął przechodzić z rąk do rąk w szybkim tempie.

Mazakiem po skórze

Niepewna swoich działań Jae przyznaje, że podczas eksperymentu doświadczyła wielu nieznanych dotychczas wrażeń. Była naga, wystawiona na publiczny śmiech, a jednak czuła, że to, co robi jest ważne: - Uczucia, kiedy ktoś mazał pisakiem po mojej skórze były chyba najbardziej przytłaczającymi uczuciami ulgi, wdzięczności i miłości, jakich kiedykolwiek doznałam - napisała już po eksperymencie.

Jae Westfot. screen youtube.com/user/inspiralight1

Dotarła nawet do dzieci

Początkowo zdezorientowani ludzie zaczęli jej gratulować: - Chciałabym być tak odważna jak ty, To niesamowite, co robisz - słyszała ze wszystkich stron. Jednak najważniejszą i najbardziej poruszającą dla Jae chwilą nie był podziw obcych ludzi, a świadomość tego, że dotarła nawet do najmłodszych osób:

- Jedną z najbardziej poruszających i inspirujących chwil była dla mnie ta, kiedy słyszałam jak ojciec wyjaśniał swoim dzieciom, co robię. Tłumaczył im, że każdy powinien kochać i akceptować siebie, takim jakim jest. O to właśnie chodziła w moim eksperymencie.

60 proc. nas wstydzi się swojego wyglądu

Blogerka przyczyn tego, że coraz gorzej czujemy się ze swoimi ciałami i zapadamy na różne choroby upatruje w niezdrowym jedzeniu, słabej edukacji dotyczącej skutków złego odżywiania się, braku aktywności fizycznej.

Eksperyment Jae kończy się oświadczeniem - Aż 60 proc. dorosłych przyznaje, że wstydzi się swojego wyglądu. Dziewczyna ma nadzieję, że dzięki temu nagraniu wzrośnie świadomość tego, jak powszechny jest problem zaburzeń odżywiania i niskiej samooceny.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>