"Mam 19 lat i nie mam nic. Mam followersów". Gwiazda Instagrama demaskuje media społecznościowe

- Głodziłam się, żeby zmieścić się w tę sukienkę, a i tak nigdy potem jej nie włożyłam - modelka, którą obserwowały setki tys. osób, opisuje kulisy perfekcyjnych zdjęć.

Kobieca strona Gazeta.pl - Polub nas!

Essena O'Neill ma ponad 722 tysięcy fanów na Instagramie. Obserwowało ją ponad 250 tysięcy użytkowników na YouTubie. Kolejnych 60 tysięcy śledziło jej Snapchata. Australijska modelka, która na swój sukces zaczęła pracować już w wieku 16 lat, gardzi jednak rosnącą popularnością. Zrozumiała, że poza Internetem też jest życie. Piękniejsze, prawdziwsze.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Instagram to jedno wielkie kłamstwo

- Miałam wszystko, co kiedykolwiek chciałeś mieć. Teraz jestem tutaj i widzę, że to wszystko było wymyślone, fałszywe. Pokazywanie światu mojego niesamowitego życia, ciała, osobowości było jednym wielkim kłamstwem - to cytat z ostatniego filmu, który 19-latka umieściła w serwisie YouTube, po czym usunęła większość kont z mediów społecznościowych.

Non-stop on-line

Od 16. roku życia O'Neill spędzała ponad 50 godzin tygodniowo w sieci. Odpowiadała na pytania fanów, publikowała zdjęcia na Instagramie, nagrywała i montowała filmiki, które później udostępniała w sieci. Tworzyła też przepisy kulinarne i rozpisywała swoje treningi. Z wielką skutecznością kreowała wizerunek szczupłej, opalonej, bardzo zadbanej dziewczyny, której na pierwszy rzut oka każdy zazdrości: - Dziewczyno, masz życie marzeń - komentowali kolejni internauci.

. fot. screen instagram.com/essenaoneill

Wciągnij brzuch, wypchnij biust

Ona czuła się coraz bardziej nieszczęśliwa: - 15-letnia dziewczyna, która skrupulatnie liczy kalorie i wciąż ćwiczy. To byłam ja. Każdy uzależniony od internetowej sławy nie jest świadomy tego, co się dzieje wokół, poza siecią - opisała na Instagramie jedno ze swoich zdjęć sprzed lat.

- Wciąganie brzucha, przyjmowanie strategicznej pozy, eksponowanie biustu - tak powstało to zdjęcie. Chcę tylko, żeby młode dziewczyny wiedziały, że to nie jest realne życie. To nie powinno być inspirujące. To wymyślony, perfekcyjny wizerunek, stworzony tylko po to, aby zwrócić na siebie uwagę - przekonuje pod poniższym zdjęciem.

50 selfie zanim wybrałam jedno

- Miałam obsesję, chciałam wyglądać dojrzalej i seksowniej - komentuje O'Neill - Podoba ci się to zdjęcie? Proszę, polub je. Zrobiłam makijaż, zakręciłam włosy, włożyłam ciasną sukienkę i niewygodną biżuterię. Strzeliłam 50 selfie, zanim zrobiłam jedno dobre ujęcie. Potem edytowałam je godzinami, żeby uzyskać waszą aprobatę.

150 dolarów za zdjęcie w bikini

Essena O'Neill doskonale wiedziała, że jako popularna blogerka może zarobić duże pieniądze: - Zapłacono mi 400 dolarów za włożenie tej sukienki. Z łatwością można dostać nawet 2 tys. za umieszczenie na zdjęciu np. marki herbaty.

Na początku była jednak naiwna: - Miałam 16 lat, kiedy miałam 50 tysięcy obserwujących. Marka kostiumów kąpielowych zaproponowała, że wyśle mi bikini, jeśli pochwalę się nim w mediach społecznościowych. Pamiętam, jak pomyślałam "Okey, to jest fajne". Chętnie promowałam różne rzeczy. Były drogie, a ja dostawałam je za darmo (...), dopiero potem przeczytałam w gazecie, że jakaś dziewczyna zarobiła 200 dol. za promowanie sukienki. Miała 100 tysięcy fanów, więc pomyślałam, że może ja też powinnam spróbować? Dostałam cennik: 50 dol. za zdjęcie reklamowe, 150 - za zdjęcie w bikini, które trafi do 50 tysięcy osób.

InstaGirl

- Jeśli widzisz jakąś Insta Girl i chcesz, aby jej życie było twoim, zrozum, widzisz tylko to, co ona chce ci pokazać - rozwiewa wątpliwości w swoim wyznaniu modelka. W przejmującym nagraniu apeluje do ludzi, aby żyli pełnią życia i nie ograniczali się do wirtualnej rzeczywistości.

- Bądź z ludźmi w swoim realnym życiu, przytulaj ich, rozmawiaj z nimi, wychodź z domu, idź do parku - tak wygląda prawdziwe życie. Ja tego nie robiłam, ponieważ cały czas żyła dla czyjejś akceptacji. Nie musisz udowadniać, że masz udane życie na Instagramie. Możesz być z niego dumny poza siecią. Nie musisz udowadniać zdjęciami, że jesteś ładna. Nie musisz być pieprzoną modelką, żeby czuć się piękna.

A ty wytrzymasz tydzień bez Facebooka?

Essena O'Neill też namawia innych, aby przyjęli jej wyzwanie i zrezygnowali z mediów społecznościowych na tydzień. Stworzyła też stronę internetową LetsBeGameChangers.com, na której opowiada swoją historię i dodaje odwagi tym, którzy chcą porzucić wirtualne życie.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Jak wylogować się z sieci i połączyć ze sobą? Przeczytaj książkę Tima Powersa >>

Więcej o: